Wyniki wyszukiwania dla zapytania: przydziału mieszkań komunalnych

Moja sytuacja jest trudna: mieszkamy w lokalu 47m2 (2 pokoje). Ja z moja
dziewczyna (ktora jest w ciazy) i nasze dziecko w  jednym pokoju,
natomiast
w drugim: moi rodzice plus 2 braci (z czego jeden chory na fobie
spoleczna)
i musza do niego przychodzic nauczyciele do domu. Moje pytanie jest

dokumenty sa potrzebne? Jakie sa szanse?


Jeśli mieszkanie (47m2) jest kwaterunkowe - musisz pójść do wydziału
lokalowego w swoim urzędzie miasta/dzielnicy i wziąć druk o przydział
mieszkania. Zakreślasz w nim pozycję "rozkwaterowanie", zresztą wszystkiego
możesz dowiedzieć się w ww. wydziale. Po złożeniu wymaganych dokumentów
wniosek jest opiniowany przez komisję mieszkaniową, następnie, po pozytywnym
zaopiniowaniu jesteś wpisywany na listę oczekujących na przydział. Szanse
są, ale bardzo zależne od sytuacji lokalowej w Twoim mieście/dzielnicy.
Jeśli nie ma dużego odzysku lub też nie buduje się tam lokali komunalnych -
masz znikome szanse. Jeśli buduje się lub odzyskuje - czasami oczekiwanie na
lokal trwa nawet kilka lat, zresztą jak jest u Ciebie możesz zapytać się w
sekretariacie wydziału.



| + Nie rozumiem? Chciałbyś dostać za darmo mieszkanie?

 Dlaczego "dostać" ? Zdaje się że chce "mieszkać".


Nie sprecyzował w pytaniu :)

 A wytłumacz mi, dlaczego ci co "kiedyś" dostali mają
sobie mieszkać w najlepsze ? W myśl tej idei musiałoby
być coś w stylu "zapłać albo wynocha".
 Nadto OIW egzystują mieszkania "socjalne" (coś 1/3 czynszu
komunalnego !).
 OIMW "komunalka" jest obowiązkiem gmin - to że leży
i kwiczy w sporej częsci wynika ze stanu finansów gmin.


Nie zrozumiałeś mnie. Nie jestem przeciwny takim rozwiązaniom, ale nie
zrozumiałem spomiędzy wierszy że chodzi o przydział komunalki w trybie
pilnym czy lokalu socjalnego.

| + Jeśli czegoś chcesz, musisz to kupić.

 Ale mieszkania komunalnego się nie kupuje !
 Staje się lokatorem...


j.w. :)

 W odróżnieniu od istnienia i przydzielania mieszkań
komunalnych... co mnie mało dziwi... :)


Mnie też to nie dziwi.
Moja babcia dziesiąt lat mieszkała w komunalnym. Od 2 lat ja tam mieszkam, a
pół roku temu babcia wykupiła mieszkanie od miasta na preferencyjnych
warunkach - jakieś 8% wartości chyba. Kawalerka, ale kamienica z '50,
centrum, dobra komunikacja - vs - hałas na ulicy (przelotowa, dziurawa
jezdnia), stare kaloryfery i okna, tragiczny projekt, niski standard.
Jednak biorąc pod uwagę cenę, to był ładny prezent od miasta :)

Pozdr



Czy sa w Warszawie jakies spoldzielnie mieszkaniowe na wzor dawnych
spoldzielni? Wlasnie zaczynam myslec o wlasnym kacie i wiem, ze nie dam rady
kupic swojego mieszkania u jakiegos dewelopera, wiec zastanawiam sie czy nie
mozna jakos inaczej.


Nie. Możesz starać się o przydział mieszkania komunalnego (kolejka na kilka
lat do przodu), ew. zainteresuj sie TBSem. W obu przypadkach bardziej
oplaca sie wziac kredyt, albo wynajmowac - wybor nalezy do Ciebie.


Podobno nasz szanowny sejm uchwalil ustawe, na mocy ktoorej mieszkania
spooldzielcze i komunalne maja przejsc na wlasnosciowe, czy to prawda?
    Jakos mi sie nie chce wiezyc, zeby wypuscili z rak taka kase, jaka
przynosi wykupywanie
mieszkan...


Widzisz: żyjemy w kraju, gdzie władza pochodząca jest bezinteresowna. A imię
jej AWS...

Właśnie siadam do pisania podania o przydział mieszkania komunalnego, aby
władza miała mi co podarować.




Najdotkliwsza podwyżka czeka warszawiaków na wiosnę. Nawet trzykrotnie
wzrośnie czynsz w mieszkaniach komunalnych. Więcej zapłacimy też za
prąd, parkowanie i wywóz śmieci.
Mieszkaniec Żoliborza, który płaci ok. 2zł za mkw w komunalnym
mieszkaniu zapłaci od maja 6 zł za ten sam metr. I marnym pocieszeniem
są zapewnienia ratusza, że będą ulgi dla najuboższych.


Nareszcie! Nie ma nic bardziej denerwującego, niż goście dostający od
miasta 100 metrów za 200 zł. Inna sprawa, że przy stawce 6 zł za metr
nadal słabo da się kamienice utrzymać w należytym porządku.

Zapewne powyższe jest jeszcze negocjowane w zależności od stanu mieszkania.

Tylko czekać na urynkowienie - od razu ceny nieruchomości dla zwykłych
ludzi pójdą w dół... Na razie pewnie tylko nieco czynsze...

Swoją drogą rozbawił mnie przykład Żoliborza... Tatuś Kaczyńskich który
dostał przydział na dom w tamtej okolicy musiał nieźle się napracować z
panami z SB... ;)



Wiecie może ludziska kochane do jakiego urzędu w Warszawie trzeba
uderzyć żeby starać się o przdział na mieszkanie komunalne? Chodzi tu o
osobę, która nie jest zameldowana na stałe w Wawie, ale może być
czasowo. Dziecko na utrzymaniu. Samotna matka. Dochody niskie,
właściwie tylko pomoc społeczna. Zna ktoś temat? Może jakieś adresy?


Urząd Dzielnicy właściwej dla zameldowania, Wydział Lokalowy.
Opieka Społeczna też by się przydała - niech dadzą poparcie dla
przydziału tzw. lokalu socjalnego (tak się to teraz nazywa).



| Kwestia jakie macie dochody i jakie mieszkanie by Was zadowalalo....
| A TBS-y..... Osobiscie odradzam....

Heh.
Dochody - brak. Na starcie bedziemy mieli 2 lata do ukonczenia studiow.
To zapewne komplikuje sprawe...


to raczej duży problem. Kredyt, jeżeli go uzyskacie, trzeba spłacać,
wraz z odsetkami... A to stałe, miesięczne obciążenie.

PS. A czy jeszcze istnieje takie cos jak mieszkania w spoldzielni ale
nie wlasnosciowe? Niekoniecznie nowe


W teorii. W praktyce nie sądzę, żeby jakakolwiek spółdzielnia wydawała
takie przydziały... Coś mi się obiło o uszy, że swego czasu gmina miała
wyprzedawać lokalne komunalne za symboliczną złotówke albo niewiele
więcej w dzielnicach typu trójkąt bermudzki, gdzie stan kamienic jest na
granicy rozpadu. Tylko że takie "mieszkanie" dostaniesz z całym
"dobrodziejstwem inwentarza" - czyli walącym się budynkiem, którym z
chwilą oddania jakiejś wspólnocie gmina przestanie się interesować. A
utrzymanie czegoś takiego przy życiu wymaga ogromnych nakładów...



[...]
| imho chodziło o lokale użytkowe, a nie mieszkalne
a nie była to czasem taka akcja, że zgodę muszą wyrazić wszyscy
lokatorzy kamienicy i wtedy mogą ją od miasta wykupić płacać bardzo
niewiele od metra? Ale może coś kręcę, jakiś czas temu to było i nie
bardzo mogę namierzyć źródła teraz...

| Robert Steward


Akcja była i nadal jest, wykupić mieszkanie komunalne przy tych założeniach
można za 5% wartości rynkowej, czyli faktycznie bardzo tanio, ale drobiazg...
najpierw trzeba mieć na nie przydział! :-( Nie mogą tych mieszkań kupić "ludzie
z ulicy". A i lokatorom nie jest łatwo skorzystać z tej opcji. Moja mama
niedawno wykupiła swoje mieszkanie, ale nie mogła tego zrobić w tym najtańszym
wariancie, ponieważ jeden lokator, który nota bene od lat nie płaci czynszu i
ma wszystko w nosie, nie był zainteresowany wykupem.

Pozdrawiam
Lama

Pozdrawiam
Lama


Witam

1. Zameldowany jestem w miejscu A
2. Zarejestrowalem dzialalnosc:
 adres dzialalnosci: miejsce B
 miejsce dzialalnosci: teren calego kraju
 
Miejsce B jest mieszkaniem, w ktorym mieszkam z zona i tesciowa. Przydzial
na lokal ma tesciowa - zostal wydany przez :)) "Prezydium Dzielnicowej Rady
Narodowej w Krowodrza w Krakowie".
Z tego co wyczytalem w umowie najmu z dnia 19.06.1973 roku...

"[...]najemca lokalu jest uprawniony do oddania czesci lokalu w podnajem lub
do bezplatnego uzywania wylacznie za zgoda wlasciwego do spraw lokalowych
organu prezydium rady narodowej [..]"

Jutro wybieram sie do Urz.Stat po REGON (czeka sie 3 godziny) i do US, zeby
zlozyc NIP-1 (tam pewnie pojawi sie pytanie o prawo do lokalu).
Czy zatem wystarczy umowa uzyczenia czesci lokalu, ktorej (umowy) stronami
bedziemy moja tesciowa i ja? Czy potrzebuje jeszcze bog wie jakich pozwolen
administracji, zarzadu budynkow komunalnych, wspolnoty mieszkancow,
dozorczyni i jej meza, ktory donosi na lokatorow do UB? :)
Dzialalnosc nieszkodliwa spolecznie - praca na komputerze.

Bo jak jutro zloze RG-1 a potem sie dowiem, ze jednak nie mam prawa do tego
lokalu to bede musial odkrecac wszystko...




| Podaj nazwe tego miasta czy miejscowosci,..... nie zaslaniaj sie
| tajemnica, podaj tylko nazwe... jezeli nie to.... JESTES KLAMCA, fajny
| z Ciebie zolnierz. No coz juz teraz moge powiedziec KŁAMCA, bo nie ma
| miejsca w Polsce gdzie cytuje "tu gdzie nie mieszkam nie problemu z
| mieszkaniami komunalnymi,"....

| Sam siebie zalatwiles..

Mieszkam w Słupsku, pracuję w Koszalinie. I w Słupsku nie ma problemu z
mieszkaniami komunalnymi - Ci którym się należą je dostają, oczywiście
jeśli chcą, bo nie każdy chce płacić taki czynsz.


Tuż obok mojego bloku w Krakowie miasto wykupiło paredziesiąt mieszkań
na komunalne. Dostali przydział do nich różni ludzie - od sytuacji
losowych po normalną menelię. I nie jest to jedyne takie miejsce w
Krakowie. Czyli można mieszkanie komunalne dostać nawet będąc menelem
(oczywiście nie tylko menele dostają).


Tuż obok mojego bloku w Krakowie miasto wykupiło paredziesiąt mieszkań na
komunalne. Dostali przydział do nich różni ludzie - od sytuacji losowych
po normalną menelię. I nie jest to jedyne takie miejsce w Krakowie. Czyli
można mieszkanie komunalne dostać nawet będąc menelem (oczywiście nie
tylko menele dostają).


Czyli uwazasz ze "z mieszkaniami komunalnymi nie ma problemu" i dostaje sie
je tak latwo jak zolnierze sluzbowki. :-)



| Tuż obok mojego bloku w Krakowie miasto wykupiło paredziesiąt mieszkań na
| komunalne. Dostali przydział do nich różni ludzie - od sytuacji losowych
| po normalną menelię. I nie jest to jedyne takie miejsce w Krakowie. Czyli
| można mieszkanie komunalne dostać nawet będąc menelem (oczywiście nie
| tylko menele dostają).

Czyli uwazasz ze "z mieszkaniami komunalnymi nie ma problemu" i dostaje sie
je tak latwo jak zolnierze sluzbowki. :-)


Nie tak samo. Ale za mniejsze pieniądze. Za mieszkania służbowe kadra
płaci wielokrotnie więcej niż lokator mieszkania komunalnego. I żołnierz
nie jest menelem, coś mu się więcej należy.


*Michał Grodecki* ni au koto ha itsumo tanoshii

| Tuż obok mojego bloku w Krakowie miasto wykupiło paredziesiąt
| mieszkań na komunalne. Dostali przydział do nich różni ludzie - od
| sytuacji losowych po normalną menelię. I nie jest to jedyne takie
| miejsce w Krakowie. Czyli można mieszkanie komunalne dostać nawet
| będąc menelem (oczywiście nie tylko menele dostają).

| Czyli uwazasz ze "z mieszkaniami komunalnymi nie ma problemu" i
| dostaje sie je tak latwo jak zolnierze sluzbowki. :-)

Nie tak samo. Ale za mniejsze pieniądze. Za mieszkania służbowe
kadra
płaci wielokrotnie więcej niż lokator mieszkania komunalnego. I
żołnierz nie jest menelem, coś mu się więcej należy.


A jaki jest standart tych mieszkań? Płytki vs panele na podłodze?
Panele na ścianach? wszystko w jakimś takim standarcie średnio-wyższym
czy totalna kicha? Bo o nie swoje to nikt nie dba.



Akurat na moim podwórku jest czysto, bo jest ogrodzone,
zamknięte przed tzw. przypadkowym przechodniem
w adidasach i z nadczynnością ślinianek
(tzw. pluj pasiasty, tudzież strzykwa chodnikowa),
oraz pilnowane przez strażnika


I sam przyznasz, Pawle, że odkąd przestali dawać mieszkania z przydziału
(komunalne, zakładowe) i za własne 4 ściany trzeba słono zapłacić, to
ludzie z reguły znacznie bardziej szanują te bloki?
Już nie ma nalane w windach, nikt nie wykręca żarówek, nie maże węglem
po ścianach klatki, nie pluje na podłogę, nie wyrzuca śmieci przez okno.
Zauważyłeś?

Ja tak.
Oczywiście daleko tu do szwajcarskich ideałów, ale porównując to do
przyzakładowych blokowisk, to jest bez porównania czyściej i
bezpieczniej.
Dlatego jestem przeciwnikiem systemu opiekuńczo-warcholskiemu, gdzie M-3
dawali za podjęcie pracy w hucie i za 25 lat osiedle wygląda jak getto.

Rico.



I sam przyznasz, Pawle, że odkąd przestali dawać mieszkania z przydziału
(komunalne, zakładowe) i za własne 4 ściany trzeba słono zapłacić, to
ludzie z reguły znacznie bardziej szanują te bloki?
Już nie ma nalane w windach, nikt nie wykręca żarówek, nie maże węglem
po ścianach klatki, nie pluje na podłogę, nie wyrzuca śmieci przez okno.


To, oczywiście, też. Ale jest jeszcze jeden element. W takich blokach po
prostu nie ma pewnego typu ludzi lub jest ich b. niewielu. Ten margines z
lewej strony krzywej dzwonowej nigdy nie kupi sobie mieszkania w takim
bloku (podobnie jak samochodu, o czym już pisałam)

Renata



dokładnych kulis sprawy nie znam. z tego co udało mi się dowiedzieć,
to mieszkańcy wykazywali się agresją wobec pracowników utrzymania ery


He, bojowe babcie emerytki?
Szkoda, że podczas rozprawy nie powołano na świadków monterów, którym
np. grożono użyciem siły.
Można by na upartego wytoczyć proces cywilny.  :)

ale durna ciemnota wymyśliła nowy sposób: zaprotestować
przeciwko pociągnieciu zasilania do BTS-a!!!


Jeśli są członkami spółdzielni mieszkaniowej maja prawo, ale jeśli
lokale komunalne czy z przydziału, to buzie na kłódkę.

Rico.


eeee, tam fakt ze zasiadaja w kilku spolkach potwierdzony, natomiast czy moga czy nie to moze racja ze ktos lewande wpuscil w maliny, ale Lewand ostatni pies gonczy sie zrobil strasznliwy, prowie codziennie na Gorskiego cos wyciaga, a to CBA, a to rady nadzorcze, a to jakies podejrzane przydzialy mieszkan komunalnych....

KTBS-y to nie jest włąsność. Coś na ten temat pod linkiem:

http://www.trader.pl/ds_d...4,budowanie.asp

a po krótce :

Towarzystwa Budownictwa Społecznego to alternatywa dla tych, którzy nie mają wystarczających środków na zakup mieszkania, a ich dochody przekraczają limity ustalone dla osób ubiegających się o przydział mieszkania komunalnego czy socjalnego.

Celem TBS-ów jest budowa domów mieszkalnych i ich dalsza eksploatacja. Ustawodawca dopuszcza możliwość nabywania budynków mieszkalnych, remonty i adaptacje pomieszczeń na cele mieszkalne, prowadzenie działalności związanej z budownictwem mieszkaniowym i infrastrukturą towarzyszącą.

Cechą charakterystyczną tylko TBS-ów jest brak możliwości wykupu mieszkania nawet po całkowitym spłaceniu kredytu budowlanego - są to więc mieszkania typowo czynszowe.


(...)Komisja Socjalno-Mieszkaniowa - radny Marian Kaczmarek (Lewica) - pracownik przedsiębiorstwa komunalnego. Jest administratorem budynków gminnych zarządzanych przez Przedsiębiorstwo Komunalne. To on przedstawia listę wolnych mieszkań do zasiedlenia i jako pierwszy posiada wiedzę o wolnym mieszkaniu. Teraz, jako Przewodniczący Komisji, będzie te wolne mieszkania (pośrednio) przydzielał osobom oczekującym na przydział... Moim zdaniem zachodzi tu - co najmniej - konflikt interesów, o moralności i etyce nie wspomnę... Zastanawiające jest też to, dlaczego do radnego Mariana Kaczmarka przychodzi najwięcej osób na dyżur radnego ? I to w sprawach dotyczących prawie wyłącznie przydziału mieszkań ?... Warto dodać, że czas oczekiwania na przydział mieszkania komunalnego lub socjalnego w naszym mieście wynosi niekiedy kilka lat...


Cos mi sie przypomnialo. Pamietam, jak kilka lat temu moj znajomy (nie pamietam juz ktory) szukal mieszkania w Wieluniu. Zostal bardzo dokladnie poinformowany (nie napisze przez kogo, bo juz nie pamietam, w kazdym badz razie kojarze, ze byla to osoba, ktora mimo usilnych checi i zbytniej pewnosci siebie, na szczescie, z polityka w Wieluniu nie ma zbyt duzo wspolnego) co ma zrobic, czyli do kogo (nie pamietam juz dokladnie do kogo) sie udac i ile zer ma miec kwota w kopercie O ile dobrze pamietam, bylo ich nie mniej, niz cztery
I kto by pomyslal, ze czlowiek musi sie "plaszczyc" do tego stopnia, nawet w sprawie przydzialu mieszkania..

widać dzisiaj człowiek w Malborku jest tyle wart co budynek w którym mieszka a właściwie to jest jak mebel, który można przenieść bo na tym można zarobić


Jestem ciekawy czy dla tych ludzi wysiedlanych ze Starego Miasta i innych miejsc pod inwestycje przeznaczone będą nowe budynki komunalne wybudowane przez miasto i czy będzie uczciwy przydział lokali wykonany przez odpowiednią komórkę w UM....

Zmiany nazwy dokonano m.in. dlatego, że nie jest to przedsiębiorstwo (stara nazwa: Miejskie Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej Sp. z o.o.), tylko Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością. Jak wiadomo Spółka Urbis jest spółką komunalną, której właścicielem jest Miasto Gniezno. URBIS - z języka łacińskiego oznacza "miasta" czyli, że jest to spółka miasta.
Spółka URBIS nie jest właścicielem budynków, a jedynie ich administratorem. To czy w danym budynku zostanie zasiedlony jakiś lokal mieszkalny nie zależy od administratora, czyli Spółki Urbis, lecz od właściciela, czyli w tym przypadku od Miasta Gniezna. W Urzędzie Miejskim istnieje Wydział Usług Społecznych, Referat Spraw Lokalowych, który pośrednio decyduje o przydziałach mieszkań. Nie wiem czy wiesz, ale w Urzedzie Miejskim została utworzona Społeczna Komisja Mieszkaniowa, która decyduje o przydziałach na lokale komunalne.

Nie wiem czy wiesz, ale w Urzedzie Miejskim została utworzona Społeczna Komisja Mieszkaniowa, która decyduje o przydziałach na lokale komunalne.
OK. ale czy ta komisja działa sprawnie? Skoro pisze się tutaj, że mieszkania ileś tam czasu stoją wolne, a kolejka oczekujących długa to w czym problem? Chyba, że sytuacja prawna tych mieszkań jest niejasna, bo np. w mieszkaniu po zmarłym głównym lokatorze są zameldowane jego dzieci, które np. studiują, wyjechały na jakiś czas za granicę. To też trzeba brać pod uwagę...

witam wszstkich zainteresowanych tym tematem. Ja jestem bardzo dobrze zorientowana i jestem zainteresowana poniewaz. U mnie w bloku jest mieszkanie puste od 8 lat i nikt i nic nie robi w tym kierunku. Zainteresowalam sie tym tematem i odwiedzialam Urząd Miasta. Oczywiscie niczego sie nie dowiedzialam za pierwszym razem spisano tylko dane i kazano mi przyjsc za tydzien nie wiem czy az tak dlugo trwa dowiedzenia sie co i jak sie dzieje z mieszkaniem nie sadze. Wystarczy tylko dobra wola pare telefonow i juz jest sprawa zalatwiona. Oczywiscie przyszlam za tydzien ale mi rowniez nie udzielono konkretnie odpowiedzi. Sami widzicie ze to jest poprostu apsurd co oni robia zeby mieszkanie tak dlugo stalo puste przeciez to jest dewastacja.Ktos na forum tu powiedzial ze wystarczy tylko zglosic o takich mieszkaniach nie prawda JA ZGLOSILAM TO TRZY RAZY i co nic w tym kierunku nie zrobili. A jak zrobia to dadza przydzial lokatorowi ktory jeszcze wiecej zdewastuje mieszkanie ludzie gdzie prawo gdzie kozysc do urzedu Miasta ja nie widze bo taka osoba nie bedzie placila a tylko dewastowala. Cos musi sie zmienic bo tak dluzej to nie moze byc nic Urzad nie robi i Urbis tez to pytam KTO SIE TYM ZAJMUJE !!! Moze powiem brzydko chyba kasa i dojscia bo jak chce sie normalnie to nie da rady niema pana ani nikogo kto o tym decyduje. A odnosnie tego czy ktos mieszka na komunalnym i gdzies indziej ja mam wlasnie taki przyklad osoba mieszka wlasnie gdzies indziej. JA ZGLOSILAM DO ADMINISTRACJI DOMOW W URZEDZIE I CO!!!!! stoi puste


W czasie interpelacji i wniosków radni zadali szereg pytań na tematy poruszane przez nas na Forum
m.in :
- odbudowa Kościoła Minorytów
- sprawy nawierzchni dróg (zarówno dziury jak i nieprawidłowo wykonane prace drogowe)
- równe-nierówne traktowanie wszystkich obywateli przy przydziale mieszkań komunalnych - (sprawa Romów)
- straszące budynki w mieście ( niestety padło tylko kilka przykładów a przecież na Forum - jest kilka całych tematów poświęconych temu problemowi )
- problem śmieci i utrzymania czystości w mieście
- problem narkotyków
- zatrudnianie krewnych i znajomych w urzędach
- tworzenie nowych miejsc pracy
- budowa pomnika Jana Pawła II
- kwestie bezpieczeństwa obywateli.
Zaniepokoił mnie również następujący fakt – mimo iż są na to pieniądze w budżecie to kilka zaplanowanych inwestycji miejskich nie ruszyło z powodu unieważnienia przetargów ( nie wyłoniono wykonawcy lub nie znalazł się żaden oferent ).
Te zapytania jako żywo tematy z forumbrzeg przypominają. Niewykonane inwestycje są bezpośrednim skutkiem wyjazdu rodaków za chlebem. Są trudności z wykonaniem jakichkolwiek prac rem.-bud. Ludzi brakuje, a ci co zostali nie zawsze mogą zastąpić tych co wyjechali.

33. Miasto, w którym wiele się dzieje, ale przepływ informacji o tym równy jest zeru.
34. Miasto, którego młodzi mieszkańcy mają wiele pomysłów, ale nie ma nikogo, kto mógłby ich wysłuchać i dopomóc w realizacji.
35. Miasto, w którym petent jest traktowany w urzędach jak intruz.
36. ad 31 Miasto, w którym latami czeka się na liście przydziału mieszkań komunalnych, po czym zmieniają się przepisy i tuż przed finałem zostaje się skreślonym z listy.
37. ad 17 i 31 Miasto, którego władze uważają, że lepiej, aby się rozsypało niż zostało wyremontowane i zamieszkałe przez ludzi.
38. Miasto upadłych firm.
39. Miasto, którego młodzież może liczyć jedynie na rozrywki przed kompem, bo nie ma miejsc, w których mogłaby się zabawić.
40. Miasto, którego spora część mieszkańców tylko narzeka jednocześnie nie robiąc nic ku poprawie sytuacji.

Te ok. 150 podań to wszystkie wnioski o przydział mieszkań komunalnych i socjalnych z ostatnich lat. Wiele z nich z różnych wzgledów i tak nie będzie mogło być zrealizowane. Corocznie przydzielamy mieszkania dla rodzin w najtrudniejszych warunkach mieszkaniowych. W zależności od rotacji zwalnianych lokali jest to kilka mieszkań rocznie. Każda rodzina znajdujaca sie obecnie w bardzo trudnych warunkach może złożyć podanie i może je uzyskać po sprawdzeniu warunków zamieszkania przez społeczną komisję, gdyż w każdym przypadku rozpatrywana jest sytuacja mieszkaniowa wszystkich wnioskodawców i przydział otrzymuje rodzina , która wg oceny komisji aktualnie znajduje się w najtrudniejszej sytuacji.
Pierwsze budowy mieszkań socjalnych będą zrealizowane już w przyszłym roku. Do nowych mieszkań socjalnych zostaną przesiedleni mieszkańcy z mieszkań socjalnych przy ul. Kościuszki w Siechnicach. Być może również część mieszkańców z kontenerów mieszkalnych przy ul. Żernickiej w Św. Katarzynie. Grunty wyznaczone pod zabudowę socjalną i komunalną są już zakupione przez gminę i przygotowane do zabudowy w Siechnicach przy ul. Wiosennej oraz w Świętej Katarzynie przy ul. Bukowej (z tyłu za obecnym osiedlem duńskim). Całość inwestycji związanych z wybudowaniem nowych mieszkań i przeniesieniem do nich wszystkich obecnych mieszkańców kontenerów przy ul. Żernickiej zostanie zrealizowana wg moich planów w ciągu najbliższych 2-3 lat. Następnie kontenery będą rozebrane, a w tym miejscu zostaną w ciągu nastepnych 2-3 lat wybudowane nowe mieszkania socjalne i komunalne. Łącznie około 100.

62 mieszkania za niecale 4,5mln zlotych. Imponujacy wynik, nawet przy zwroceniu uwagi na to, ze to mieszkania socjalne a nie komunalne.
Tu lezy pies pogrzebany - co do czego ma sluzyc. Mieszkania komunalne budowalbym dla ludzi szczegolnie pozadanych w Drawsku - nauczycieli szczegolnych zawodow, potrzebnych miastu rzemieslnikow itd. Mieszkania socjalne moga stanowic znakomita alternatywe dla tych, ktorzy nie sa w stanie utrzymac swych, niejednokrotnie starych i zdewastowanych mieszkan w starych domach. Czesto sa to mieszkania duze zajmowane przez pojedyncze starsze osoby. Takie mieszkania mozna, i trrzeba odzyskac, wyremontowac i sprzedac na wolnym rynku. lub wynajmowac po cenach rynkowych. Za pozyskane z kolei pieniadze mozna pokusic sie o wspieranie budownictwa wlasnosciowego, szczegolnie dla mlodych rodzin. To sa truizmy dawno temu rozwiazane w taki wlasnie sposob w bardzo wielu miejscach na swiecie. My zas budujemy koszmarnie drogie domy komunalne, ktorych przydzialy budza ogromne emocje bo ich kryteria sa niejasne i dla wielu niesprawiedliwe.
Utrzymanie takich domow to pokazna suma w budzecie kazdego miasta. Warto o tym wiedziec.

Jest sprawą oczywistą, że polityka mieszkaniowa stanowi jeden z najważniejszych elementów polityki społecznej Gminy Jabłonna. Priorytetem jest budowa nowych mieszkań komunalnych, na które oczekuje ponad sto rodzin. W najbliższych planach jest pobudowanie wielorodzinnego budynku komunalnego (obecnie jest opracowywana dokumentacja techniczna) oraz dwu-czteromieszkaniowego obiektu o wyjątkowo wysokim standardzie.


To wyżej to cytat z informacji na gminnej www. Ciekawe dla kogo ma być przeznaczony ten obiekt o "wyjątkowo wysokim standardzie"?? Czyżby znowu dla urzędników, którzy dostaną przydział na komunalke poza kolejnością, jak to bywało za Łuby???

A mając na uwadze ogromne zapotrzebowanie w tym zakresie, wójt Gminy podejmuje działania w kierunku wynajmu lokali od osób fizycznych.

I tu znowu ciekawość mnie zżera od kogo i za ile?

No, ale niestety dla nas (a przynajmniej dla mnie) wójcina skasowała możliwość zadania jej tych pytań publicznie przez stronę gminy. Choć oczywiście nie ma pewności, że by ich nie ocenzurowano. Ale w takim razie, może ktoś z naszych radnych wyjaśni te wątpliwości w imieniu wyborców i coś tu napisze?

A jeśli tak, to jeszcze frapuje mnie niezmiernie hasło "weksel in blanco" - na co ten weksel i na czyją rzecz?

[WROCŁAW]

Pustostany na komunalne

Miasto wyremontuje ponad 70 opuszczonych mieszkań, tak zwanych pustostanów, które później będą mogły otrzymać osoby znajdujące się na liście oczekujących na mieszkania komunalne i socjalne.

Przetarg na wykonanie robót ogłosił właśnie Zarząd Zasobu Komunalnego. – Wybranych zostało po kilka lub kilkanaście mieszkań z kilku okolic Wrocławia – wyjaśnia Władysław Czajkowski z ZZK. – Na razie podzielono je na trzy kategorie, w zależności od metrażu. Wiemy, że będą to mieszkania od 14 do blisko 100 metrów kwadratowych. Dokładne adresy podamy po wyłonieniu
wykonawców– dodaje. Firmy, które będą miały za zadanie przeprowadzić kompleksowe remonty kilkudziesięciu pustostanów, poznamy na początku maja. Prace powinny potrwać do końca tego roku.
O przydziale odnowionych pustostanów oczekującym wrocławianom zadecyduje wydział lokali mieszkalnych urzędu miejskiego. Na mieszkanie komunalne we Wrocławiu czeka około 4 tysięcy rodzin.

POLSKA Gazeta Wrocławska

W kolejce po mieszkanie od miasta

http://www.rp.pl/artykul/152205.html

Wrocław

Wrocław posiada 1694 budynki komunalne, z czego 89,4 proc. powstało przed II wojną światową. – W sumie w zasobach miasta znajdują się 49 843 mieszkania, z czego 16 216 znajduje się w budynkach w 100 procentach gminnych, a 33 627 – w budynkach wspólnot mieszkaniowych – szacuje Julia Wach z Departamentu Nieruchomości i Eksploatacji we wrocławskim urzędzie.Na koniec ubiegłego roku w urzędzie zarejestrowanych było 2805 wniosków osób ubiegających się o przydział lokalu od miasta, w tym 1048 o przydział lokalu socjalnego z tytułu pozostawania w niedostatku oraz 1757 wniosków o przydział lokalu do remontu na koszt przyszłego najemcy. – Czas oczekiwania zależy od sytuacji rodzinnej, mieszkaniowej, zdrowotnej danej rodziny czy osoby samotnej – mówi Julia Wach.

W tym roku miasto zamierza oddać 117 mieszkań w budynku przy ul. Pułaskiego. 53 lokale powstaną przy ul. Pomorskiej, a w przyszłym roku będzie gotowych kolejnych 70 mieszkań, także przy ul. Pułaskiego.Kolejne inwestycje są planowane przy ul. Wyszyńskiego (ok. 77 mieszkań), Kiełczowskiej (ok. 120 mieszkań) i Górniczej (216). Czynsze za najem lokum komunalnego to 4,10 zł za mkw., socjalnego – 1,03 zł za mkw. W określonych sytuacjach stawki te mogą być obniżone lub podwyższone.

Komisja natomista po tym wszystkim zgody nie wyraziła.

- czy w decyzji odmawiającej przydziału mieszkania z zasobów komunalnych wskazano tryb odwoławczy? Jeśli tak, to skoro już Monika nie chce do sprawy angażować mediów o zasięgu ogólnopolskim - to może przynajmniej do sporządzenia odwołania udałoby się pozyskać uznaną na rynku pomorskim kancelarię prawną? Tu chodzi nie tylko o merytoryczne podstawy rozstrzygnięcia, ale również niedociągnięcia formalnoprawne - co jest stałym grzeszkiem tego rodzaju ciał, nie mniej widocznym dopiero dla fachowca. "Uznaną" - chodzi o pewnego rodzaju działanie psychologiczne.
W przeciwnym wypadku na ponowne rozpoznanie sprawy Monika będzie miała małe szanse, gdyż nasze listy nie zmienią stanu faktycznego upoważniająceego do takiej czynności.

Czyli Prezio Murdzek mieszka w siedzibie fundacji?! O kurde BolkuM miej choć troszkę litości pomóż biednemu i bezdomnemu prezydentowi załatwić przydział mieszkania komunalnego, niech ma swoje cztery kąty.
Może się Stowarzyszenie Brata Alberta zainteresuje losem biednego bezdomnego prezydenta.

Policjanci mieli zatrzymać dziewięć osób w związku ze śledztwem dotyczącym korupcji przy przydziale lokali komunalnych w Łowiczu. Akcja rozpoczęła się o godz. 6 rano. Wśród zatrzymanych miał być 39-letni radny, podejrzewany o przyjmowanie korzyści majątkowych w zamian za "przychylność" podczas przydziału mieszkań. Wg nieoficjalnych informacji radnym tym miał być Dariusz M., b. radny miejski w Łowiczu, a obecnie radny powiatowy.

Podejrzewany o korupcję 39-letni radny powiatowy z Łowicza (Łódzkie), podczas przeszukania mieszkania przez policję wyskoczył przez okno z czwartego piętra. Mężczyzna ze złamaniami nóg i miednicy trafił do szpitala.

Drodzy Forumowicze!!!
Nie jest tak, że osoby wyeksmitowane otrzymają lokal w nowowybudowanym osiedlu. Dla tych rodzin przygotujemy lokale przy ul.Samsonowicza (obecny Akademik WSPiB) oraz przy ulicy Parkowej. Standart tych mieszkań nie będzie zachęcał nikogo do niepłacenia czynszu (np. będzie to standart lokalu socjalnego m.in.wspólne sanitariaty). Do mieszkań na os. Rosochy przeniesiemy osoby z mieszkań komunalnych o niskim standarcie, które będą przekwalifikowane na lokale socjane. To nie ja wymyśliłem ustawę na mocy, której gmina ma zapewnić dach nad głową ludziom, którzy samodzielnie nie są w stanie zaspokoić swoich potrzeb mieszkaniowych.
Odnośnie "cwaniaków" - przystąpiliśmy do weryfikacji list osób oczekujących na przydział mieszkań z zasobów komunalnych.
Pozdrawiam.

Zasady i kryteria, jakie należy spełnić, by uzyskać przydział mieszkania komunalnego lub socjalnego były już na tym forum przedstawiane. Jeżeli nie spełnia Pan tych warunków, to nikt, w żadnym samorządzie, nie będzie w stanie Panu pomóc. Pańskie pytanie jest trochę dziwne, ponieważ samorząd ma obowiązek zapewnić lokale mieszkalne, ale dla najuboższych mieszkańców miasta. Pozostaje więc jedynie - jak jest to praktykowane na całym świecie, a nie tylko w Ostrowcu Św. - wzięcie kredytu lub wynajęcie mieszkania.

Często na tym forum pojawiają się pytania odnośnie mieszkań. Niestety należy uświadomić sobie bolesną prawdę, że to tylko od nas samych zależy, gdzie będziemy mieszkać i jakie zdobędziemy wykształcenie czy kwalifikacje.

To, o czym piszesz, to jest inny problem. W sensie - zasiłki i tak dalej.
Ale litości, nie wypisujcie tutaj jakichś niesamowitości.

Jakie siłowe rozwiązanie? Jakie w ogóle nakazy meldunku czy cholera wie czego jeszcze?

Miasto posiada zasoby mieszkaniowe na całym swoim terenie. I, co więcej, to ono daje przydziały do konkretnych mieszkań. I oczywiście można wysyłać najbiedniejszych tylko do mieszkań przy jednej ulicy (komunalnych!!) albo można ich lokować w mieszkaniach w róznych miejscach miasta, bo akurat do miasta należą lokale o najrózniejszym standardzie.

Nie wymaga to ani specjalnego wysiłku intelektualnego, ani sprytu, ani nawet jakiejś wyjątkowej dobrej woli.

Dobra wiadomość . Choć Rozbudowywany to raczej nie będzie w górę tylko dolną częsc pewnie jakoś przerobią gdyby chcieli go podwyższyć to by musieli fundamenty i szkielet budynku poprawić, tak mi sie przynajmniej wydaje
On podobno ma być obniżony o 5 pięter.


na rynku ogromny deficyt mieszkań a jakiś cwierc inteligent wpada na pomysł likwidacji kilku pięter. skoro chcą go przerobic na budynek mieszkalny (mieszkalnousługowoiurowy) to po jaką cholere likwidowac piętra. przeciez tam chetnie zamieszkaliby ludzie którzy teraz niemaja gdzie mieszkac(czekaja na przydział na mieszkania socjalne lub komunalne - a takich rodzin w Kielcach jest ponad tysiąc)

Radni przyjęli program mieszkaniowy

W ciągu 5 lat w Kielcach ma powstać 620 mieszkań socjalnych i 190 komunalnych. - takie plany zakłada wieloletni program gospodarki zasobami mieszkaniowymi, który przyjęli dziś kieleccy radni.
Obecnie w kolejce do przydziału mieszkań czeka prawie 1500 osób, wiele z nich oczekuje na lokal od kilku lat. Wdrożenie programu powinno rozwiązać ten problem. Gmina nie planuje budowy nowych mieszkań; będzie je kupować od firm deweloperskich, od spółdzielni mieszkaniowych, a nawet na rynku wtórnym od osób fizycznych – mówi Andrzej Kędra, dyrektor Wydziały Architektury, Geodezji i Spraw Mieszkaniowych kieleckiego magistratu:
„To w znacznym stopniu przyspieszy realizację wniosków mieszkaniowych, bowiem do zakupu mieszkań nie mają zastosowania przepisy ustawy o prawie zamówień publicznych i nie będzie sporów – bo wszyscy wiemy, że lokalizacja budownictwa komunalnego i socjalnego w różnych rejonach miasta wzbudza wiele niepokojów i protestów mieszkańców.”
Na realizację programu mieszkaniowego potrzeba w ciągu pięciu lat 35mln zł. Środki będą pochodzić częściowo z budżetu miasta, ale gmina będzie się też starać o dofinansowanie z funduszy unijnych i z budżetu państwa. Rząd przewiduje bowiem specjalne dotację na rozwój gminnych zasobów mieszkaniowych.
http://www.plus.kielce.pl/www/index.php?klik=w&go=2&full=5813&op=3#nius

Polacy chcą zapomnieć, nie dokona jest to prawda , powiem z własnego podwórka, kto zajął dzielnice żydowskie w lublinie, a właściwie nie zajął bo tak nie można było tylko otrzymał przydział na mieszkanie po żydowskie od władz lokalnych, ano najbiedniejsi ci co potracili własne domostwa na rzec władzy lub zostały ich zniszczone w wyniku działań wojennych, w 100 % były to mieszkania komunalne, czyli kamienice czynszowe, bo nikogo nie było stać na remont.
Można to sprawdzić do dziś, te w lepszym stanie i dobrym położeniu przyznawano na siedziby władz, lub mieszkania dla ówczesnych prominentów władzy i tyle Polacy mieli do powiedzenia względem własności żydowskich.
Ja zauważyłem że w lublinie kilka kamienic po Żydowskich zostało odzyskanych, nie wiem czy obecni właściciele byli z pochodzenia żydami czy tylko posiadali akty własności.
To władza polska decydowała co zrobić z tymi nieruchomościami po żydowskimi, w radach powojennych zasiadali też i Żydzi, bo trzeba było tłumaczyć niektóre dokumenty.
To samo dotyczyło zakładów produkcyjnych, młynów, manufaktur, przechodziło to wszystko na skarb państwa czy było polskie czy żydowskie, to samo dotyczyło dużych obszarów rolnych.

Raczej za cały ten zgiełk można obwiniać ówczesne władze, jak i dzisiejsze, które nic nie robią w tym kierunku, i to żydzi z USA wiedzą dobrze i wykorzystują tą sytuację.
Wiadomo było że wiele domów żydowskich zostało zniszczonych lub spalonych, wiele z nich było w opłakanym stanie po wojnie, to samo dotyczyło domów modlitwy jaki siedzib instytucji i organizacji żydowskich.
Nikt tego nie archiwizował.
Skutki tego niedbalstwa widać dzisiaj.

Kraj IAR, MZ /01:01

Pracownik ministerstwa wyłudził mieszkanie .

"Rzeczpospolita": Szef gabinetu politycznego ministra sportu okłamał urzędników, żeby dostać mieszkanie komunalne w centrum stolicy. Sam mieszka w domu pod Warszawą.Marek Różycki jest harcmistrzem, w latach 80. zakładał Związek Harcerstwa Rzeczypospolitej. Na stronach internetowych ZHR deklaruje, że mieszka 25 kilometrów pod Warszawą.Jak ustaliła gazeta, Różycki pod koniec lipca 2005 złożył w dzielnicy Wola wniosek o mieszkanie komunalne - takie, które samorząd przyznaje żyjącym w ciasnocie ubogim rodzinom. Na Woli czekają na nie 363 osoby. Wnioski opiniuje komisja mieszkaniowa, później Zarząd Dzielnicy. Wolą od czerwca ubiegłego roku kieruje Zdzisław Szpera z PiS. Rzeczpospolita" pisze, że Różycki w podaniu o przydział mieszkania nie wspomniał o domu pod Warszawą. Napisał, że z żoną i trojgiem dzieci mieszka u szwagierki na Woli.Rodzina Różyckich ekspresowo dostała miejsce na liście oczekujących, a w lutym dostała przydział wartego około 300 tysięcy złotych lokalu, razem z prawem pierwokupu za ułamek wartości. W tym samym czasie Różycki został szefem gabinetu politycznego ministra sportu.Więcej na ten temat - w "Rzeczpospolitej".

Copyright 1996-2006 Grupa Onet.pl SA

28 . 04 . 2006 r.

Co sądzicie o sposobie przydzielania mieszkań komunalnych (zarówno tych gotowych do zamieszkania jak i do remontu) przez Urząd Miasta? Zasady przydziału są niby proste.Im więcej masz punków tym jesteś bliżej "swojego M".Lecz niestety, nie zawsze się tych zasad przestrzega.Uchwałę która to reguluje interpretuje się dwojako w zależności od "WidziMiSie" Jaśnie Nam Panującego i humorku Pani A.Ł zajmującej się sprawami tych przydziałów.
Może ktoś ma problemy z przydziałem pomimo wysokiej lokaty na liscie?

Jak widać z postów dotykamy spraw prywatnych. Ale czy tylko prywatnych?
Tak sobie myślę, że osoby publiczne w dobie współczesnej zawsze będą narażone na tego typu „ataki”; prawdziwe lub sfingowane. Tłumaczenie się na forum z wzajemnych relacji rodzinnych byłoby jednak nie na miejscu.

W tym konkretnym przypadku dotykamy także zasad i reguł funkcjonowania władzy. Chodzi o przydział mieszkań komunalnych. Podobnie jest w każdej innej sprawie - zatrudniania w szkołach, gminie itp.
Ktoś powie, że się czepiam, albo że jestem czyimś tam wrogiem albo przyjacielem. A takie myślenie niepotrzebnie podsyca atmosferę.
Bo czyż nie wystarczy wypracować jakieś kryteria, np. przyznawania mieszkań dla najuboższych i w każdej innej sprawie? Wówczas łatwiej będzie o obiektywną ocenę tego wszystkiego, co się wokół nas dzieje, a emocje zapewne będą mniejsze.

Ale kto by wtedy zajrzał na strony tego forum?

KALISZ - Miasto stawia na budownictwo społeczne
dziś
Już w listopadzie przyszłego roku Kaliskie Towarzystwo Budownictwa Społecznego planuje oddać do użytku nowy blok na 148 mieszkań. Jest on budowany przy ulicy Armii Krajowej. Do 2011 roku KTBS zamierza wybudować prawie 400 mieszkań. Kolejne bloki staną przy ulicy Prostej i Ks. Kaczorowskiego. Oba budynki mają zostać oddane ,,pod klucz'' w kwietniu i listopadzie 2010 roku. W planach jest również blok na 180 mieszkań przy ulicy Granicznej. Zdaniem władz miasta, plan ten jest jak najbardziej realny. Gwarancją ma być zwiększenie kapitału KTBS o prawie 1,5 mln złotych.
Kaliskie Towarzystwo Budownictwa Społecznego, jako jednoosobowa spółka miejska, powstało w 1997 roku. Pierwsze domy oddano do użytku w 2000 roku. Dzisiaj w zasobach KTBS jest już ponad 530 mieszkań w 9 blokach. Miasto liczy, że po oddaniu kolejnych, w Kaliszu zwolni się około 150 - 200 lokali komunalnych, które zostaną przeznaczone dla osób od lat oczekujących na przydział własnego ,,M''. Obecnie na liście oczekujących jest około 800 rodzin.

głos wielkopolski

Z innego forum:

PiS rozwiązuje problem mieszkań na Pradze Północ
Autor: alistair-p ☺
Data: 20.04.06, 23:54

--------------------------------------------------------------------------------
PiS wciela w życie pilotażowy program mieszkaniowy.

Na Pradze Północ w Warszawie zaczął rozdzielac mieszkania komunalne poczynając od żony burmistrza(podpisała przydział panieńskim nazwiskiem)potem pan burmistrz,jego
syn.

Po sporej zadymie syn zrezygnował.Program będzie wcielany w życie w
miejscach rządzonych przez PiS.

Głosujcie na PiS w wyborach samorządowych:-)))

Burmistrz Pragi Północ straci stanowisko

Kontrolerzy ze stołecznego Ratusza zbadają zasady przydziału lokali w tej dzielnicy

– Cofamy rekomendację PiS dla Roberta Sosnowskiego, burmistrza Pragi Północ – oświadczył wczoraj Wojciech Dąbrowski, szef warszawskiego PiS.

Radnych tego ugrupowania zasiadających w radzie dzielnicy na Pradze Północ zobowiązał do odwołania ze stanowisk burmistrza i jego zastępców. Decyzja ta jest efektem publikacji prasowych dotyczących kontrowersji wokół burmistrza. Chodzi m.in. o to, że jego żona Edyta Sosnowska, kiedy jeszcze była panną, dostała mieszkanie komunalne od dzielnicy. Sosnowski miał zasiadać wówczas w komisji zajmującej się przydziałem lokali. Edyta Sosnowska zrezygnowała z członkostwa w PiS. – Mam nadzieję, że władze PO także sprawdzą, czy ich radni na Pradze Północ nie mają na koncie nadużyć – dodał Dąbrowski.

Zarząd dzielnicy ujawnił m.in., że ma podejrzenia, iż jedna z radnych PO z naruszeniem prawa kupiła dla swojego syna mieszkanie, które wcześniej było lokalem komunalnym.

Data: 2006-04-25

MOL

VIDE: dzisiejsze "Życie Warszawy"
http://www.zw.com.pl/apps/a/tekst.jsp?place=zw2_a_ListNews1&news_cat_id=11&news_id=85381

Jak to powiedzial pewien mądrala? ... święte prawo własnosci .. oczywiście, że po zamianie staje sie Pani włascicielką lokalu, koszty dodatkowe to w przypadku pełnej własnosci koszty notarialne a w przypadku włsnosci spółdzielczej chyba koszt wkładu członkowskiego ... tu nie jestem pewna, ponieważ to zalezy od umowy pomiedzy stronami. Zastanawiam sie tylko, skoro to nie jest Pani mieszkanie a mieszkanie gminy ( czyli komunalne) czy taka zamiana jest możliwa- chyba nie. Poza zasadami przydziału mieszkań komunalnych nalezy jeszcze uwzglednic fakt że to własciciel musi wyrazic zgode na zamianę swojej własnosci a Pani jest tylko najemcą... chyba, że wykupiła je Pani od gminy to oczywiscie zamiana taka jest realna do przeprowadzenia bez zgody gminy.

witam mam pytanie do kogos kto sie zna i wie o czym mowa
a wiec tak

mieszkam w mieszkaniu KWATERUNKOWYM GDZIE GLOWNYM NAJEMCA JEST SIOSTRA ALE ONA OD 10 LAT MIESZKA w niemczech a ja jestem tam zameldowany na pobyt staly 3 lata temu siostra napisala do administrcji wypowiedzenie najmu a ja zlozylem papiery o przydzielenie przydzialu na ten lokal i od tamtej pory cisza na poczatku byl wywiad pytanie sasiadow o potwierdzenie czy mieszkam tam dluzej jak 5 lat gdyz oficjalnie meldunek mam od 4 lat i teraz moje pytanie czy jak nie bede placil za to mieszkanie to dostane inne mam zone i syna ktorzy mieszkaja ze mna prosze o doradzenie jak przyspieszyc procedure lub jak wywalczyc inne mieszkanie gdyz te jest ruina a ja nie che go remontowac bo nie wiem czy dostane te czy inne i czy wogule jakies dostane

czy za duże to nie wiem... zdarzają się mieszkania 3pokojowe. ładne rzeczywiście było, dlatego taka szkoda.... jeśli trafiło przez pomyłkę to trzeba było powiedzieć, że przez pomyłkę, a nie wciskać kit o samowolce zresztą teraz to już nikt nie dojrdzie jak z tym ieszkaniem było naprawdę.

nie wiem czy wiecie, ale zmieniły się zasady przyznawania mieszkań. napiszesz, zakwalifikujsz się i zrezygnujesz - wykopią Cię z kolejki. wcześniej wylatywałeś jak zrezygnowałeś 3ci raz. nie trzeba juz potwierdzać chęci najmu, samo to, że składałeś podanie o przydział jest wiążące. no i teraz sprawami mieszkań do remontu i do zasiedlenia zajmuje się Zakład Gospodarki Komunalnej. i słusznie. może ktoś w koncu zrobi coś z tą wielką kolejką ludzi.

W tym roku rozpoczęto prace nad projektami dwóch cztero-mieszkaniowych budynków komunalnych. Będą one wybudowane w Złotnikach i Biedrusku.
Kwota 250 tyś na remont budynku faktycznie była zapisana w ubiegłorocznym budżecie, ale koszty tego remontu były na tyle duże, że bardziej opłaca się wybudować nowy.
Przydział mieszkań socjalnych odbywa się zgodnie z zapisami uchwały
http://bip.suchylas.pl/up..._dnia_21.04.rtf

Jeżeli w Gliwicach zbudowano ponad 100 budynków to popyt może się zmniejszył. Dobrze, że w Pyskowicach zbudowano ten jeden.
Liste zgłoszeń na mieszkania w pierwotnej postaci zapełniły dzieci pracowników UM w Pyskowicach nie bardzo wiedząc o co chodzi. Były to listy na mieszkania. Teraz po głębszej analizie wiekszość zrezygnowała. Mając przydział na mieszkanie komunalne zawsze można je wykupic i mieć jakiś majątek. Tutaj trzeba płacic czynsz i mieszkać -nic wiecej. TBS słuzy tylko do zaspokojenia popytu dla ludzi pragnących mieć na jakiś czas swoje M-2

Anka,
nie rób sobie jaj z nas wszystkich.
Na Słonecznym w sezonie opala sie 30 osób i raptem miasto wykłada wielką kasę na pomost. W tym samym czasie na Wilimach mamy setki turystów i miasto stawia dwie bojki dla topielców za kilka złotych
Gdzie logika i dlaczego taka decyzja.
Odpowiedź jest prosta jak drut i Ty to wiesz i ja to wiem.
Bo inwestycja miała swojego "patrona" i to on zdecydował gdzie co i jak.
Kraksy chociaż lepiej położone dziwnym trafem zostały pominięte bo tam się nie da postawić hotelu.

Jednosta i mieszkania to odwieczna dyskusja. Ja myślę tak jak Beton.
Jeżeli komunalne mieszkania maja być rozdane jak pomosty nad Dadajem to ja mówię "veto"
Czy ktoś z forum widział jasne zasady przydziału mieszkań?
Czy na stronie UM są one wypisane?
Kto decyduje?

Strzała

A ja myślę, że nikt nie powinien dostawać mieszkań. Moim zdaniem mieszkania komunalne to wytwór powodujący ogromną niesprawiedliwść społeczną.
Sam przydział takich mieszkań budzi ogromne wątpliwości, kto powinien dostać, a kto nie powinien. Szczęśliwcy, którzy otrzymają takie mieszkanie nie dbają o nie oraz najbliższe otoczenie, bo to przecież nie ich jest. Wiele młodych małżeństw jeśli maja pracę zaciągają ogromne kredyty by mieć własne M a inni mają to za darmo, nie muszą placić za remonty etc.
Jeśli ktoś ma trudną sytuację, jak np niepełnosprawne dzieci- powinien zwrócić się np do opieki społecznej o dodatki mieszkaniowe, zresztą pewnie też dostają renty i są benificjentami innych dotacji. Ale w naszym społeczeństwie panuje nadal przesiadczenie, że wszystko im się należy... najlepiej za free...


co myślice o przydziałach mieszkań w Policach ???
I kto powinien mieć pierwszeństwo-....


Nikt nie powinien mieć pierwszeństwa. Mieszkania muszą być sprzedane na wolnym rynku. Kupi ten, kto da najwięcej. Jeśli to nie jest dla Ciebie oczywiste, to zastanów się co byś zrobił, jakby były Twoją własnością.

Jeśli chodzi o koncert życzeń, to kredytobiorcom życzę, żeby 40 lat spłacania kredytu szybko upłynęło. No i mocnej złotówki! Podjęliście ryzyko - nie będzie łatwo, a przecież można było kilka latek "poczekać" na mieszkanie komunalne. Później tylko trzebaby ponarzekać trochę na forum odnośnie stanu elewacji, klatki schdowej i zaraz by się naprawiło!

spodziewam się drugiego dzidziusia i niejak nie pomieścimy się w naszym małym pokoiku (mieszkamy kątem u moich rodziców) a poza tym zmęczona jestem mieszkaniem z rodzicami... za dużo nieporozumień...
składałam wniosek o przydzial mieszkania komunalnego - ale jak na razie to zostawili mnie z niczym (u mnie w gmienie niechętnie przydzielaja mieszkania i ciągle doszukują się powodów dla których mogliby mieszkania nie dać...)
chcemy kupic mieszkanie - ale obawiam się usłyszeć, że nie mamy zdolności kredytowej... choć byłoby nas stać na spłatę kredytu... żyłoby się oszczędniej - ale już na swoim
myślałam o odkupieniu mieszkania od osoby starszej, któa z racji zdrowia lub innych osobistych powodów musi przenieść się do "domu spokojnej starości"; słyszałam że taka możliwość istnieje - ale nie mam pojęcia gdzie mam się zgłosić... bo tą informację uzyskałam z 10 ręki...
jakoś tak mam mętlik w głowie - nie umiem sensownie myśli zebrać... nie wiem czy to hormony tak szaleją że ja szaleję razem z nimi czy to po prostu zmęczenie

czy któras z Was zdobyła mieszkanie "niestandartową" metodą lub z usług jakiego banku korzystałyście... proszę o sugestię, pomoc...

i za dobre słowo też wdzięczna będę

ps: jestem z Warszawy

spodziewam się drugiego dzidziusia i niejak nie pomieścimy się w naszym małym pokoiku (mieszkamy kątem u moich rodziców) a poza tym zmęczona jestem mieszkaniem z rodzicami... za dużo nieporozumień...
składałam wniosek o przydzial mieszkania komunalnego - ale jak na razie to zostawili mnie z niczym (u mnie w gmienie niechętnie przydzielaja mieszkania i ciągle doszukują się powodów dla których mogliby mieszkania nie dać...)
chcemy kupic mieszkanie - ale obawiam się usłyszeć, że nie mamy zdolności kredytowej... choć byłoby nas stać na spłatę kredytu... żyłoby się oszczędniej - ale już na swoim
myślałam o odkupieniu mieszkania od osoby starszej, któa z racji zdrowia lub innych osobistych powodów musi przenieść się do "domu spokojnej starości"; słyszałam że taka możliwość istnieje - ale nie mam pojęcia gdzie mam się zgłosić... bo tą informację uzyskałam z 10 ręki...

Witaj a rozpatrywałas mieszkania z TBSu?? niżej są posty o nich poczytaj sobie

Pozdrawiam
jakoś tak mam mętlik w głowie - nie umiem sensownie myśli zebrać... nie wiem czy to hormony tak szaleją że ja szaleję razem z nimi czy to po prostu zmęczenie

czy któras z Was zdobyła mieszkanie "niestandartową" metodą lub z usług jakiego banku korzystałyście... proszę o sugestię, pomoc...

i za dobre słowo też wdzięczna będę

ps: jestem z Warszawy

parę lat temu wszyscy dlatego rzucili sie na TBSy
to TBS byly darmowe czy jak???
nie pamietam juz jak to bylo ale napewno nikt nikomu mieszkan za darmo nie dawalal (byly chyba warunki ze nie wolno sprzedawac)( ale napewno nie bylo zastrzezen co do wynajmu)

u nas trzeba było kaucje wpłacać 10% albo 30% ...i potem w zalezności od kaucji wyższy albo niższy czynsz...w TBS mieszkanie wg prawa nIGDY nie będzie twoją własnością..mimo to ludzie liczą że za parę kadencji ktoś uzna że oni już 'spłacili" i ich uwłaszczy tak jak teraz gminy uwłaszczają lokatorów mieszkań komunalnych

growlin jedno pytanie: czy wstępując do spółdzielni ludzie nie byli świadomi tego iż mieszkanai jak ich nie wykupią to nie będą do nich należeć?

nie oszukujmy się spóldzielnie umozliwiały przydzial mieszkania za równowartośc parunastu pensji...stąd też ich popularność bo nawet za komuny istniała mozliwość kupna mieszkania od razu własnościowego za gotówkę ale chetnych nie było na to zbyt wielu

ups.....

z tego co mnie wiadomo to zamiana z mieszkania komunalnego na tbs jest mozliwa wtedy gdy np. mieszkanie komunalne był ze starego przydziału - czyli np jesli sie jedostało 30 - 40 lat temu w kamienicy która do dzis jest w zasobach miasta ale ze względu na stan bądź wielkość mieszkania a co za tym idzie koszty jego utrzymania lepszym rozwiązaniem jest mieszkanie w tbs, natomiast nie wiem jakie są jeszcze mozliwości zamiany. W katowicach mozna też otrzymac mieszkanie od miasta poprzez wylicytowanie stawki czynszowej. ale w takich wypadakach zadna zamiana nie wchodzi w gre. po prostu składasz papiery i stoisz w kolejce i czeka cie partycypacja.

Ale ze to wszsytko sie i tak co jakis czas zmienia najlpiej pogadaj osobiście w urzędzie w katowicach.

Moje wiadmości po prostu mogą być juz nieaktualne.

To przydziałem mieszkań nie zajmuje się KTBS?
A mnie się wydawało , ze KTBS przydziela mieszkania komunalne i socjalne.
Administratorzy latają tam prawie biegiem z papierzyskami , by pozałatwiać sprawy.
Ponoć za byle opóźnienie pracowników rozlicza się pozbawiająć premii i grozi zwolnieniami.
Jakiś obóz pracy?
Ponoć było kilka spraw sądowych o naruszenie praw pracowniczych , które wygrali pracownicy.
Czy ktoś może coś w tych sprawach wyjaśnić i oświecić?
A może są to plotki , by wygasić zdolnego i rzutkiego Prezesa?
Nawet spec od azbestu znalazł tam miejsce do "nauczania" pracowników?
Czyżby szykował się na Prezesa KTBS?

Dowiedziałam się , że mieszkania komunalne przydziela Gmina MIejska .
KTBS jest tylko Zarządcą lokali i wykonuje polecenia Gminy.

Teraz przydziałami lokali faktycznie zajmuje się jeden Pan z Referatu Lokalowego.
Należy wszystko załatwiać u niego. Nawet Pan Prezydent nie podejmie żadnej
decyzji bez jego wiedzy.
Moje zagrzybione mieszkanie nie może być wysiedlone , gdyż Gmina wg tego Pana nie ma mieszkań i ja z rodziną mam dalej mieszkać w wilgotnym i zagrzybinym lokalu
oczekując na raka , astme i ewentualną szybką śmierć.
Nieważne , że staram się to mieszkanie stale odgrzybiać ,malować i czyścić ładując
swoje pieniądze w cudze mieszkanie - co zresztą nie daje żadnych efektów.
Mieszkanie mam czyste (nie licząc grzyba) i opłacone na bieżąco.
I chyba dlatego nie mogę mieć zamiany na lepsze.
To jest polityka mieszkaniowa!
A kupić mieszkania nie mogę , bo mnie na to nie stać>

Wielu rozsądnych ludzi stara się samodzielnie ułożyć sobie życie , wykupić mieszkanie
i je urządzić. Są to bardzo rozsądni i mądrzy mieszkańcy!
Inni biegają od jednego do drugiego urzędnika i błagają o "NALEZNE" im mieszkanie , ponieważ urodzili się w Kołobrzegu i TU muszą mieszkać!
W wyniku tego nie mają czasu zająć się pracą , by zdobyć dochody na utrzymanie tego lokalu.
Miasto MA IM DAĆ , oni pomyślą wtedy , jak utrzymać mieszkanie biegając od biura do biura po zasiłki ( nie interesuje ich praca).
Czy takie osoby powinny być brane pod uwagę przy przydziale lokalu komunalnego?
W efekcie za utrzymanie tych osób płacą mieszkańcy :!:
Nie dotyczy to osób niepełnosprawnych , których sytuacja jest unormowana przepisami.

1. Czy możesz stracić mieszkanie komunalne to zależy od ustawy/regulaminu/uchwały określającej warunki przydziały. Tutaj może być różnie, w zależności od tego czy jest to mieszkanie należące do gminy, wchodzące w zasoby mieszkaniowe jakiejś instytucji np. wojska czy policji. Jeżeli przepis mówi, o tym że nie można mieć innego lokalu na własność można to obejść przenosząc własność lokalu na Twoją córkę.

2. Jako że mieszkanie należy do Twojej Cioci bez względu na to, czy mieszkanie odziedziczysz czy zostanie ono przepisane na Ciebie w formie darowizny to będziesz musiała zapłacić podatek od spadków i darowizn. Znajdujesz się w II grupie podatkowej jak zstępni rodzeństwa. Te same uwagi tyczą się Twojej córki.

3. Jak nabjbardziej można zawrzeć umowę darowizny już teraz.

Witam.Proszę o pomoc.Mieszkam i jestem zameldowana w mieszkaniu komunalnym od 1992r.Głównym najemca była babcia, która zmarła w czerwcu ubiegłego roku.Od razu po śmierci babci złożyłam wniosek o przydział tego lokalu w Urzędzie Gminy.Do budynku i gruntu są roszczenia byłych właścicieli.Dostałam informację z gminy, że z tego powodu nie będzie podpisana umowa najmu.Czy gmina może mi udmówić, jeśli postępowanie z właścicielem nie zostało zakończone?.Czy właściciel może mnie wyrzucić,jeżeli gmina nie podpisze umowy ze mną przed zakończeniem postępowania.Czy będzie mi przysługiwał inny lokal, i od kogo.

Komisja Polityki Mieszkaniowej

Przewodnicząca: Agnieszka Frańczak
Zastępca Przewodniczącej: Krzysztof Kandefer

Członkowie:

* Andrzej Bolewski
* Mirosław Czaja
* Krzysztof Niżyński

Do zakresu działania komisji należą sprawy:
1. Gospodarka zasobami lokalowymi.
2. Kształtowania polityki mieszkaniowej ze szczególnym uwzględnieniem budownictwa czynszowego i socjalnego.
3. Opiniowania wysokości stawek czynszu regulowanego.
4. Współpracy ze wspólnotami mieszkaniowymi.
5. Opracowania zasad przydziału mieszkań komunalnych.
6. Oceny warunków mieszkaniowych i bytowych osób ubiegających się o najem lokali mieszkalnych będących w mieszkaniowym zasobie gminy.
7. Proponowanie wyboru osób, z którymi umowy najmu winny być zawierane w pierwszej kolejności.
8. Rozpatrywanie uwag i zastrzeżeń zgłaszanych przez interesantów co do proponowanego wyboru osób, z którymi umowy najmu będą zawierane w pierwszej kolejności.

Absolutnie nie bronię białogardzkiego TBS, sama jestem na nich wściekła, uważam też że zasady przydziału mieszkań są niejasne (sorry za ten eufemizm), ale radzę poczytać Ustawę z dnia 26 października 1995 r. o niektórych formach popierania budownictwa mieszkaniowego oraz o zmianie niektórych ustaw (ustawa o TBS). Nie bronię też SS, wprost przeciwnie - uważam, że ten człowiek nie ma pomysłu na kierowanie miastem i rozsądne wydawanie miejskich pieniędzy. Ale też uważam, że w takich żywotnych dla miasta tematach jak budownictwo komunalne rozsądni radni (a do takich chyba chcesz się zaliczać) powinni sięgnąć po wszelkie możliwe chwyty! łącznie z publicznym wyciąganiem i cytowaniem - bardzo głośnym!!! programów wyborczych. Bo jakoś tak dziwnie się składa, że przed wyborami wszyscy obiecują poprawę satnu mieszkalnictwa komunalnego, a po wyborach szybko o tym zapominają!

to jest fakt!!! bardzo duzo rodzin mieszka w warunkach okropnych. gnieżdża sie na 1 pokoju i kuchni juz bez łazienki, a na mieszkanie z przydziału czekaja nawet po kilkanascie lat!, a gdzie mieszkania , które miały być zrobione z przedszkola publicznego??? amba fatima.......


moim skromnym zdaniem czasy mieszkań komunalnych odeszły wraz z PRLem i PZPRem. mieszkania którymi będzie dysponować gmina to jedynie lokale socjalne. Dotychczasowe zasoby mieszkaniowe stanowią jedynie koszt i obciążenie majątku gminnnego. Dla dobra ogółu należałoby jak najszybciej ich sie pozbyć nawet za przysłowiwą złotókę. Sprawę mieszkaniową należy rozwiązać inaczej ale o tym na forum pisać nie będę...

Wicepremier Przemysław Gosiewski, zwiedzał Świdnicę i spotkał się z prezydentem

Spodobały mu się licytacje

To była niezapowiedziana wizyta. Przemysław Gosiewski, który wraz z żoną i dziećmi wypoczywa na Dolnym Śląsku, odwiedził Świdnicę. Wcześniej był m.in. w Karpaczu i w Szklarskiej Porębie.
– Nie informowaliśmy o tym nikogo, bo to były prywatne odwiedziny. Choć oczywiście nie obyło się bez rozmów o inwestycjach i rozwoju miasta – mówi Stefan Augustyn, rzecznik prezydenta Świdnicy.
Wicepremier spędził w Świdnicy kilka godzin. Zwiedzał kościoły, spacerował po Rynku i był w czekoladziarni. Nie krył, że miasto go zauroczyło, a miejscową starówkę przyrównywał do najpiękniejszych w kraju. Spotkał się też z Wojciechem Murdzkiem, prezydentem miasta. Rozmawiali o nowatorskich pomysłach wprowadzanych w samorządzie. Gosiewskiemu bardzo spodobał się świdnicki pomysł licytacji czynszów nowych komunalnych mieszkań i sposób ich przydziału. Chodzi o to, że dostają je ci, którzy zwalniają lokale w starym budownictwie, które miasto potem przekształca na socjalne. Urzędnicy mają przesłać do Warszawy wszystkie szczegóły dotyczące tej inicjatywy. Wicepremier chce do podobnego sposobu podziału mieszkań zachęcać innych.
Mieszkańcy, którzy spacerując po Rynku, spotkali przez przypadek Przemysława Gosiewskiego w otoczeniu rodziny i oficerów ochrony, nie kryli zdziwienia. Wielu go pozdrawiało, inni mówili wprost, co myślą o polityce rządzących. (MM)
(MM) - Słowo Polskie Gazeta Wrocławsk

ps.

Ja już go nie lubię nie otworzył w Świdnicy stacji Intercity ani lotniska, jak on mógł mi to zrobić

Witam

Wydaje mi się,że chodzi o możliwość wykupu mieszkania z przydziału komunalnego na własność z bonifikatą od gminy. Czyli najpierw musiałbyś być lokatorem komunalnym (jeśli jesteś - gratuluję szczęścia) , potem miasto musiałoby umożliwić wykup mieszkania - bonifikaty są różne w zależności od gminy.
Nieprzypuszczam, aby
państwo podobno udziela jakies ulgi
- jakby to miało wyglądać - częśc deweloperowi płacisz Ty, resztę Państwo?
Myśle że speedy będzie lepiej zorientowany w temacie - zapytaj Jego.

Pozdrawiam

Mam pytanie dotyczące mieszkania komunalnego(czy jak to się nazywa...),a mianowicie co trzeba zrobić,gdzie się udać i w jaki sposób się starać o takie mieszkanie?? Mam z lekka trudną sytuację rodzinną,i nie chcę już męczyć mojej rodzicielki,ale jednocześnie nie stać mnie jeszcze na zakup własnego mieszkania, tak więc pytam: czy jest możliwość dostania mieszkania"z przydziału" ?? może nawet na własność?? czy raczej nikła to nadzieja??

Tu smoła dotknąłeś ciekawego tematu. Mieszkania komunalne są własnością gminy. Jednak pozostają nią jedynie te, które nie przedstawiają żadnej wartości. Natomiast co lepsze są przydzielane urzędnikom, nauczycielom etc i szybciutko wykupowane po preferencyjnych cenach.

Tym samym gmina wyzbywa się ze stratą swojego majątku, a nie likwiduje palącego problemu ludzi z rozwalających się ruder.

Skarga dotyczyła kwestii przydziału mieszkania komunalnego. Pani Bożena S. trzykrotnie z różnych względów nie przyjęła oferowanych lokali, po czym oprotestowała przyznanie innego lokalu rodzinie, która czekała dłużej i była bardziej odpowiednia z racji większej ilości osób w rodzinie ( zgodnej z normami przydziału na mieszkania o takiej powierzchni).

Skarga została odrzucona, pani Bożena nadal jest w kolejce do przydziału mieszkania komunalnego. Podniesione przy okazji zarzuty o nieprawidłowościach przy przydziale zostały skierowane do komisji rewizyjnej.

Nad przywracaniem do życia trupów o wiele tęższe głowy pracowały i niespecjalnie, poza Frankensteinem, im się to udawało.
Skoro zarzucasz TBSowi, że zgarnia zyski dla siebie, to muszę Cię wyprowadzić z błędu, Mianowicie te 60 (a docelowo 100) mieszkań to w dużej mierze (wszystkie?) mieszkania komunalne. Czyli generalnie o przydziale mieszkań decyduje Ratusz. Opłaty, jakie ponosi najemca w pierwszej kolejności, o jakie był swego czasu szum w bloku na Bakuły, to kaucja. Poza tym najemca ponosi zwykłe opłaty eksploatacyjne. Nie powinieneś porównywać stanu prawnego Mieszkań na Grunwaldzkiej z tymi na Kościelniaka. Na Kościelniaka jest budownictwo tzw. społeczne, gdzie najemcy spłacają kredyt zaciągnięty na budowę m.in. ich mieszkania, które docelowo nigdy nie stanie się ich własnością (coś na wzór dawniejszych spółdzielni mieszkaniowych). Chociaż ostatnio są przymiarki do zmiany przepisów - uwlaszczające najemców lokali "społecznych".
I nie licz na kolosalne zyski UTBSów zarządzających kilkuset domami, z których większość potrzebuje remontów. Dobrze, że na wielu już są wspólnoty mieszkaniowe. Ale nie jest to raczej kura jajka w kolorze jakiegokolwiek metalu znosząca.

W sumie nie rozumiem roszczeniowej postawy tego człowieka.
Po pierwsze żona sprzedała wspólną własność jej i męża więc winien od eks- małżonki domagać się zwrotu części należności za mieszkanie (o ile istniała wspólność majątkowa).
Drugie. Proszę mi podać powód, dla którego osoby opuszczające zakłady karne miałyby być uprzywilejowane w kolejce po mieszkanie komunalne. Dlaczego takim osobom należy się bardziej mieszkanie niż pełnej rodzinie gnieżdżącej się na kilku metrach kwadratowych? Jest kolejka, w której ma jakąś tam pozycję. Nie jest dyskryminowany ze względu na swoją przeszłość, tylko niestety musi nieco czasu upłynąć, żeby z pozycji 35 doszedł do pozycji 1. Polityka mieszkaniowa władz samorządowych ZAWSZE będzie jechać na niedosycie.
Trzecie. Jest przecież jeszcze opcja polegająca na znalezieniu pracy i wynajęciu mieszkania (pokoju) na czas oczekiwania na przydział mieszkania komunalnego. Robi tak wiele osób.

Owszem z punktu widzenia osoby bez dachu nad głową sytuacja nie jest łatwa. Ale nie niemożliwa do przeskoczenia.

A może kłamie p. Prusak - opinia o jego "bezstronności" jest znana uczestnikom forum.Proszę też p. Krupowies o zmianę nazwy stowarzyszenia na ...Obrony Własnych Interesów bo nie przypominam sobie abym jako mieszkaniec Ustki udzielił poparcia dla tej "prywaty" .Moja opinia jest niezmienna :"Mieszkania i domy komunalne są własnością miasta i koniec.Ludzie dostają nowy przydział na lokal i się przenoszą.A straty - inwestuje się "ostro" w swoją własność a nie w lokal z przydziału bez prawa własności".

W pełni się z Panem zgadzam.Jest takie powiedzenie -"kto tanio robi, ten robi dwa razy" i o tym należy pamiętać przy okazji inwestycji.A tak na marginesie to sprawa tzw. wysiedleń jest trochę dziwna.Mieszkania i domy komunalne są własnością miasta i koniec.Ludzie dostają nowy przydział na lokal i się przenoszą.A straty - inwestuje się "ostro" w swoją własność a nie w lokal z przydziału bez prawa własności

PS: a spostrzenie Pana Kaczmarka o samochodach chyba jest trafne - osobiscie jak czasami widze auta przed barakmi na Opolskiej to naprawde dziwny jest ten kraj...


Nie jest trafna. To, że mieszkania komunalne dostają ludzie zamożni dowodzi, że należy zmienić system przydziału mieszkań, a nie ich budowania.

mieszkania w budynkach po byłej jednostce wojskowej.

rada miasta kilka lat temu pod jednoosobowym kierownictwem otolii siemieniec postanowiła kupić cały teren po byłej jednostce wojskowej. część budynków została przeznaczona do zagospodarowania na budunki mieszkalne z mieszkaniami komunalnymi. następnie otolia siemieniec zamiast przydzielić je biednym ludziom, którzy od lat czekają na przydział mieszkań, sprzedała je osobie lub osobom bogatym. mieszkania te przd zasiedleniem zostały wyremontowane. czy ktoś wie za czyje pieniądze te mieszkania zostały wyremontowane ? później ci bogaci nabywcy tych mieszkań sprzedali je z dużym zyskiem czy ktoś wie kto kupił i sprzedał te mieszkania ? oto przykład jak otolia siemieniec gospodaruje naszą wspólną własnością.

PANI BURMISTRZ PRZYSPIESZA SPRZEDAŻ MIESZKAŃ KOMUNALNYCH.

prawie w każdym numerze ,,kuriera mrągowskiego” znajduje się ogłoszenie burmistrza mrągowa o sprzedaży mieszkania lub mieszkań komunalnych. w nr 5 ,,magazynu mrągowskiego” z dnia 04.06.2009 r. można przeczytać ogłoszenie burmistrza mrągowa o sprzedaży pięciu mieszkań komunalnych. a najbiedniejsi mieszkańcy mrągowa od wielu lat czekają na przydział mieszkania komunalnego i poprawę swoich warunków mieszkaniowych. mieszkania te dostaną, ale ludzie bogaci.

dlaczego pani burmistrz sprzedaje te mieszkania komunalne? ponieważ potrzebuje pieniądze na sfinansowanie budowy obwodnicy, basenu, lodowiska, mariny na brzegu jeziora czos, itd., z których będą korzystać ludzie bogaci. a są w mrągowie jeszcze ludzie, którzy mieszkają w budynku gospodarczym a nie w budynku mieszkalnym jak przy ulicy warszawskiej 51A (przy wejściu do biblioteki pedagogicznej).

MIESZKANIA W BYŁYM HOTELU ,,KRAJAN”

miały tu być mieszkania socjalne, czyli dla najbiedniejszych mieszkańców mrągowa. niedawno słyszałem, że aby zamieszkać w tym budynku trzeba będzie wpłacić kaucję w kwocie 3000 zł. kogo z ludzi biednych stać na kaucje w takiej wysokości? po co przed budynkiem wybudowano parking dla samochodów? przecież ludzie biedni nie mają samochodów. dla kogo będą te mieszkania w budynku po byłym hotelu ,,krajan"?

kakowski zenon ryszard

PANI BURMISTRZ PRZYSPIESZA SPRZEDAŻ MIESZKAŃ KOMUNALNYCH.

prawie w każdym numerze ,,kuriera mrągowskiego” znajduje się ogłoszenie burmistrza mrągowa o sprzedaży mieszkania lub mieszkań komunalnych. w nr 5 ,,magazynu mrągowskiego” z dnia 04.06.2009 r. można przeczytać ogłoszenie burmistrza mrągowa o sprzedaży pięciu mieszkań komunalnych. a najbiedniejsi mieszkańcy mrągowa od wielu lat czekają na przydział mieszkania komunalnego i poprawę swoich warunków mieszkaniowych. mieszkania te dostaną, ale ludzie bogaci.

dlaczego pani burmistrz sprzedaje te mieszkania komunalne? ponieważ potrzebuje pieniądze na sfinansowanie budowy obwodnicy, basenu, lodowiska, mariny na brzegu jeziora czos, itd., z których będą korzystać ludzie bogaci. a są w mrągowie jeszcze ludzie, którzy mieszkają w budynku gospodarczym a nie w budynku mieszkalnym jak przy ulicy warszawskiej 51A (przy wejściu do biblioteki pedagogicznej).

MIESZKANIA W BYŁYM HOTELU ,,KRAJAN”

miały tu być mieszkania socjalne, czyli dla najbiedniejszych mieszkańców mrągowa. niedawno słyszałem, że aby zamieszkać w tym budynku trzeba będzie wpłacić kaucję w kwocie 3000 zł. kogo z ludzi biednych stać na kaucje w takiej wysokości? po co przed budynkiem wybudowano parking dla samochodów? przecież ludzie biedni nie mają samochodów. dla kogo będą te mieszkania w budynku po byłym hotelu ,,krajan"?

kakowski zenon ryszard


czy to na pewno chodziło o mieszkania a nie lokale na parterze które niby mają być pod sklepy ??
Na dole mają być niby sklepy i parking może być np dla klientów...

Mam pytanie.
Znajomy posiada mieszkanie komunalne ktore jest lekko zadłużone.
Od roku przebywa za granicą i nie wróci już do kraju i mieszkanie stoi puste.
Chętnie oddał by je mi za odstępne.

Jak taka sprawa wygląda, jakie warunki muszę spełnić żeby przepisać w przyszłosci przydział na mnie.

Będę tam zameldowny wraz z rodziną i z gł najemcą na pobyt stały

Czy powinienem podpisać z UM jakąś umowę o podnajem czy mam prawo mieszkać tam (niby z nim)
Czy właściciel (czyli Miasto) może mnie wyrzucić z tego mieszkania?

A jeśliby tak by się stało to miasto musiało by mi dac jakiś lokal zastępczy czy też mogłoby wyrzucic mnie z rodziną na bruk ??
Bardzo proszę o konkretną odpowiedź, to dla mnie bardzo pilna sprawa bo znajomy za tydzień przyjeżdża do Polski i byśmy mogli coś z tym zadziałac

Niestety kłania się tu polityka informacyjna, albo przydałby się RSS na stronie

Polityka informacyjna jest ogolnie mowiac "srednia" a ocena ta moze byc nawet zawyzona moim zdaniem . W temacie RSS to propozycja powinna byc skierowana do admina ktory od pewnego czasu wspomina o "rewitalizacji' serwisu miejskiego. Mam nadzieje ze oprocz zmian unowoczesniajacych wyglad pojawia sie tez nowinki ulatwiajace korzystanie.
.... ale zeby nie byc posadzonym o pisanie nie na temat to niestety ale tego typu wydatek jak wybudowanie lokali komunalnych jest jednym z obowiazkow miasta. Piastow cierpi na wielkie ich braki a kolejka do otrzymania mieszkania komunalnego jest ponoc dosc dluga.... Na marginesie to slyszalem opinie osoby zasiadajacej w komisji przydzielajacej mieszkania komunalne ze warunki w takich mieszkaniach zwykle sa "tragiczne". Kibel na zewnatrz, ciemno itd.... warunki okropne. Ludzie ktorzy wystepuja o przydzial takich mieszkan nie bardzo wiedza na co sie potencjalnie pisza

Na marginesie to slyszalem opinie osoby zasiadajacej w komisji przydzielajacej mieszkania komunalne ze warunki w takich mieszkaniach zwykle sa "tragiczne". Kibel na zewnatrz, ciemno itd.... warunki okropne. Ludzie ktorzy wystepuja o przydzial takich mieszkan nie bardzo wiedza na co sie potencjalnie pisza

Tylko prawda jest taka, że lepiej mieszkać w takich warunkach niż pod mostem
ile można korzystać z dobrego serca rodziny?? a i przypadki, że na 27-30 metrach żyje 7 osób nie należą do rzadkości

Gościu w ostatnim poście! Czytaj tekst ze zrozumieniem. Co ma Spółdzielnia Mieszkaniowa do mieszkania komunalnego, którym administruje PGKiM ?
Jeżeli są jakieś wątpliwości to trzeba odszukać papier z przydziałem mieszkania i zobaczyć co on zawiera.Najlepiej przejść się do PGKiM, który administruje mieszkaniami komunalnymi w celu wyjaśnienia jak to naliczono.Wydaje mi się,że piwnica jest częścią lokalu mieszkalnego /część użytkowa/ i przy sprzedaży / zakupie jest wliczana jako pewna wartość do łącznej wartości mieszkania. Tylko trzeba sprawdzić jak to faktycznie obliczono- zapoznać się z szacunkiem wartości mieszkania.Czy robił to biegły, czy jakiś urzędnik.

Co to znaczy "z przydziału"? Wczoraj, o ile sobie przypominam, był krótki program o chłopcach opuszczających DD. Miejski DD. Jeden z nich, aż do momentu zawarcia małżeństwa, błąkał się po dworcach, nocując gdzie się da. Opowiadała o tym jego żona.
Jak działają więc "przydziały"? Czy to, o czym piszesz miało miejsce w obecnym ustroju czy poprzednim? Czy są jakieś prawne regulacje dotyczące mieszkań dla usamodzielnionych? W Lublinie, tak jak pisałam, jest kilka mieszkań, wieloosobowych, gdzie dziecko może przebywać tylko kilka m-cy, płacąc symboliczny czynsz. Potem musi jednak szukać stancji na własną rękę, bo żadnych przydziałowych komunalnych mieszkań nie ma. Mogę się mylić, ale tak poinformowano naszą podopieczną.

Mieszkam w mieszkaniu komunalnym. Przydział otrzymałem po adaptacji lokalu na mieszkanie. Adaptacje wykonałem na swój koszt za zgodą właściciela po zakończeniu prac lokal został odebrany jako mieszkanie. Zgodnie z projektem i wtedy obowiązującymi przepisami zamontowałem ogrzewanie gazowe. Zakład Gospodarowania Mieniem Komunalnym w XXXX.przysłał mi pismo nakazujące montaż kwasoodpornego wkładu kominowego, grożąc jednocześnie że odetną gaz. Poprosiłem o podstawę prawną na podstawie której to lokator ma utrzymywać instalacje budynku. W odpowiedziach podtrzymuje się poprzednią decyzje. Poszedłem więc do zastępcy burmistrza w XXXX sprawującego nadzór mad zakładem. Po trzecie wizycie odpowiedział że tak przyjeli i tak robią i nie może mi pomudz. Sumując jest to dobry sposób na utrzymanie budynków w należytym stanie technicznym tylko poco płacimy czynsze.

Art. 6a [Obowiązki wynajmującego] 1. Wynajmujący jest obowiązany do zapewnienia sprawnego działania istniejących instalacji i urządzeń związanych z budynkiem umożliwiających najemcy korzystanie z wody, paliw gazowych i ciekłych, ciepła, energii elektrycznej, dźwigów osobowych oraz innych instalacji i urządzeń stanowiących wyposażenie lokalu i budynku określone odrębnymi przepisami.


+ Moja sytuacja jest trudna: mieszkamy w lokalu 47m2 (2 pokoje).


 3+ciążą+2+2. 7 lub 8 osób. OIW "norma" (do "przysługiwania")
wynosiła kiedyś 5m^2/osobę, czyli byłoby w okolicy... zastrzegam
że nie wiem jaki jest stan przepisów (w tej dziedzinie)
na dziś.
 Reszta czeka w "normalnej" kolejce, a ta zależy od gminy !

[...]

+ Nie rozumiem? Chciałbyś dostać za darmo mieszkanie?


 Dlaczego "dostać" ? Zdaje się że chce "mieszkać".
 I nie za darmo, tylko poniżej kosztów :], coś tak
jak komunikację miejską... miasto też nie rozdaje
autobusów, choć do nich dopłaca :
 A wytłumacz mi, dlaczego ci co "kiedyś" dostali mają
sobie mieszkać w najlepsze ? W myśl tej idei musiałoby
być coś w stylu "zapłać albo wynocha".
 Nadto OIW egzystują mieszkania "socjalne" (coś 1/3 czynszu
komunalnego !).
 OIMW "komunalka" jest obowiązkiem gmin - to że leży
i kwiczy w sporej częsci wynika ze stanu finansów gmin.

+ Jeśli czegoś chcesz, musisz to kupić.


 Ale mieszkania komunalnego się nie kupuje !
 Staje się lokatorem...
[...]

+ to państwo najwyżej da Ci kilkaset złotych miesięcznie.


 To prawda. I za "komunalne" trzeba płacić, bo inaczej
można się załapać na eksmisję.

+ Może w Szwecji jest inaczej, ale nawet tam nie
+ dają mieszkań na podanie!


 Mowa o *wynajmie*. A że 'korzystnym' ?
 Hm...
 Skoro nasze państwo pozwala sobie aby *zmuszać* prywatnych
właścicieli do dopłacania do budynków "z przydziałami"...
 To cię nie dziwi ? - bo mnie tak.
 Tak samo wszelkie "przymusy" w postaci niemożliwości
pozbycia się lokatora *i* niedopłacania przez państwo,
o ile ten nie płaci, co też mnie dziwi (i skutkuje
tym że mamy wolne mieszkania, bo nikt rozsądny
nie wynajmie mieszkania ciężarnej).
 W odróżnieniu od istnienia i przydzielania mieszkań
komunalnych... co mnie mało dziwi... :)

pozdrowienia, Gotfryd



a dzis? straszna rudera, zamieszkala w znaczacej czesci przez stare
babcie,
co dostaly mieszkanie z przydzialu po wojnie, a do dzis slychac ze z
wiochy
przyjechaly....


Nie inaczej. Dom, który ocalał wojnę, ale został zabrany moim przodkom, też
został przekazany pod zarząd komunlalny i zasiedlony jedynie słuszną klasą
społeczną.
Nie muszę Ci dodawać, że dziś ten budynek, to pospolita rudera, a jak
pójdziesz tam i wspomnisz, że to własność Twojej rodziny, to chyba Cię na
drągach wyniosą.

klatka schodowa brudna, niepomalowana, syf i brud ze od razu
widac kto tym rzadzi...


Państwowe/komunalne czyli niczyje.
W mniemaniu lokatorów, państwo im dało, bo się należało. Po wojnie mieszkań
nie było.

Dlaczego ja nie moge wynajac od jakiegos kamienicznika mieszkania,
o ktore (w ramach kamienicy) by ktos dbal, gdzie bylo by widac
gospodarska reke jakiegos Izaaka albo Hansa?


Mooowa! Sąsiednie kamienice, przed wojną, gdy były własnością Żydów, aż
lśniły!
I nie mieszkał tam taki element, jak w blokowiskach PRL.  Elementu nie było
stać na zamieszkiwanie tam.
Mokotów był chyba zawsze dobrą dzielnicą.

Przeciez to co dzieje sie w 70% obejrzanych przezemnie kamienic,
wola o pomste do nieba/piekla/wszystkiego... jak mozna
tak niszczyc majatek, na ktory kiedys ludzie ciezko pracowali...


Dlatego mam nadzieję, że kiedyś upadnie dyktaruta plebsu i proletariatu,
własność wróci do prawowitych właścicieli i plebs wbije sobie do łbów, że
na mieszkanie trzeba zapracować, a nie państwo da, bo mieszkanie to prawo i
się należy.

To kolejny dowod, ze dobro "dane" jest niecenione.


Dobro dane pospólstwu z całą pewnością! Przecież jak wygląda dziś Dolny
Śląsk?
Zrujnowany!


Zaczęłem się bawić w archeologa z powodu kilku osób na forum, chciałem napisać kilka słów, zródło:

http://www.wilanow.pl/faq,kategoria,26.html

3. Jakie kryteria są brane pod uwagę przy staraniach o mieszkanie socjalne lub komunalne?

Pod uwagę brane są dwa kryteria.
Pierwszym z nich jest kryterium dochodowe. W gospodarstwie wieloosobowym wynosi ono do 597,46 zł brutto/osobę/miesiąc dla mieszkań socjalnych i do 1126 zł brutto/osobę/miesiąc dla mieszkań komunalnych. Natomiast w gospodarstwie jednoosobowym lub w przypadku osób samotnie wychowujących dzieci wynosi ono do 896,19 zł brutto/osobę/miesiąc dla mieszkań socjalnych i do 1689 zł brutto/osobę/miesiąc dla mieszkań komunalnych.

Drugim kryterium są warunki mieszkaniowe: zagęszczenie poniżej 5 m² powierzchni mieszkalnej na osobę.
Lokale przyznawane są na wniosek interesantów, którzy udokumentują tzw. trudne warunki mieszkaniowe; wykwaterowanie na rzecz dawnych właścicieli; starają się o zamianę z Urzędu ze względu na ważne powodu rodzinne, zdrowotne itp.
Należy w tym miejscu zaznaczyć, że pierwszeństwo w uzyskaniu lokalu mają osoby, które utraciły mieszkanie wskutek klęski żywiołowej, pożaru itp.; zajmujące lokale nie spełniające wymogów pomieszczeń przeznaczonych na stały pobyt ludzi; wychowankowie domów dziecka po uzyskaniu pełnoletniości; osoby z wyrokiem eksmisyjnym z prawem do lokalu socjalnego.

4. Jak długo czeka się na przydział lokalu?

Trudno odpowiedzieć na to pytanie. W przypadku Dzielnicy Wilanów problemem jest brak nowo budowanych mieszkań komunalnych i socjalnych. W związku z tym przyznawane lokale są z tzw. odzysku, a okres oczekiwania na ich przyznanie może sięgać nawet kilku lat.

Zostawiam ten tekst do zrozumienia myślącym osobom.

OGŁOSZENIE

Uprzejmie zawiadamiam, że w dniu 4.02.2008 r. o godzinie 9.00 w Ratuszu odbędzie się sesja Rady Miejskiej w Brzegu z następującym porządkiem obrad:
Porządek obrad:
1) Otwarcie obrad sesji.
2) Wnioski do porządku obrad.
3) Przyjęcia protokołów z sesji Rady Miejskiej z dnia 30.11.2007 r. z 6.12.2007 cz.I z 19.12.2007 r.cz. II oraz z dnia 19.12.2007 r.
4) Sprawozdanie Burmistrza z bieżącej działalności.
5) Interpelacje i wnioski radnych.
6) Zatwierdzenie planu pracy Rady Miejskiej w Brzegu na 2008 rok.
7) Przyjęcie uchwał w sprawie:
a) przyjęcia Strategii Rozwiązywania Problemów Społecznych w Gminie Miasto Brzeg na lata 2008-2015 (druk nr 1);
b) zbycia z mienia komunalnego prawa własności działki gruntu nr 960/7 położonej w Brzegu przy ul. Starobrzeskiej (druk nr 2);
c) zamiany nieruchomości pomiędzy Gminą – Miasto Brzeg, a Spółdzielnią Mieszkaniową „ZGODA” w Brzegu (druk nr 3);
d) zmiany uchwały nr XXXIX/290/05 Rady Miejskiej w Brzegu z dnia 25 maja 2005 r. w sprawie zasad nabywania, zbywania i obciążania nieruchomości gminy Brzeg oraz ich wydzierżawiania lub najmu na okres dłuższy niż trzy lata (druk nr 4);
e) zmieniająca uchwałę w sprawie szczegółowych zasad i trybu umarzania, odraczania i rozkładania na raty należności pieniężnych Gminy Miasto Brzeg i jej jednostek organizacyjnych oraz wskazania organów do tego uprawnionych (druk nr 5);
f) opinii dotyczącej umorzenia wierzytelności Gminy Miasto Brzeg (druk nr 6, 7, 8, 9);
g) opinii dotyczącej przydziału lokalu mieszkalnego (druk nr 10);
h) odwołanie członków Społecznej Komisji Mieszkaniowej (druk nr 11);
i) powołanie członków Społecznej Komisji Mieszkaniowej (druk nr 12;
j) powołania składu doraźnej komisji Rady Miejskiej w Brzegu (druk nr 13);
k) powołania Przewodniczącego i Wiceprzewodniczącego doraźnej komisji Rady Miejskiej w Brzegu do sporządzenia Statutu Młodzieżowej Rady Miejskiej w Brzegu (druk nr 14).
8 ) Informacja na temat przebiegu prac związanych z aplikacją wniosków w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Opolskiego na lata 2007-2013.
9) Odpowiedzi na interpelacje i rozpatrzenie wniosków radnych.
10) Wolne wnioski i informacje.
11) Zamknięcie obrad sesji

Serdecznie zapraszam
mieszkańców miasta do wzięcia udziału

Przewodniczący Rady Miejskiej w Brzegu
(-) Mariusz Grochowski

Wnioski załatwia UM Krakowa - pl. Wszystkich Świętych 8, ale druki pobierasz i składasz podanie w Krakowie ul. Wielopole 17 - Wydział Mieszkalnictwa UMK. Tam też jest informacja.

Bycie klientem MOPSu podnosi szanse na otrzymanie lokalu. Czytaj uważnie co i jak wypełniasz. Na wszystko trzeba mieć podkładki, inaczej tracisz punkty.
i dalej - wg prawa ustanowionego na terenie gminy Kraków po spełnieniu warunków umożliwiających staranie się o przydział lokalu z puli zasobów gminnych trafiasz do jednej z grup osób ubiegających się o mieszkania komunalne. W 2008 roku podział nastąpił wg kryteriów (oficjalnie na podstawie BIP ostateczna lista mieszkaniowa, Kraków, bodajże lipiec lub sierpień)
1. z tytułu warunków niemieszkalnych;
2. z tytułu usamodzielnienia wychowanków placówek opiekuńczo-wychowawczych oraz rodzin zastępczych
3. z tytułu utraty tytułu prawnego wskutek upływu trzyletniego terminu wypowiedzenia umowy najmu
4. z tytułu zamiany z urzędu na lokal o większej powierzchni pokoi
5. z tytułu zamiany z urzędu na inny lokal, ze względu na wiek lub stan zdrowia
Mieszkania nie są dzielone po równo na grupy. Na przykład w Twoim przypadku nie masz szans otrzymać lokalu komunalnego wybudowanego w nowych blokach na os. Ruczaj - gdzie wolnych lokali jest sporo i szanse są największe, gdyż tam kandydaci z grupy socjalnych trafiają wyłącznie oddając swoje poprzednie mieszkanie komunalne, posiadając doskonałą opinię na policję i pozytywny wywiad robiony przez urzędników z UMK. Będziesz w grupie gdzie możesz dostać lokal po kimś - jedyny pozytyw wyremontowany na koszt miasta. Ile będziesz czekał nie wiem i nie pytaj o to. Po roku albo dwóch widząc ile masz punktów i gdzie się plasujesz na listach dowiesz się kiedy mniej więcej je dostaniesz....
Sorry za ten przydługi koniec ale sądzę, że to wyjaśnia wątpliwości i zamyka spekulacje w tym kierunku....

Mogę Ci ogólnie parę słów naskrobać, bo szczegóły różnią się w zależności od hrabstwa.
Housingiem zajmują się i "rządowe" komórki (council housing) i firmy (mogą robić "masówkę" - czyli pomagać wszystkim grupom społecznym, moga specjalizowac się w poszczególnych grupach np. wiekowych: nastolatki, domy dla starszych, itd).
Najogólniej rzecz biorąc (i najłatwiej to tak zrozumieć) mieszkania z housingu to odpowiednik polskich mieszkań socjalnych: dla ludzi z największymi potrzebami (każde hrabstwo oraz firmy zajmujące sie "zasiedlaniem" takich domów i mieszkań stawiają swoje warunki i przyznają punkty/priorytety na podstawie swoich zasad). Standard takich mieszkań/domów jest natomiast nieporównywalny z polskimi socjalnymi (które kojarzą mi się ze starą komunalną zabudową i obdartym tynkiem ). Część housingowych organizacji prowadzi tzw. listy oczekujących - w zależności od przyznanych puntów/priorytetów i najpilniejszych potrzeb przydzielane sa mieszkania, tam, gdzie ja jestem zarejestrowana - liczą się oczywiscie punkty i priorytety, ale dostępne mieszkania są ogłaszane co tydzień w dodatku do jednej z gazet i można co tydzień "zgłosić chęć" (zaaplikować, mówiąc po ludzku) na maksymalnie trzy z nich (wybierając według dzielnicy, która nas najbardziej interesuje i liczby pokoi czy położenia/piętra).
"Nasz" housing to your choice homes w Newcastle - dla przybliżenia, co i jak podaję ich stronę: http://www.yourchoicehomes.co.uk/
Organizacja współpracuje z councilem i podobnymi organizacjami z regionu, ale warto złożyć podania z dokładnym opisem sytuacji i powodami, dla którego chcemy aplikowac na housing flat/house w kilku organizacjach zajmujacych się regionem, w którym mieszkamy.
W wielkim skrócie tak to wygląda - jeśli macie jakies pytania, albo uwagi - chętnie posłucham

Szanowny Panie Burmistrzu!
Pozwolę sobie zamieścić parę słów na temat Pana obecnej kończącej sie kadencji i w tym miejscu Panu jako mieszkaniec miasta pragne Gryfina podziękować za to, że zawsze miał Pan czas i serce dla zwykłych prostych ludzi, na wysłuchanie ich problemów i udzielenie im pomocy. Mogę tak śmiało napisać ponieważ ja miałem przyjemność bezpośredniej rozmowy z Panem i nie czułem żadnej bariery w rozmowie. Udowodnił Pan, że jest Pan prawdziwym gospodarzem tego miasta i człowiekiem na właściwym miejscu, ponieważ nigdy nie zapomniał Pan o osobach potrzebujących i skrzywdzonych przez los. Jestem Panu wdzięczny,że w chwili zwatpienia w sens życia pomógł mi Pan odnaleźć poczucie swojej godności. Jest Pan szczerym człowiekiem otwartym na potrzeby innych co należy w dzisiejszych czasach do żadkości. Dlatego ja oddaję głos na Pana z nadzieją, że w przyszłej kadencji też nas Pan, zwykłych i prostych ludzi, nie zawiedzie.
Trzymam za Pana kciuki!!!!!!!!! Mam nadzieję, że wygra te wybory lepszy (czyli Pan we własnej osobie )

Panie "zgryfina" jak łatwo zadowolić się drobiazgami. Pana uwielbienie dla H.Piłata jest godne podziwu, tylko czy aby te cechy wymienione przez Pana są najważniejsze u burmistrza w kierowaniu miastem? Pan Piłat bezsprzecznie zaskarbił sobie wiele u ludzi oglądających pomalowane bloki, urządzone place zabaw, przydzielane mieszkania itd. Ale jest i druga strona medalu. Brak inwestycji związanych z infrastrukturą komunalną (kanalizacja,wodociągi), brak planów zagospodarowania przestrzennego (oprócz koncepcji nabrzeża- nie planu zagosp.), bizantyjski styl sprawowania władzy (samochód za 160 tyś, kierowca na etacie,asystentka z pensją zcy burmistrza), bardzo słabe aplikowanie o fundusze unijne (to tak jakby nikt nie umiał tego zrobić lub komuś zależało na tym by ich nie było, bo łatwiej wydaje się pieniądze), boiska (pewnie potrzebne ale dlaczego niewymiarowe?), do dzisiaj nie wiemy, gdzie podziały sie pieniądze ze sprzedaży PEC! H.Piłat wydawał lekką ręką pieniądze tam, gdzie szybko można zyskać poklask wyborców natomiast unikał inwestycji mogących zaprocentować za kilka lat. Uczynił tak burmistrz Goleniowa i są wyniki, bo człowiek ten chciał coś zrobić dla mieszkańców i ich dzieci a nasz myślał tylko o kolejnych wyborach. Przykładów można mnożyć wiele i wynik ich nie będzie korzystny dla pana Piłata. Lecz demokracja jest jaka jest i jeśli H.Piłat wygra, będzie trzeba uszanować werdykt wyborców.

http://www.gryfino.info/v...er=asc&start=50 <- co sądzicie Państwo o tej sprawie?

LPR dorobił się swojej Barbary Blidy

Polityk LPR rzucił się z czwartego piętra

Dariusz M., szef powiatowych struktur Ligi Polskich Rodzin w Łowiczu, rzucił się w środę rano z okna swojego mieszkania na IV piętrze. Wyskoczył, gdy grupa policjantów przyszła go zatrzymać pod zarzutem korupcji. Stan jego zdrowia jest poważny.

Tuż po godz. 6 policjanci zapukali do mieszkania bloku na osiedlu Starzyńskiego w Łowiczu. Drzwi na IV piętrze otworzył gospodarz, 39-letni Dariusz M., działacz LPR i radny powiatu. Nie sprzeciwiał się policjantom. Poprosił tylko o wyrozumiałość - w domu była jego żona i dwoje dzieci. Policjanci nie kryli, że przyszli zatrzymać polityka pod zarzutem korupcji. Skuli go i przeszukiwali mieszkanie. Potem zdjęli mu kajdanki, żeby mógł się ubrać. M. podbiegł do okna i wyskoczył.

REKLAMA Czytaj dalej

Już nie spałam. Usłyszałam huk. Gdy wyszłam z psem, widziałam jak karetka zabiera mężczyznę. Był zakrwawiony, w samych slipkach - opowiada sąsiadka.

Dariusz M. trafił do łowickiego szpitala, z którego przewieziono go na ortopedię do Skierniewic. Przeżył tylko dlatego, że spadł na drzewa, których gałęzie zamortyzowały upadek. Jego stan jest poważny. Mężczyzna ma otwarte złamanie uda i miednicy, połamane żebra, uszkodzony kręgosłup. Wczoraj był operowany.

Mł. insp. Lech Biernat, komendant wojewódzki policji w Łodzi, natychmiast po wypadku skierował do Łowicza funkcjonariuszy wydziału wewnętrznego.

M. jest zastępcą dyrektora Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Łowiczu. W latach 2002 - 2006 był szefem miejskiej komisji mieszkaniowej, która opiniowała przydzielanie lokali komunalnych. Wczoraj policjanci planowali zatrzymać także osiem osób, które miały wręczać pieniądze za załatwianie mieszkań. M. był podejrzany o przyjęcie kilkunastu łapówek od kilku do kilkunastu tysięcy zł za przychylność przy przydziale mieszkań.

Policyjną akcję ostro skrytykował Roman Giertych, przewodniczący Ligi Polskich Rodzin. To, co się stało w mieszkaniu naszego łowickiego kolegi, jest elementem nagonki na naszą partię. Przypuszczam, że M., podobnie jak Barbara Blida, nie chciał być ofiarą tych działań. Będę się domagał wyjaśnień od prokuratury - powiedział nam Giertych.


Nie wiem, co zrobił pan Dariusz, ale Giertych używający SLD-owskich argumentów n/t Blidy i przyczyn jej śmierci to ciekawe zjawisko.

Sosen,
1. skoro w Polsce (niektórym) kobietom starcza tylko na waciki, a facetom tylko na piwo, to zauważ, że są w Polsce też takie wielodzietne rodziny, które muszą jakoś przeżyć z jednej pensji, a nawet jednej emerytury/renty.
2. Czyżby brak doświadczenia i znajomości języka przeszkadzał Polakom w emigracji? Te cechy nie są wrodzone i dozgonne.
3. Nawet jeśli inni obiecują złote góry i nie dotrzymują obietnic, Polacy nie powinni chyba brać z nich przykładu.
4. nie przekręcaj, bo nigdzie nie pisałam, że mamy im płacić za to że przyjechali do Polski. Zapłaciliśmy im za pracę tłumaczy i ok.
A przy okazji Twojego poczucia sprawiedliwości/niesprawiedliwości - czy wiesz, że po przesiedzeniu w więzieniu paru latach możesz po wyjściu dostać przydział na mieszkanie komunalne/socjalne? Taki bonus, żeby pokierować na lepszą ścieżkę życia.
5. W Polsce jest mały przyrost naturalny bo nie ma bonusów za dzieci i pomocy socjalnej jak w starej unii. (Więc się nie "rozplenią".)

Belial,
nie wystarczy, że ktoś jest w stanie zabić. W Polsce mamy tzw. kibiców, ale oni kompletnie nie nadają się do organizacji, w których jest jakakolwiek forma dyscypliny i odpowiedzialności, mają nierówno pod sufitem, dlatego posługują się tymi maczetami. O gotowości obrony ojczyzny nie decyduje umiejętność zabijania tylko patriotyzm, nawet z historyczną martyrologią, bo wojna to nie tylko to, że ja kogoś zabiję, ale że mnie mogą zabić lub nieźle "poturbować". Więc chodzi o to, żeby Polacy chcieli za ojczyznę umierać.Chyba bardziej strach o swoje 4 litery jest coraz powszechniejszy, ale chętny do bitki na bezpiecznej pozycji przewagi (wobec nieuzbrojonego) zawsze się znajdzie.

Sosen,
1. skoro w Polsce (niektórym) kobietom starcza tylko na waciki, a facetom tylko na piwo, to zauważ, że są w Polsce też takie wielodzietne rodziny, które muszą jakoś przeżyć z jednej pensji, a nawet jednej emerytury/renty.

A jak to się ma do faktu wielodzietnej Irackiej rodziny ?

2. Czyżby brak doświadczenia i znajomości języka przeszkadzał Polakom w emigracji? Te cechy nie są wrodzone i dozgonne.

A czy Ci polacy emigrują na socjał całymi rodzinami czy cichcem do pracy ?

3. Nawet jeśli inni obiecują złote góry i nie dotrzymują obietnic, Polacy nie powinni chyba brać z nich przykładu.

Z kogo ?

4. nie przekręcaj, bo nigdzie nie pisałam, że mamy im płacić za to że przyjechali do Polski. Zapłaciliśmy im za pracę tłumaczy i ok.

Więc czego oczekują i dlaczego tak jęcza nad swoim losem ?
Nie potrafią zakasać rękawów i wziąć się do roboty to fora ze dwora.

A przy okazji Twojego poczucia sprawiedliwości/niesprawiedliwości - czy wiesz, że po przesiedzeniu w więzieniu paru latach możesz po wyjściu dostać przydział na mieszkanie komunalne/socjalne? Taki bonus, żeby pokierować na lepszą ścieżkę życia.

A czyszcząc buty możesz zostać Rockefellerem

5. W Polsce jest mały przyrost naturalny bo nie ma bonusów za dzieci i pomocy socjalnej jak w starej unii. (Więc się nie "rozplenią".)

Francuzi też tak myśleli... i Niemcy... i Austriacy... i Brytyjczycy.... i Duńczycy... i Holendrzy...
Patrząc na to co się dzieje w Europie zaczyna tworzyć się jedna reguła :
"Chcesz mieć problem, sprowadź sobie Arabów"

To co się dzieje w europie zaczyna być tragiczne... litościwa europa przygarnia muzułmańskich emigrantów...

Nie życzę nikomu, ale kiedyś cierpliwość europejczyków się skończy i może nastać druga "Noc Świętego Bartłomieja" i zapłoną stosy a na nich wyznawcy Islamu
Najgorsze w tym jest to iż będzie to na ich własne życzenie i przez ich zachowanie. Czarny scenariusz ale niestety patrząc na to co się dzieje to chyba do tego wszystko zmierza

Panie Edwardzie K., szanuję ten zasób wiedzy, jaki Pan zdobył w określonych dziedzinach. Nie sądzę, aby o zakresie wiedzy czy inteligencji decydowało ukończenie jakiejś uczelni. Mamy wiele przykładów ludzi wybitnych, którzy wylatywali ze szkół, bo ich wiedza czy poglądy nie mieściły się w ścisłych ramach obowiązującego systemu.
Być może Ustka straciła na tym, że niektórzy wybrali emigrację, zamiast starać się przekonywać do swoich poglądów tutaj, w Polsce. Mogę rozumieć Izdebskiego, który nie miał innego wyjścia. Natomiast w Pana przypadku była to dobrowolna decyzja człowieka, który wybrał łatwiejszą drogę.
Co do mieszkania: jeśli było Pana własne, to mógł Pan je przed wyjazdem sprzedać lub wydzierżawić. Jeśli było komunalne, to był Pan jedynie lokatorem i nie miał Pan do niego żadnych praw własnościowych. Można nawet powiedzieć, że prawo obecnie obowiązujące w Polsce, a jeszcze bardziej stosowane, jest znacznie bardziej sprzyjające lokatorom niż w wielu krajach europejskich. Już wyobrażam sobie co by się w Ustce działo, gdyby w ramach rewitalizacji usteckiej starówki zastosować to prawo, które dotyczy mieszkań lokatorskich no. w Anglii. Czy w Polsce można sobie wyobrazić, że najemca mieszkania komunalnego musi przejść na mniejsze, gdy usamodzielnią się jego dzieci? Że musi opuścić mieszkanie komunalne, gdy osiągnie dochody wyższe niż określona kwota? Jesteśmy chyba jedynym krajem w Unii, gdzie przydział mieszkania komunalnego traktowany jest prawie jak danie na własność.
Tak więc, panie Edwardzie, gdyby pozostał Pan w kraju, to nadal miał by Pan to mieszkanie, a może nawet szansę na jego wykup za 1 % wartości lub na jego zamianę na mieszkanie w nowym budynku komunalnym.
I jeszcze jedno: mam do Pana jedną sprawę prywatną. Jeśli można, to proszę o kontakt e-mail na: redakcja@ziemiaustecka.pl
Edward Zając

Panie Siudek.

Ja mam jednak nieodparte wrażenie, że zawęża Pan usteckie społeczeństwo jedynie do grupy "komunalnych".

Ludzie ci dostali mieszkania z przydziału od miasta. Zdecydowana większość tych budynków to obecnie ruiny do wyburzenia, w któych mieszkańcy własnym sumptem gwożdzia w ścianę by nie wbili.

Teraz chce Pan nagle oddać NASZE mienie (nasze czyli wszystkich mieszkańców, także tych którzy muszą kupić mieszkania za ciężką kasę), oddać ludziom którzy nie zrobią nic poza jak najszybszym wzbogaceniem się.

Ewidentnie wygląda to na niezrozumiałą chęć do uprzywilejowania pewnej grupy osób, kiedyś najbiedniejszej a teraz mogącej stać się krezusami dzięki wspónemu mieniu.

Taki przykład moich 2 znajomych:

Pierwszy średnio zamożny, kupił rok temu mieszkanie na wolnym rynku, zadłużył się na kupę lat, spłaca co miesiąc po kilkaset złotych. Od miasta nie dostał nic bo mu się słusznie nie należało.

Drugi, znacznie biedniejszy, dostał mieszkanie od miasta w starym domu. Słusznie bo miasto powinno zapewniać MINIMUM do egzystencji. No ale przyszła rewitalizacja, relokowano go do nowego pięknego bloku, teraz ma metraż większy od tego pierwszego. Nie wkładał nic, nie zadłużał się a ma piękne mieszkanie. Ha, ale on jeszcze narzeka, że miasto powinno mu wyremontować tamto stare mieszkanie i on chciałby tam wrócić, bo tam z wynajmu był lepszy interes.

Powiedzcie, czy jest to sprawiedliwe? Jak dla mnie absolutnie, i nieporozumieniem jest zapewnianie przez miasto luksusów zamiast minimalnych warunków.

Ogólnie Tomek ma zdecydowanie więcej racji, tylko chyba niektórzy zamiast czytać co pisze wolą najpierw odpisać.

Pozdrawiam!

Faktycznie jest to problem wart debaty publicznej, bo co władze Gdańska zrobią, gdy w Urzędzie Miejskim zjawi się taki Hitler i zażąda np. przydziału mieszkania komunalnego. Przecież jako obywatelowi miasta się należy. Lepiej dmuchać na zimne. Zimne, dosłownie.

Obecnie odbywa się opracowanie dokumentacji projektowej, dotyczącej budowy budynku mieszkalnego wielorodzinnego, usytuowanego na działkach o nr 1/4 i 1/8 przy ul. Osadowej. Budynek ten zostanie przeznaczony na mieszkalnictwo socjalne. Na dzień dzisiejszy Wykonawca uzyskał decyzję o lokalizacji inwestycji celu publicznego, a w dniu 17.10.2007 r. złożył wniosek o pozwolenie na budowę.

Termin realizacji inwestycji określa się wstępnie na okres marzec – grudzień przyszłego roku.

Natomiast jeżeli chodzi o sam wynajem lokali, zgodnie z § 9 ust. 1 i 2 uchwały Nr XVII/200/2004 Rady Miasta Ostrowca Świętokrzyskiego z dnia 26 lutego 2004 r. z póź. zm. w sprawie określenia zasad wynajmowania lokali wchodzących w skład mieszkaniowego zasobu gminy, osoby ubiegające się o mieszkanie zobowiązane są do złożenia wniosku o przydział mieszkania. Wnioski złożyć należy w Zakładzie Usług Miejskich.

Szczegółowe kryteria do przydziału mieszkania określa § 6 i § 7 w/w uchwały.
W świetle tych przepisów o mieszkanie komunalne mogą ubiegać się osoby, których wysokość miesięcznego dochodu w przeliczeniu na 1 członka gospodarstwa domowego w okresie 3 ostatnich miesięcy przed złożeniem wniosku nie przekracza:
1. 150% najniższej emerytury w gospodarstwie jednoosobowym
2. 100% najniższej emerytury w gospodarstwie wieloosobowym
Aktualnie najniższa emerytura wynosi 597,46zł.

Oprócz spełnienia kryterium dochodowego osoby ubiegające się o mieszkanie:
1. nie mogą posiadać tytułu prawnego do innego lokalu mieszkalnego
2. muszą pozostawać w trudnych warunkach mieszkaniowych, przez co rozumie się zamieszkiwanie w lokalu, w którym na jednego członka gospodarstwa domowego przypada mniej, niż 5m² ogólnej powierzchni pokoi lub 10m² w wypadku jednoosobowego gospodarstwa domowego albo zamieszkiwać w lokalu nie spełniającym minimum wymogów, jakie powinny spełniać pomieszczenia przeznaczone na pobyt ludzi.