Wyniki wyszukiwania dla zapytania: Przyczepy kempingowe Wypożyczalnie

kiedy cała rzecz w tym, że ten przegląd wg mnie powinien być co 3-5 lat.
Przyczepa kempingowa nawet jak jeździ "zawodowo" w jakiejś wypożyczalni to rocznie zrobi z 5-7tys. km, hamulce bębnowe mają żywotnośc rzedu 150-200 tys km.
Jak dla mnie to wyciąganie 80 zł co rok tak naprawdę za nic, hamulce to moja sprawa nie hamuje przyczepa w du... dostaje samochód, reszta jak światła nie zmieniają się co rok, nawet jak przewody/styki się utleniają to trwa to latami nie z roku na rok, zresztą każdy we własnym interesie sprawdzi światła przed wyjazdem (piszę ze swojego doświadczenia). Ja ten przegląd traktuje jako niepotzrebny wydatek i kłopot zciąganiem przyczepy z działki.


kiedy cała rzecz w tym, że ten przegląd wg mnie powinien być co 3-5 lat.
Przyczepa kempingowa nawet jak jeździ "zawodowo" w jakiejś wypożyczalni to rocznie zrobi z 5-7tys. km, hamulce bębnowe mają żywotnośc rzedu 150-200 tys km.
Jak dla mnie to wyciąganie 80 zł co rok tak naprawdę za nic, hamulce to moja sprawa nie hamuje przyczepa w du... dostaje samochód, reszta jak światła nie zmieniają się co rok, nawet jak przewody/styki się utleniają to trwa to latami nie z roku na rok, zresztą każdy we własnym interesie sprawdzi światła przed wyjazdem (piszę ze swojego doświadczenia). Ja ten przegląd traktuje jako niepotzrebny wydatek i kłopot zciąganiem przyczepy z działki.


NIe do końca się z TObą zgadzam. 5-7 tys rocznie to robi połowa za nas, a przyczepy z wypozyczalni znacznie znacznie więcej. TO NIE TWOJA sprawa jak masz niesprawne hamulce w przyczepie, bo jak CI sie złoży przyczepa przy ostrym hamowaniu to mnie zabije taki wirujący zestaw. Hamulce nie muszą sie zużyć, mogą po pprostu zardzewieć i też są do niczego, bo nie będą działały. Szkoda, że na tych przeglądach nie mają aparatury do sprawdzania instalacji gazowej, bo to ona jest najbardziej narażona na rozszczelnienie na naszych drogach i najcześciej wymaga naprawy.

Warszawskie Centrum Kempingowe
Generalny przedstawiciel TEC Caravan GmbH Hobby
ul.Wolska 189 01-263 Warszawa
tel: 022 - 836 - 00 -88
fax: 022 - 836 - 49 -04
e-mail: biuro@tec-caravan.com.pl
www: www.tec-caravan.com.pl
www: http://everpol.otomoto.pl

Filia w Tomicach za Piasecznem (gmina. Góra Kalwaria)
(podobno od lutego będzie to główna siedziba firmy)

Sprzedaż:
- nowe z oferty: Tec, Hobby, Tabbert
- na zamówienie
- używane
- komis

Sklep, Wypożyczalnia

Campotur w Warszawie
SPRZEDAŻ PRZYCZEP, SKLEP Z CZĘŚCIAMI
(również sklep internetowy)
01-531 WARSZAWA UL.WYBRZEŻE GDYŃSKIE 2

tel. (0-22) 839-20-24,
(0-22) 869-09-57 (teren K.S. "Spójnia" przy Wisłostradzie)

www: http://www.campotur.pl

Campotur w Legionowie
DYREKCJA, SERWIS-SPRZEDAŻ-KOMIS PRZYCZEP, SKLEP Z CZĘŚCIAMI, ZAKŁAD KRAWIECKI
05-120 LEGIONOWO k/WARSZAWY UL.HANDLOWA 4
tel./fax. (0-22) 774-50-26, 774-15-52, 774-47-45

www: http://www.campotur.pl

Sklep z częściami do przyczep i kamperów:
KENA P.P.H.U.
ul. Sulmierzycka 8
51-127 Wrocław
http://www.allegro.pl/sho...hp?uid=10656013

***dodano***

Grałem we własnym samochodzie , pare razy , ponadto w Jastarni w te wakacje grałem w namiocie w ktorym była wypozyczalnia rowerów;) No i w przyczepie kempoingowej na tyłach knajpy w której pracowałem .... pozatym piwnice, strychy, lasy, domki kempingowe, no i PKS jadący do kościeżyny hehehe


Jesteśmy autoryzowanym dealerem firmy ADRIA. Wypożyczamy i sprzedajemy luksusowe samochody kempingowe. Działamy na terenie Podkarpacia i Małopolski, z oddziałami w Rzeszowie i Krakowie.Na życzenie klienta oferujemy samochód kempingowy wraz ze skuterem, przedsionkiem ZIP dopinanym do rolety, TV+DVD i kompletnym zestawem turystycznym. Dla stałych klientów specjalne RABATY. Oddajemy do Państwa dyspozycji samochody kempingowe oferujące najwyższy poziom wykończenia wnętrza, komfortu i bezpieczeństwa. ELASTYCZNOŚĆ - to nasz ATUT, a Twój ZYSK ! Każdy klient jest dla nas wyjątkowy. Określ swoje potrzeby (termin i czas wynajmu, wyposażenie dodatkowe z listy opcji), a my przedstawimy Ci indywidualną kalkulację kosztów wynajmu. Wypożyczalnia rekomendowana jest przez ADRIA Caravan Polska.



W Rzeszowie znajduje się nowo otwarte centrum kempingowe, a w nim między innymi:
*
Serwis gwarancyjny i pogwarancyjny samochodów i przyczep kempingowych
*
Sklep z częściami zamiennymi i sprzętem turystyczno-karawaningowym
*
CamperPark

Szczegóły oferty znaleźć można na naszej stronie - http://www.rentcamp.pl

Kontakt:
-tel. +48 606831536
-fax (17) 852 87 28
-Internet: http://www.rentcamp.pl

Ośrodek położony jest nad Zalewem Rybnickim. Na terenie ośrodka działa Spółka Żeglarska REF, która posiada sklep żeglarski, tawernę i wypożyczalnię jachtów, rowerów wodnych i kajaków. Działalność firmy obejmuje:
- sprzedaż sprzętu żeglarskiego,
- wynajem przyczepy podłodziowej,
- organizację regat, imprez plenerowych i spotkań żeglarskich,
- wynajem jachtów, rowerków wodnych i kajaków nad Zalewem Rybnickim.

Dodatkowo możliwy jest wynajem domków kempingowych w Ośrodku Kotwica nad Zalewem Rybnickim.
/ duży domek 150 zł. doba / mały domek 60 zł. doba /


dnia Nie Cze 17, 2007 1:10 pm, w całości zmieniany 3 razy

To ja troche wsi polece.

Kijaszkowo, miejscowość leżąca obok Mazowsza(nie województwa, chodzi o miejscowość w Kujawsko Pomorskim). Bardzo czyste jeziorko. Ładna plaża. Drewniane domki do wynajęcia, chociaż można też w namiocie i przyczepie kempingowej, ale to nie jest taka atrakcja. Oczywiście domki mają taras. W sam raz na Wakacje. Jest wypożyczalnia łódek i rowerów wodnych(takich starych bardzo modeli, ale nie są złe). Mimo, że jest tam dużo ludzi człowiek i tak czuje spokój, żadnego stresu. Jest bar i stołówka, w której ci co wynajmują domki mają obiad za darmo. Sklepy są dwa. Jet nawet boisko do gry w noge i w kosza.

Mazowsze - leży obok Kijaszkowa. Niestety plaża jest, jakby to powiedzieć dzika. Nie ma żadnego mostku. Po prostu przy brzegu same zarośla. Widać stamtąd brzeg plaży w Kijaszkowie. Bez problemu można do niej dopłynąć wpław. Oczywiście kondycje trzeba mieć, bo nawet jak ktoś umie pływać, to się zmęczy. Jednak ładne łąki są do spacerów. Dużo pól uprawnych, po których latem nie można chodzić. Bardzo ładny jest tam cmentarz. Szczególnie jeden grób, na którym namalowana jest śmierć z kosą w ręku. Miejscowość i w zime ma swoje zalety. Duże górki na łąkach świetnie nadają się do zjazdu na sankach. Niestety nie ma tu domków do wynajęcia, jednak zawsze można przejść się pieszo lub przyjechać rowerem z Kijaszkowa. To kawałeczek.

No i to wsz

Witam
mam takie pytanko troche Off topic - czy jest gdzies niedaleko toru wypozyczalnia przyczep kempingowych? W Poznaniu jest cos takiego i nie ma problemu z noclegami, tylko nie umiem znalezc nic blisko Miedzianej. Bede wdzieczny za jakas podpowiedz

Witam,

W tym roku zamierzam po raz pierwszy sprawdzić jak to jest podróżować z przyczepą kempingową.

Zawsze ten typ rekreacji strasznie mnie pociągał, a przede wszystkim wolność jaką zyskuje człowiek poruszający się z własnym lokum za samochodem.

Z żoną i dzieckiem planujemy wyjazd w czerwcu (01-21 czerwca).
Znalazłem kilka wypożyczalni przyczep kempingowych, ceny w nich są różne, wyższe i niższe.

Interesuje nas przyczepa z łazieneczką i możliwościową przygotowania posiłku na kuchence gazowej, o wadze do 1000 KG

Pomyślałem sobie jednak, że może ktoś z posiadaczy takiej przyczep mógłby chcieć podnająć mi taki pojazd na korzystnych warunkach dla obu stron.

Osoby zainteresowane proszę o kontakt: wrublik35@interia.pl

Witajcie.

Właśnie jestem po rozmowie telefonicznej z właścicielką wypożyczalni przyczep kempingowych z Łodzi (co ciekawe sama zadzwoniła ), w której to mieliśmy zarezerwowaną przyczepę na ZLOT.

W słuchawce przed chwilą usłyszałem, że:

"niestety nie będzie dla pana zamówionej przyczepy, gdyż wie pan..., trafiła mi się okazja i wypożyczam w tym terminie wszystkie swoje przyczepy (szt. 3 - dopisał BonAir) dla potrzeb jakiegoś wesela... Ci państwo to biorą wszystkie moje przyczepy i wszystkie na trzy dni!
A i oni z Łodzi są, a pan to z Trójmiasta i gdzie ja pana potem będę szukała...?"

Normalnie "ręce i nogi się załamywują"...

Obdzwoniłem większość wypożyczalni przyczep kempingowych z okolic środkowej Polski, które namierzyłem w książce telefonicznej, ale niestety żadna nie ma nic do wypożyczenia w tym terminie...

Jeśli ktoś z Was wiedziałby o jakiejkolwiek możliwości wypożyczenia przyczepy na ZLOT, to poproszę o informację.

Dodam, że nasz nocleg w namiotach harcerzy raczej odpada z racji dwójki młodych (2 i 3 latka) zadymiarzy, a noce pod koniec sierpnia już są dość chłodne .

Pozdrawiam
Z lekka przygnębiony BonAir

Witam,
już dałem znać że bierzemy przyczepę i go do Włoch
http://www.camperteam.pl/...php?p=8261#8261

jeżeli znacie jakąś przyczepkę do wypożyczenia w terminie 1-15 sierpnia 2007
to dajcie znać - może jakieś fajne znane wam wypożyczalnie

chodzi mi o coś znajomego bo tak ogólnie to net sobie przeszukałem i coś znajdę
a może u kogoś stoi w ogrodzie jakaś nieużywana

pozdrowienia
Paweł

Gorąco polecam wypoczynek nad jeziorem Chodeckim będącym częścią tzw. rynny chodeckiej łączącej kilka jezior w ośrodku "Hurtap" S.A. w miejscowości Mstowo. Jest to idealne miejsce do wypoczynku dla rodzin z dziećmi. Spędziliśmy tam w tym roku z mężem i półtoraroczną córką niezpomniane chwile. Ośrodek oferuje noclegi w domkach kempingowych lub przyczepach ( własnych lub wynajmowanych) , smaczne posiłki, plac zabaw dla dzieci (liczne huśtawki, piaskownica), boisko do siatkówki plażowej, siatkówki, strzeżoną plażę z wypożyczalnią sprzętu wodnego. Jeśli cenisz sobie spokój z dala od zgiełku miasta, wypoczynek nad wodą, obcowanie z przyrodą, jesteś wędkarzem to miejsce będzie dla ciebie idealne.

Caravaning to coraz popularniejsza w Polsce forma aktywnej turystyki. Jej bazą są przyczepy kempingowe i kampery czyli furgonetki z zabudową mieszkalną. Niemniej aby ze wszystkich wygód jakie one zapewniają korzystać konieczne jest możliwość podłączenia się do prądu. Dotychczas dla turystów odwiedzających Biebrzański Park Narodowy było to prawie niemożliwe. Teraz jednak i to się zmienia.
Od tego sezonu na polu namiotowym BPN w Osowcu-Twierdzy przygotowano sześć stanowisk dla caravanów z dostępem do przyłącza elektrycznego (230 V). Ponad to dla użytkowników pola udostępnione będą łazienki z prysznicem, zadaszone wiaty, miejsca ogniskowe oraz wypożyczalnia sprzętu wodnego. Wszystko po to aby, aby ci którzy chcą „spróbować” Biebrzy mogli to zrobić nie tylko na łonie natury, ale także nie rezygnując z podstawowych wygód, jakim jest łóżko, ciepły posiłek i ochrona przed deszczem czy wiatrem.

Źródło>>>

chciałbym załozyć wypozyczalnie przyczep kempingowych,odrazu pisze że nie jest to miejscowosc turystyczna.pomysł jest taki aby kupić 3-4 przyczepy (narazie aby nie wypału małe koszty poniesć ) zrobić stronkę internetową , dać ogłoszenia do gazet i czekać.problem polega na tym że nie wiem czy ktoś bedzie chetny do wypożyczania tych moich przyczep ( bo do najbliższych miast to ok 20km a jest tych miast 4 srednie )jak sadzicie mam jakieś szanse na zysk? a może już ktoś próbował , albo ma taki biznes ?może ktoś ma inny pomysł jak go zacząć ? pozdrawiam

czemu nic nie piszecie o dopuszczalnym nacisku na hak samochodu?

ja mam peugeota partnera 1600mw i 1100 na hak

czy mogę ciągnąć więcej jak 1100?

Co do zakupu. Zacząłem w tym roku handel przyczepami kempingowymi i troche wypożyczalnie.

Ja polecam ci przyczepe z sypailnią w głębi a salonem przy drzwiach. ten stolik w salonie składasz i masz drugie łóżko np http://aukcja.onet.pl/show_item.php?item=210465546

oglądać i oglądać - szczególnie pod przyczepą, potem czy meble nie poodrywane i przy oknach no i oczywiście narożniki.

cena 10000zł to troche staroć i nie będizesz miał raczej kibelka zintegrowanego.

lepiej troche dołożyć. i szukać pow 1990r

mam pytanko z innej beczki

jeśli ma ktoś lawete do 2000kg dmc to proszę o info

Jaką lawete kupić?
- nową rzemiosło bo firmowe drogie
- używaną firmową
-koła z boku czy pod podłogą

co będę woził?
głównie przyczepy kempingowe ale może i samochód się trafi.
obecnie sprzedaje i wypożyczam przyczepy kempingowe, ale planuje wejsc w lawety, przyczepy towarowe, dla koni i lawety, też sprzedaż i wypożyczanie.

używane oczywiście

pozdrawiam

Witam !

Potrzebujemy przyczepy na conajmniej 5-6 osob.

Na terenie : Pulawy,Radom,Okolice warszawy, badz na drodze w kierunku do poznania.

Znacie jakies ciekawe adresy ?

Witam wszystkich jak mówiliśmy wcześniej chcemy zorganizować 3 dniowe (weekendowe) spotkanie na Kotwicy naszego ukochanego Ultar - Skilla. Dla niewtajemniczonych - Co to Kotwica? :

Ośrodek położony jest nad Zalewem Rybnickim. Na terenie ośrodka działa Spółka Żeglarska REF, która posiada sklep żeglarski, tawernę i wypożyczalnię jachtów, rowerów wodnych i kajaków. Działalność firmy obejmuje:
- sprzedaż sprzętu żeglarskiego,
- wynajem przyczepy podłodziowej,
- organizację regat, imprez plenerowych i spotkań żeglarskich,
- wynajem jachtów, rowerków wodnych i kajaków nad Zalewem Rybnickim.

Info dla nas poniżej ;)

Dodatkowo możliwy jest wynajem domków kempingowych w Ośrodku Kotwica nad Zalewem Rybnickim.
/ duży domek 150 zł. doba / mały domek 60 zł. doba /
Rezerwacja i informacje:
Koga-Kotwica - tel. 73 96 296 lub 4240395
Klub Żeglarski KWK Jankowice - tel. 501 344 999
Klub Żeglarski Nawa - tel. 73 96 293 lub 4249721
(możliwość wynajęcia wiaty grilowo-ogniskowej).

Postanowiłem więc sie tym zająć mianowicie organizacją tej imprezki. By minęła ona w dobrej atmosferze i dobrej zabawie i oczywiście żeby nie zabolało nas to po kieszeniach potrzebujemy minimum 15 osób!!!

Na początku chciałbym żebyście sie wypowiedzieli na temat terminu tej imprezki będę robił małe statystyki dotyczące waszych wypowiedzi i na ich podstawie będę podejmował decyzje. Oczywiście za was bo zawsze sie zdaży tak ze jednemu będzie pasowało drugiemu niestety nie więc jestem tu żeby was pogodzić :P:P:P. hihi

Aha no i możecie oczywiście pisać kto będzie na 100% niezależnie od daty. Będę prowadził na bieżąco adnotację kto sie pisze na imprezkę kto nie.

O przewidzianych atrakcjach nie muszę mówić bo na takich imprezkach to sie tylko chleje hehehe chodź mile widziane inne propozycje, które również możemy rozważyć.

PROSZĘ O DUŻĄ LICZBĘ POSTÓW DO CZERWCA MA TU BYĆ 20 stron :P hehe

Witam!

Oczywiście nie doczekałem się folderu, więc wczoraj wsadziłem moje D w moje V i pojechałem zobaczyć co i jak. Niestety tam gdzie mi się najbardziej podobało zlotu zrobić nie można. Chyba, że namiotowy. (co roku są tam zloty garbusiarzy organizowane) Domki, które tam są i kiedyś można było wynająć sprzedano prywatnym właścicielom i D. Podjechałem do przystani "HORN"owego znajomego mojej 50% w Kosewie. (druga strona jeziora)
KLIK
Na terenie tegoż ośrodka jest:
• Pole namiotowe, na razie nie zagospodarowane, nie skoszone itp. (prąd jest)



Wypożyczalnia sprzętu wodnego (kajaki, rowery wodne, omegi i oriony),





• Knajpa (smażalnia ryb),



• Świetlica,



• Noclegi dla bardziej wymagających, w pokojach gościnnych w tym domu:



(20 szt. ale nie wiem jeszcze w ilu pokojach), lub w ośrodku:




Odległości od epicentrum ok. 200m - 300m.

• Sklep w pełni zaopatrzony
• Możliwość ustawienia przyczepy kempingowej
• plaża i bardzo czyste jezioro

Jeśli jesteście zainteresowani to do 30 czerwca muszę znać ostateczną liczbę osób, kto pod namiotem, kto w ośrodku i kto w pokojach gościnnych.

To byłoby na tyle.

Pozdrowienia

Coni

P. S. Na Mazury raczej nie pojadę. Może coś w Borach Tucholskich?? Kiedyś byłem tu KLIK , ale było to baaaardzo dawno.

Firma RedCamp chciałaby zaprezentować swoją ofertę. Nasza działalność polega na wynajmowaniu oraz sprzedaży samochodów kampingowych "Camperów" oraz przyczep. W naszej ofercie znajdziecie Państwo campery francuskiej marki Chausson zbudowane na bazie najnowszych modeli Forda Transita i Fiata Ducato oraz przyczepy firmy Sterckeman. Samochody kempingowe FLASH firmy CHAUSSON dostępne są w dwóch wersjach nadwozia: z alkową i bez alkowy. Chausson Flash są serią dobrze wyposażonych kamperów. Doskonałe wykończenie oraz rozplanowanie wyposażenia z pewnością zapewni Państwu komfortową podróż oraz przyjemne spędzanie wolnego czasu w dowolnie wybranym miejscu.
Obecnie nasza wypożyczalnia samochodów campingowych posiada w ofercie cztery modele pojazdów:
– FLASH 03 zbudowany na podwoziu Forda Transita oraz
– FLASH 08 zbudowany na podwoziu Fiata Ducato.
– FLASH 01 zbudowany na podwoziu Forda Transita.
– FLASH S3 zbudowany na podwoziu Forda Transita
Firma STERCKEMAN licząca ponad 60 lat jest najba.rdziej doświadczonym producentem przyczep kempingowych w Europie. Różnorodność modeli z pewnością pozwoli każdemu wybrać coś odpowiedniego dla własnych potrzeb.
Obecnie posiadamy w naszej ofercie dwa modele przyczep:
– STARLETT 370CE: 4 – osobowa oraz
– STARLETT 470PE: 6 – osobowa.
Przyczepy kempingowe STARLETT charakteryzują się zarówno nowoczesnym wzornictwem, oryginalnością jak i funkcjonalnością wnętrza. Ponadto niewielka waga przyczep ułatwia sprawne i wygodne przemieszczanie się. Z nami z pewnością odczujecie Państwo komfort podróżowania!

Zapraszamy do zapoznania się z ofertą naszej firmy na stronie www.RedCamp.pl

Zarezerwuj auto już teraz na wymarzone wakacje, a dostaniesz rabat ! ! !

Pilne !

Potrzebujemy przyczepy na conajmniej 5-6 osob.

Kiedys byla podobno taka wypozczalnia w pulawach ? Czy ma ktos jakis kontakt badz zna inne fajne miejsce gdzie mozna zalatwic taka przyczepe ?

Na terenie Lublina,Pulawy,Radom.

Chcę się dołączyć do dyskusji.

Dosyć długo jeździłem z przyczepą kempingową a od kilku lat jeżdżę samochodem. Samochód jest 1993 i kosztował mnie około 30tyś.
Teraz mając doświadczenia z jednym i drugim typem pojazdu jestem pewien, że kupił bym stare auto a nie nową przyczepę.
Moja opinia nie jest w żadnym przypadku skierowana przeciwko układowi samochód + przyczepa. Moja przyczepa miała chyba tylko jeden plus, to że była moja i dzięki niej mogłem spędzać fantastyczne wakacje.
Według mnie samochód góruje nad przyczepą:
1. kosztami, samochód mniej pali (9-11 litrów na 100) , mniejsze są opłaty za przejazdy np. autostradą (Katowice – Kraków samochód 11 zł zestaw chyba 22 zł), szybciej można jechać (przyczepa 80) a w związku z tym mniej mandatów za nadmierną prędkość, Tańsze miejsce na kempingu. Dla przykładu w te wakacje płynęliśmy promem z Włoch do Grecji bilet w obie strony dla samochodu i 2 ludzi kosztował 400 Euro a za zestaw samochód i przyczepa i dwoje ludzi trzeba był zapłacić 650 Euro.
2. znacznie łatwiejsze kierowanie samochodem, jedynym ograniczeniem jest wysokość samochodu trzeba uważać przy wjazdach na niektóre parkingi. Praktycznie to wszędzie tam gdzie wjedzie samochód osobowy lub dostawczy to wjedzie i kamper.
3. Dla większości kamperów wystarcza prawo jazdy kategorii „B” do przyczepy potrzebne jest „E” może za wyjątkiem Niewiadówki.
4. Największy chyba plus kampera to możliwość nocowania w dowolnym miejscu. Wystarczy jakiś parking lub stacja benzynowa. Sam widziałem jak wieczorem w centrum Paryża na placu Concorde ustawiły się trzy kampery i stały tam do rana a z przyczepą by to było raczej trudne.
Te teoretyczne wywody może nie przekonają ludzi którzy zastanawiają się nad tym co kupić. Myślę, że najlepiej by było zakup odłożyć o jedne wakacje, może jeszcze odłożyć trochę pieniędzy a na najbliższy wyjazd wypożyczyć samochód z wypożyczalni. Gwarantuję że po wyjeździe samochodem zdecydują się w jedną albo drugą stronę.

W dniu dzisiejszym Filip85-87 z żoną Urszulą, Hana i ja czyli Effendi dokonaliśmy
- tak jak już wcześniej obiecaliśmy komisyjnie - lustracji kempingu w Sławie.

Z poczynionych ustaleń z kierownikiem kempingu wiemy, że termin jaki zaproponowaliśmy na Nasz III zlot 1-4 maja 2008 jest wolny i co więcej, pole będzie otwarte juz kilka dni wcześniej, więc dla chcących wcześniej przybyć na zlot bramy będą otwarte
Być może będą tacy chętni by zlot rozpocząć wcześniej

A teraz garść szczegółów.....
na całym polu kempingowym jest wydzielone miejsce pod kempingi, sześć sektorów po dwanaście boksów na przyczepy lub kamperki - razem na 72 zestawy
w każdym sektorze jest 12 boksów, każdy boks niemal o powierzchni 100m2
każdy sektor jest wyposażony w punkt poboru wody, gulik odpływowy oraz skrzynki elektryczne-przyłączeniowe,
Do dyspozycji jest węzeł sanitarny: wyposażony w 10 kabin WC, 10 kabin prysznicowych z ciepłą wodą oraz 2 kabiny prysznicowe tylko z zimna wodą... ponadto punkt do mycia naczyń - 3 zlewozmywaki.
Na terenie ośodka jest świetlica, około 6 sklepów spożywczych i punktów małej gastronomii, które od końca kwietnia już są czynne...

Jest także wydzielone miejsce pod ognisko, stoły i ławki oraz możliowść "zakontraktowania" obsługi ogniska: tj. jadło i muzyka... ale to trzeba już wcześniej ustalić wśród chętnych by zamówić tę usługę... ewentulanie mozna zamówic tylko same "ognisko".

Ośrodek jest wyposżony w pole tenisowe, plażę, bardzo blisko jest wypożyczalnia sprzętu pływającego, na miejscu można wykupić zezwolenie na połów rybek...

Jeśli o czymś zapomnialem napisac to potem dopiszę, ewnetualnie Filip dopisze cos od siebie, albo forumowiecze wyciagna to odemnie

Dla osób zainteresowanych majówką w Sławie PROSZĘ KLIKAĆ

A więc.

W niedziele byłem nad jez. Turawskim na jeden dzień bez przyczepy. Była bardzo ładna pogoda.
Jezioro na razie nie zakwitło i woda wydawała się czysta. Na jeziorze można pływać na silniku spalinowym (łodzie, skutery) - powoduje to hałas.

Brzeg jeziora jest bardzo ładny, dużo jest wierzb które wyłaniają się z wody, takie polskie namorzyny. Ogólnie jezioro jest bardzo ładne.

Znalazłem kilka pół kempingowych, są one usytuowane na południowym i północnym brzegu jeziora. Minusem jest często bardzo wąski dojazd. Nie wyobrażam sobie wymijanie aut z przyczepami na takiej drodze.

Na północy znalazłem pole o nazwie "Biały żagiel" (dawniej LOK) na półwyspie Rybaczówka - tak jak pisał Andrzej. Do niego jest najlepszy dojazd. Minusem jest to że jest za blisko tamy i widok jest na tamę.

Na północy znalazłem też pole "CRiW BOROWIK" przy samej promenadzie - centrum klubingu nad jez. Turawskim. Wg mnie trudny (wąski) dojazd. Plusem jest blisko do smażalni, do pubów i wypożyczalni sprzętu pływającego. Odpowiedni jest dla kochających duże zagęszczenie Homo Sapiens. www.borowik.eu

Przecznicę dalej od jeziora jest pole "Turawik" - minusem jest daleko do wody, plusem łatwiejszy dojazd.

Na południowym brzegu byłem w OW Jowisz jest tam też pole namiotowe. wydaje się o niskim standardzie, ale za to jest mniej ludzi, mniej okazji do wydania pieniędzy, ładna plaża, spokój, ładny widok na jezioro. Na terenie tego ośrodka jest małe zoo - atrakcja dla dzieci z kucami, kozami i ptakami ozdobnymi.

Tak jak pisał Andrzej były też drogowskazy do pól kempingowych przy jez Średnim ale tam nie byłem.

Napewno tam pojadę z przyczepą na parę dni.

-------------------------------------------------------------------------------
Kite.pl
-------------------------------------------------------------------------------

Nazwa szkoły:Kite.pl
Rok założenia: 2001
Miejsce:Kemping Chałupy 6
Adres: Kemping Chałupy 6
Telefon:602-45-47-42
Strona www: www.kite.pl strona zimowa www.snowkite.pl
E-mail: info@kite.pl
Licencja: IKO

Opis szkółki:
Nasza przygoda z kitesurfingiem zaczęła sie w 2001 roku, gdy jako jedna z 3 pierwszych szkół zaczęliśmy szkolenie na Półwyspie Helskim. Fascynuje nas wszystko co wiąże sie z kite,m. Główna nasza domena to kitesurfing, ale zimą nie zapadamy w sen, propagujemy
snowkiting, czyli jazdę na snowboardzie lub na nartach z latawcem. Również jazda na wózku i moutainboardzie z kite,m nie jest nam obca.
Sezon trwa cały rok i staramy się to wykorzystać na maxa. Każdego roku po sezonie letnim, który spędzamy nad zatoka w Chałupach organizujemy wyjazdy w różne egzotyczne i ciekawe do pływania miejsca.
Jeżeli zainteresowało Cię to co robimy dołącz do nas!!!!!

Opis spotu:

Baza nasza znajduje sie na Kempingu Chałupy 6 , jest to największe pole kempingowe w Chałupach.Daje to nam tym samym możliwość bezpiecznego szkolenia jak i pływania:)

Początek/Koniec sezonu:

Rozpoczynamy od 28 kwietnia konczymy na końcu września , przez ten czas jesteśmy do waszej dyspozycji.Dodatkowo nie kończymy na dobre z upływem lata , zima jest dla nas wyzwaniem więc szkolimy na snowkite stronka zimowa www.snowkite.pl

Oferta: Szkolenia jak i wypożyczalnia oraz Test center dla tych co nie wiedza jaki sprzecik kupic http://www.kite.pl/sub.php?strona=9

Rodzaje szkoleń:
Kurs 2 dniowy (5 godzin)
Kurs 4 dniowy (10 godzin)
Kurs 6 dniowy (15 godzin)

Kurs 2 dniowy (5 godzin):
- zajęcia teoretyczne obejmujące: omówienie konstrukcji latawców, zasady bezpieczeństwa, dobór odpowiedniego akwenu, zasady sterowania latawcem,
- zajęcia praktyczne obejmujące: przygotowanie sprzętu, start latawca, sterowanie i lądowanie na lądzie, start latawca sterowanie i lądowanie na wodzie, body drag i pierwsze próby z deską.

Przy większej ilości dni zajęcia na wodzie obejmują:

start z deską z płytkiej wody,
start z deską z głębokiej wody,
pływanie na halsie, zwroty.
obsługa latawca Cabrinha w systemie Recon
Każdy kursant ma możliwość otrzymania MIEDZYNARODOWEGO CERTYFIKATU IKO określającego zdobyte umiejętności.
Szkolenie odbywa się na naszym sprzęcie, zapewniamy możliwość wypożyczenia kombinezonu piankowego, pasa trapezowego oraz butów.
Dla osób które odbyły u nas szkolenie prowadzimy wypożyczalnię sprzętu.
Szkolimy również indywidualnie.

Prowadzimy sprzedaż sprzętu kitesurfingowego, oraz kombinezonów piankowych.Dodatkowo w 2005 roku otwieramy Test center latawców North,desek Nobile i Skywalker

Ceny:
Kurs 2 dniowy - 430 zł
Kurs 4 dniowy - 790 zł
Kurs 6 dniowy - 1120 zł
Wypożyczenie latawca- 45 zł/h 100zł/3h
Wypożyczenie deski- 25zł/h, 50zł/3h
Komplet - 60zł/h, 140/3h
Lekcja indywidualna + sprzęt - 120 zł
Kombinezon piankowy - 15 zł dziennie
Pas trapezowy - 10 zł dziennie
Buty - 10 zł dziennie

Zapisy przez internet - karta zgłoszenia, lub telefonicznie:
0 602 45 47 42. Warunkiem zapisu jest wpłata zaliczki w wysokości 30% na konto:

Robert Sobociński
ul. Kręta 72/38, 87-100 Toruń
M Bank 24 1140 2004 0000 3102 0034 5622

Instruktorzy oraz ich kwalifikacje:

Instruktorzy...spoko kolesie posiadają licencję IKO

Ilość i rodzaj sprzętu szkoleniowego:
Posiadamy sprzęt firmy North oraz Cabrinha.
- ( rozmiary: od 4 do 20 metrów )
- Deski do testów firmy Nobile i Skywalker
Pozostałe wyposażenie:
Ponton asekuracyjny, bar do ćwiczeń na sucho, kitesurfingowe filmy szkoleniowe,przyczepy kempingowe....

Wpadajcie na naszą stronkę www.kite.pl
Pozdro...

Po zlikwidowaniu bloga, na którego i tak szczałem ciepłym moczem, czuję się zobligowany coś tutaj napisać, szczególnie, że temat odświeżono. Jestem pomiędzy chemią a francuskim, więc z radością się od tego gówna odrywam na chwilę.

Otóż chciałem polecić MEGA ZAJEBISTY film, jakim jest "Zapaśnik" Aronofsky'ego. Już samo nazwisko reżysera zmusza do wycieczki do (ale ja jestem naiwny) wypożyczalni DVD, bowiem poprzednie jego filmy robiły ogromne wrażenie. Nie inaczej jest z "Zapaśnikiem". Fabuła może się wydawać ograna - kolejna historyjka o wielki mistrzu, który z hukiem spadł z piedestału. Tyle że bohater, grany przez legendarnego Rurka z TVNu, nie przeżywa klasycznego "comeback to life", nie znajduje super laski z dużymi cyckami i białymi zębami, nie zaczyna zarabiać jako prezenter pogody, nie postawia za sobą setek pokoleń wyżywionych Amerykanów. Żyje sobie szaro w przyczepie kempingowej (horror, pół Ameryki w czymś takim żyje...). Świetny obraz współczesnych Stanów w tle - bohaterowie w telewizorach i nie potrafiący żyć ludzie w przyczepach kempingowych... A w telewizorach... wrestling, czyli reżyserowany ból zaprawiany koksem. Przerażające są sceny z ringu, przerażające jest spojrzenie na trybuny, gdzie banda zakompleksionych kolesi cieszy się, gdy kolejne partie ciała "aktorów" są narażane na kontuzję. Kobieta, którą "the Ram" kocha, jest striptizerką. Świetne zestawienie rzeczy, którymi żywi się współczesne społeczeństwo - przemoc i seks. A ponadto mnóstwo pomniejszych motywów, na wypisywanie których nie mam teraz czasu, a ponadto nie chcę psuć wam seansu. Film jest dobijający i smutny, zostawia coś po sobie w pamięci. Polecam wszystkim

W końcu również udało mi się obejrzeć "Casino Royale", a to dzięki uprzejmości TVP, która w Bondy inwestuje dość mocno, dlatego już po niecałych trzech latach od premiery pokazała pierwszego 007 z Danielem Craigiem. Za Bondami nie przepadam - widziałem może z 5, kilka z Connerym (przerażająco nudne, ileż można polegać na gadżetach i cwaniactwie Seana rozbierającego kolejne panienki), "Die Another Day" (fantastyczny samochód, jeszcze fantastyczniejsza kobieta i w miarę trzymająca się kupy akcja - "fajny" to dobre słowo) i to by było na tyle. Filmy te kojarzą mi się przede wszystkim z kiczem, którym epatowały czasy Connery'ego. Może i on był najlepszym Bondem, ale Bondów z nim oglądać się nie dało. Kiedyś obejrzę całą serię i będę się mógł wypowiedzieć szerzej, ale teraz z tak ograniczonego punktu widzenia muszę stwierdzić, że "Casino Royale" naprawdę daje radę. Raz że wygrane profesjonalnie przez kibica Liverpoolu, dwa że fabułę sklecono treściwie, efektownie i niegłupio, trzy, że nie opierano całego filmu na gadżetach. Bardzo dobry film sensacyjny dla mnie. Najbardziej wypada skupić się na Craigu. Z jednej strony cwaniaczek, z drugiej człowiek, którego też swędzą jaja, też POTRAFI SIĘ ZAKOCHAĆ (niezwykłe dla poprzednich, czyż nie?), jest autentyczny. No i ten murzin czarny, murzin dziki, który na początku filmu spierdalał do afryki Nie ma co, trzeba się za całą serię wziąć solidnie, chociaż po 10 będę chyba rzygał, ale... naprawdę dobre to Casino Royale, naprawdę

Pazdro

edit - wzorem Mateusza, wszystkim, którzy tak jak ja swoje konta na utubie usunęli, żeby ich nie wyrzucono ze szkoły za umieszczanie filmików szargających dobre imię szkoły, a jednocześnie nie chce im się zakładać nowego, proponuję po prostu zamówienie sobie newslettera na filmwebie w każdy piątek linkują tam nowe "Cięcie", kilka najciekawszych newsów. dla mnie bomba, bo czytanie newsów na filmwebie jest strasznie męczące... pełno gówna o amerykańskich youdon'tknowwho, którzy zagrają w kolejnej części serialu jakiegośtam.... a tak wszystko ładnie na tacy z pisanym jak zwykle na odpindol tekstem od jednego z redaktorów. dobra rzecz

Kontynuowanie wątku "czego oczekujecie od forum" było trochę nie na temat więc zaczynam nowy. Na początku umieszczam ostatnią, ale nie ostateczną wersję ankiety. Jeśli znajdą się chętni do kontynuowania prac zapraszam serdecznie. Bardzo proszę o nie zaśmiecanie tego wątku zrzędzeniem, że się nie uda.

Żeby nie trzeba było się cofać ostatnia wersja formularza:

1. Dane ogólne
a/ nazwa
b/ dane właściciela/najemcy
c/ adres
d/ telefon/fax
e/ strona WWW - 1 pkt.
f/ adres e-mail
g/ czynne od miesiąca do miesiąca

2. Lokalizacja obiektu
a/ współrzędne GPS
b/ mapka

3. Położenie obiektu
a/ morze
b/ jezioro
c/ rzeka
d/ las
e/ góry
f/ miasto
g/ wieś
h/ inne, jakie?

4. Wielkość obiektu i ilość miejsc postojowych
a/ do 50 (mały)
b/ 50-100 (średni)
c/ 100-200 (duży)
d/ powyżej 200 (bardzo duży)

5. Obsługa
a/ budynek recepcji - 1 pkt.
b/ kompetencje i nastawienie personelu w skali 1-5 = ilość pkt.
c/ możliwość zapłaty kartą - 1 pkt.
c/ akceptacja czeków kempingowych/kart rabatowych - 1 pkt.
- jakie?

6. Podłoże
a/ utwardzone - 1 pkt.
b/ trawiaste
c/ piasek
d/ ściółka
f/ mieszane
g/ teren
- równy - 1 pkt.
- nierówny
h/ wydzielone miejsca dla przyczep - 1 pkt.
i/ wydzielone miejsca dla namiotów - 1 pkt.
j/ parcele
- ciasne
- duże - 1 pkt.
- porządek - 1 pkt.
- nieład
k/ drogi dojazdowe do stanowisk
- utwardzone - 2 pkt.
- nieutwardzone
- mieszane - 1 pkt.
l/ zacienienie - 1 pkt.

7. Zaplecze sanitarne
a/ ilość toalet
- ilość budynków toalet
- ilość toalet w budynku
* skandalicznie mała
* niewystarczająca w sezonie - 1 pkt.
* wystarczająca - 2 pkt.
* doskonała - 3 pkt.
- ilość pryszniców
* skandalicznie mała
* niewystarczająca w sezonie - 1 pkt.
* wystarczająca - 2 pkt.
* doskonała - 3 pkt.

b/ czystość toalet i budynków sanitarnych
- regularnie sprzątane - 3 pkt.
- papier toaletowy - 1 pkt.
- ręczniki papierowe - 1 pkt.
- mydło - 1 pkt.
- suszarki elektryczne do rąk - 1 pkt.

c/ ciepła woda
- non stop - 3 pkt.
- od do - 1 pkt.

d/ pralnia - 1 pkt.
e/ kuchnia - 1 pkt.
f/ zlewnia WC chem. - 2 pkt.
g/ stanowiska do naprawy/mycia pojazdów - 1 pkt.
h/ zlewnia brudnej wody - 2 pkt.
i/ kosze na śmieci (ilość)
* skandalicznie mała
* niewystarczająca - 1 pkt.
* wystarczająca - 2 pkt.
* doskonała - 3 pkt.

8. Wyposażenie dodatkowe
a/ sala TV - 1 pkt.
b/ wypożyczalnia sprzętu sportowo-rekreacyjnego - 1 pkt.
c/ sieć WiFi
- płatna, ile? - 1 pkt.
- bezpłatna - 3 pkt.
d/ miejsca do grillowania/ogniska - 1 pkt.
e/ bar - 1 pkt.
f/ dyskoteka/pub - 1 pkt.
g/ sklep spożywczy - 1 pkt.
h/ korty tenisowe - 1 pkt.
i/ boisko - 1 pkt.
j/ plac zabaw - 1 pkt.
- wielkość (mały, średni, duży)
- wyposażenie
* beznadziejne
* słabe
* dobre + 1 pkt.
* wyśmienite + 3 pkt.
k/ przedszkole/klub dla dzieci - 1 pkt.
l/ sklep z artykułami karawaningowymi - 1 pkt.
m/ własna plaża
n/ domki/przyczepy do wynajęcia - 1 pkt.
o/ basen - 3 pkt.
p/ przyłącza elektryczne
* skandalicznie mało
* niewystarczająco w sezonie - 1 pkt
* wystarczająco - 2 pkt.
* doskonale - 3 pkt.
p/ inne, jakie?

9. Ochrona i bezpieczeństwo
a/ ogrodzenie - 3 pkt.
b/ brama zamykana na noc - 2 pkt.
c/ firma ochroniarska - 2 pkt.
d/ monitoring - 2 pkt.

10. Ceny - wybór waluty
a/ osoba dorosła
b/ dziecko
c/ przyczepa
d/ kamper
e/ samochód
f/ namiot
g/ prąd
- ryczałt
- licznik
h/ zwierzę
i/ prysznic
j/ dodatkowe (pranie, kuchnia, itp.)

11. Zdjęcia

12. Subiektywna ocena
a/ charakter kempingu
- familijny
- młodzieżowy
- dla wędkarzy
- dla żeglarzy
b/ atmosfera
- skala 1-5 = ilość pkt.
c/ sąsiedztwo
- skala 1-5 = ilość pkt.
d/ atrakcyjność miejsca
- skala 1-5 = ilość pkt.
e/ cisza nocna
- godziny
- respektowana - tak/nie - 3 pkt.

13. Atrakcje w okolicy (zabytki, szlaki turystyczne, ścieżki rowerowe)
a/ opis
b/ link WWW

14. Osoba polecająca

15. Data oceny

Agroturystyka wg. Macieja Drzewieckiego
jest to forma wypoczynku odbywającego się na terenach wiejskich o charakterze rolniczym, oparta o bazę noclegową i aktywności rekreacyjne związane z gospodarstwem rolnym lub równoważnym i jego otoczeniem (przyrodniczym, produkcujnym i usługowym).

Do agroturystyki nie można jednak zakwalifikować:
-zawodowych zakładów hotelarskich czy gastronomicznych tylko dlatego, że znajdują się na wsi,
-pokoi gościnnych wynajmowanych w dużych miejscowościach wczasowych, mimo że posiadają one status wsi.

Podstawowe usługi agroturystyczne:
udostępnienie miejsca noclegowego na terenie gospodarstwa,
usługi gastronomiczne, świadczone dla własnych gości,
udział wczasowiczów w drobnych pracach w obrebie gospodarstwa.

Przykłady innych usług które mogą być świadczone:
a) usługi przewodnickie (konno, traktorem, pieszo i inne),
b) wypożyczanie sprzętu sportowo – rekreacyjnego,
c) przechowywanie przyczep kempingowych, sprzętu sportowego
(głównie wodnego) po sezonie,
d) nauka rzemiosła ludowego,
e) uczestnictwo w pracach polowych,
f) organizowanie ogniska/grilla.

Kto korzysta z usług agroturystycznych?
rodzice z dziećmi
starsze pokolenie (głownie poza sezonem)
grupy towarzyskie (głównie młodzi ludzie)
miłośnicy przyrody
turyści zagraniczni (w Polsce głównie Niemcy, Holendrzy, Duńczycy).

Co skłania turystów do uprawiania agroturystyki?
- możliwość spokojnego odpoczynku w naturalnym, wiejskim
środowisku,
- chęć spędzenia urlopu w ulubionym krajobrazie,
- koszty pobytu,
- możliwość bezpośredniego kontaktu z rodziną wiejską,
- możliwość poznania obyczajów, tradycji ludowej
- chęć zmiany dotychczasowego sposobu wypoczynku.

Ad 1. obiektów tych nie można zakwalifikować z powodu nie zapewnienie min. warunków wypoczynku, z uwagi na lokalizację na terenach intensywnej zabudowy mieszkalno-usługowej, uciążliwości akustyczne, zanieczyszczenia atmosferyczne itp.
Teoria dobrego wypoczynku: niezbędne cechy jakie winien posiadać region agroturystyczny stanowią przeciwieństwo cech dominujących w miejscu stałego zamieszkania wczasowiczów.
Ad 2. formy zakwaterowania
- podstawową formą zakwaterowania są pokoje gościnne mieszczące się w domu gospodarza.
- pobyt w samodzielnych domach, wśród których znajdują się budynki specjalnie na ten cel wybudowane oraz obiekty zaadaptowane
- dodatkowe miejsca na ustawienie namiotu lub przyczepy kempingowej w tym dostęp do punktu poboru wody i do WC.
Usługi gastronomiczne np.
- dostęp gości do kuchni
- serwowanie potraw regionalnych, dań wegetariańskich, dietetycznych, dań własnego pomysłu,
- organizowanie atrakcji gastronomicznych (np. kuchnia polowa, pieczenie barana, wędzenie ryb)
Udział gości w drobnych pracach gospodarskich np.
-udział w domowej produkcji żywności,
-nauka hodowli drobnego inwentwrza,
-nauka umiejętności i sztuki ludowej,
-karmienie i pojenie inwentarza jako relaksowa praca.

Należy dodać, iż agroturystyka stanowi ogromną szansę gospodarstw, które w wyniku spadku opłacalności produkcji rolniczej poszukują alternatywnych źródeł dochodów w postaci usług.

W ostatni weekend byliśmy w tym urokliwym miejscu. Kemping jest wspaniale położony, nad jeziorem Bełdany w Puszczy Piskiej. Położenie sprawia, że niedaleko stamtąd do Rucianego Nidy, Mrągowa, Mikołajek. W okolicy mnóstwo atrakcji:
- Park Dzikich Zwierząt w Kadzidłowie
- Mrongoville i Mrągowo
- Święta Lipka
- park wodny w Mikołajkach
- Galindia

Standard kempingu określiłbym jako średni. Miejsce choć ładne, bogate jest w elementy z poprzedniej epoki - taki pokomunistyczny były ośrodek PTTK. Wyposażenie raczej skromne.
Dla karawaningowców przeznaczone są na nim dwa miejsca - jedno bliżej, drugie dalej jeziora. Ci, którzy wolą bliskość wody skazani są na paskudne toalety. Były momentami tak brudne, że nie robiłem nawet zdjęć, bo nie chcielibyście tego oglądać. Pole dalej jeziora ma, moim zdaniem, gorszą lokalizację, ale toalety były tam znacznie nowsze i czystsze. Takie polskie coś za coś
Plac zabaw średniej wielkości, bogaty w różne sprzęty, ale... one też takie z poprzedniej epoki. Metalowe karuzele, huśtawki przypominały mi moje dzieciństwo. Wszystkie ładnie odnowione i pomalowane na różne kolory. Pewną atrakcją mogą być szachy plenerowe, jednakże w ten weekend nie było tam figur.
Na kempingu jest stołówka i bar. Niestety nie dane nam było ich wypróbować - chyba jeszcze nie sezon.
Plaża skromna, bez sprzętów, wręcz dzika. Jest pomost dla żeglarzy oraz pomost, do którego dwa razy dziennie cumują statki żeglugi mazurskiej.
Ceny za dobę:
- osoba dorosła - 12 zł
- dziecko bezpłatnie
- samochód - 6 zł
- prąd - 10 zł
- przyczepa - bezpłatnie
Kemping ma swoją stronę w internecie - www.kamień.org
Plusem jest także bardzo miła obsługa.

A teraz dla przykładu tak wyglądałaby ocena wg ankiety z wątku wątku o kempingach
1. Dane ogólne
a/ Kamień
b/ Conrad Hans
c/ Kamień 1
12-220 Ruciane Nida 1
d/ tel. (087) 423-60-22
e/ www.kamien.org
f/ adres e-mail - brak
g/ czynne od miesiąca do miesiąca - 1.05-30.09

2. Lokalizacja obiektu
a/ współrzędne GPS N 53° 42' 42", E 21° 34' 08"

3. Położenie obiektu
b/ jezioro

4. Wielkość obiektu i ilość miejsc postojowych
c/ 100-200 (duży)

5. Obsługa
a/ budynek recepcji - 1 pkt.
b/ kompetencje i nastawienie personelu w skali 1-5 = 5 pkt.
c/ akceptacja czeków kempingowych/kart rabatowych - 1 pkt.
- jakie? PFCC, CCI

6. Podłoże
b/ trawiaste
g/ teren
- nierówny
h/ wydzielone miejsca dla przyczep - 1 pkt.
i/ wydzielone miejsca dla namiotów - 1 pkt.
k/ drogi dojazdowe do stanowisk
- utwardzone - 2 pkt.
l/ zacienienie - 1 pkt.

7. Zaplecze sanitarne
a/ ilość toalet
- ilość budynków toalet - 2
- ilość toalet w budynku
* niewystarczająca w sezonie - 1 pkt.
- ilość pryszniców
* wystarczająca - 2 pkt.

b/ czystość toalet i budynków sanitarnych
- papier toaletowy - 1 pkt.

c/ ciepła woda

i/ kosze na śmieci (ilość)
* wystarczająca - 2 pkt.

8. Wyposażenie dodatkowe
b/ wypożyczalnia sprzętu sportowo-rekreacyjnego - 1 pkt.
d/ miejsca do grillowania/ogniska - 1 pkt.
e/ bar - 1 pkt.
i/ boisko - 1 pkt.
j/ plac zabaw - 1 pkt.
- wielkość - średni
- wyposażenie
* dobre + 1 pkt.
m/ własna plaża
n/ domki/przyczepy do wynajęcia - 1 pkt.
p/ przyłącza elektryczne
* wystarczająco - 2 pkt.

9. Ochrona i bezpieczeństwo
a/ ogrodzenie - 3 pkt.
b/ brama zamykana na noc - 2 pkt.

10. Ceny - wybór waluty
a/ osoba dorosła - 12 PLN
b/ dziecko - 0 PLN
c/ przyczepa - 0 PLN
d/ kamper - 0 PLN
e/ samochód - 6 PLN
f/ namiot - 0 PLN
g/ prąd
- ryczałt - 10 PLN
h/ zwierzę - 7 PLN
i/ prysznic - 10 PLN
j/ dodatkowe (pranie, kuchnia, itp.)

12. Subiektywna ocena
a/ charakter kempingu
- familijny
- dla wędkarzy
- dla żeglarzy
b/ atmosfera
- skala 1-5 = 4 pkt.
c/ sąsiedztwo
- skala 1-5 = 5 pkt.
d/ atrakcyjność miejsca
- skala 1-5 = 5 pkt.
e/ cisza nocna
- godziny 22-6
- respektowana - tak - 3 pkt.

13. Atrakcje w okolicy (zabytki, szlaki turystyczne, ścieżki rowerowe)
a/ opis
- Galindia
- Święta Lipka
- Mrongoville
- Aquapark Mrągowo
- rejsy statkiem Żeglugi Mazurskiej

14. Osoba polecająca - Petek

15. Data oceny - 1.06.2009

Kemping zdobył 49 pkt.

Gazeta Kulturalna
nr 5/maj 2008
redaktor naczelny - Marek kaw. Janiszewski

W dzisiejszym numerze:
- Ale było! - czyli VI Rocznica Powstania Księstwa Sarmacji!
- Naród powraca!
- Nowy Kotwicz na pełnych obrotach!
- Przegląd poezji sclavińskiej!
- Legendy muzyki cz. V!
- Dam pracę!

Ale było! - czyli VI Rocznica Powstania Księstwa Sarmacji!

Dnia 25 maja 2008 roku świętowaliśmy już szósty rok naszego istnienia! Aż trudno sobie przypomnieć, że tych kilku zwykłych ludzi, dziś nazywamy Ojcami Założycielami. Nikt nie przypuszczał, że Sarmacja może zajść tak daleko.

Uroczystość formalnie zaczęła się na czacie sarmackim ok. godz. 20, jednak dużo wcześniej świętowało już radio TeutoniaONE. Ok. ustalonej godziny w audycji usłyszeliśmy Hymn KS, a następnie Jego Książęca Mość - Piotr Mikołaj wygłosił przemówienie. Głos mieli także Kanclerz, Minister Dziedzictwa Narodowego i Sportu, Pani Calisto Kami-Chojnackia, oraz Minister Samorządu Terytorialnego Pan Avril Lavenghoton-Karczewski.

Po orędziu wróciła audycja radiowa z samą śmietanką przebojów świata i wszyscy zaczęli rozmawiać, pozdrawiać, składać życzenia - świętować.

Książę postanowił nagrodzić Sarmatów, którzy wywalczyli swoje miano w postaci 77 wyróżnień i tytułów szlacheckich oraz arystokratycznych.

Święto na czacie celebrowało powyżej 60 osób, jednak przed godziną 22:00 liczba ta zaczęła się zmniejszać. Ok. tejże godziny także zakończyła się uroczystość i wszyscy powrócili do życia rzeczywistego.

Naród powraca!

Od pewnego czasu można zaobserwować, że znana wszystkim sclavińska aktywność powraca. W mediach wydawane są kolejne numery gazet, powstała sieć telewizyjna "22TV" oraz na forum pojawia się coraz więcej użytkowników.

Sclavinia ma swoje wzloty i upadki, ale zawsze powraca z dużą energią. Musimy wiedzieć, że to tylko i wyłącznie zasługa całego Narodu. Nie Prezydenta, nie Księcia, nie pojedynczych osób. Razem tworzymy siłę nie do pokonania.

Miejmy nadzieję, że aktywność będzie się powoli zwiększać, a nie pomniejszać. Sclavińczycy, do boju!

Nowy Kotwicz na pełnych obrotach!

Miasto turystyczne będące częścią Rzeczpospolitej Sclavińskiej zaczyna żyć. Nowy Kotwicz ma już niezatwierdzony plan kartograficzny oraz już pojawiają się pierwsze problemy.

Na terenie siedziby Burmistrza miasta znaleziono cenne, zabytkowe eksponaty. Minister Oświaty zażądał przeniesienia lokalu.

Muzeum Narodowe postara się zająć sprawą muzealną.

Przegląd poezji sclavińskiej!

Baronet Guedes de Lima

"Akwarela"

Jam być artysta wspaniały,
pisząc wiersze dla pochwały.
Być uczonym wyśmienitym,
W głowie władcą porytym.

Jam być Jożin z Bagien,
Pan i władca Sclavinii dawien.
Bym wspominał czasy dawne,
Spamerskie maratony sławne.

Bum szakalaka mieć pseudonim madafaka!
Bum cziki-cziki-ta rączka, rączka jest umyta!

Świnia przyszła na chwilę, ...

ciach ...

lipa ....

Bum!

"Ostro do pracy"

Rodacy, wybiła godzina najwyższa,
Widmo zapaści się wywyższa.
Ostro do pracy, podwińmy rękawy,
Zróbmy wiele z uśmiechem i dla zabawy.

Przestroga na naród Nasz padła,
Cisza grobowa w tematach zapadła!
Nie porzucim ojczyzny ani godła,
Pomoże Nam patriotyczna modła.

Na potęgę historii, na potęgę tradycji,
Wznieśmy sztandary i przywróćmy tych z banicji.
Biało - Błękitne barwy niech powiewają,
I aktywność w Nasz naród pchają.

Legendy muzyki cz. V!



Kurt Donald Cobain urodził się 20 lutego 1967 roku w Hoquaim koło Aberdeen - mieście w stanie Waszyngton w USA. Jego ojciec Donald Cobain - mechanik samochodowy , a matka Wendy Cobain - zajmowała się wychowywaniem dzieci, potem była sekretarką , w końcu została kelnerką. Kurt miał siostrę Kim, młodszą od niego o trzy lata. Cobainowie byli przeciętną amerykańską rodziną mieszkającą w Hoquiam, oddalonym o kilkanaście kilometrów od szpitala, w którym urodził się Kurt. W chwili narodzin Kurt ważył niecałe trzy i pół kilograma, miał ciemną cerę i włosy. Po pięciu miesiącach cera stała się jasna, a loki zmieniły kolor na blond. Najbardziej jednak przykuwały uwagę jego piękne, lazurowe oczy. Kurt od dziecka interesował się sztuką. Był spokojnym, dobrym i chorowitym dzieckiem, ale mimo tego pozostawał szczęśliwy. Już w wieku sześciu lat zaczął interesować się muzyką. Jego idolem i wzorcem był John Lennon z Beatlesów. Kurt chciał w przyszłości zostać gwiazdą rocka. W 1975 roku dwa ważne wydarzenia wstrząsnęły życiem Kurta: rozwód rodziców, dowiedział się również o tym, że grupa 'The Beatles' rozpadła się w roku 1969r. W lipcu 1979 roku - po śmierci jednego z jego ulubionych wujków (Brule'a Cobaina), który strzelił sobie w brzuch - pogłębiła się alienacja Kurta. Zamknął się w sobie wraz ze swoimi problemami oraz gitarą, która pomagała mu wyjść z depresji. Cieszył się, gdy nazywano go pedałem i brudasem, bo wtedy ludzie trzymali się od niego na dystans. W wieku siedemnastu lat zakończył edukację na etapie liceum. Z tego powodu rozwinął się jego konflikt z matką, której nie podobali się też nowi koledzy syna. Wynikiem tych kłótni było wyrzucenie Kurta z domu, matka wciąż jednak płaciła za jego utrzymanie. Kurt rozpoczął pracę w hotelu jako sprzątacz, ale wyrzucono go za spanie w godzinach pracy. Później otrzymał pracę opiekuna w oddziale YMCA. Uświadomił sobie, że w Aberdeen 99% ludzi nie miała pojęcia o tym, czym są muzyka lub sztuka... Zaczął interesować się hard-rockiem i punk-rockiem, który zmienił jego stosunek do muzyki. Gdy mieszkał z ojcem w przyczepie kempingowej, zapoznał się z klasyką hard-rocka. Dzięki wypożyczalni usłyszał 'Black Sabath', 'Led Zeppelin' i 'Aerosmith' i 'Kiss'. Kurt zaprzyjaźnił się z członkami grupy 'The Melvins', z którymi wspólnie dokształcał się muzycznie. Został ich asystentem, nosił sprzęt, podawał drinki itd. Marzył o założeniu własnej kapeli. Wkrótce poznał Krista Novoselica, który zmienił jego dotychczasowe życie. Z Steavem Nevmanem założyli kapelę 'Ed, Ted & Fred'. Cobain został perkusistą, Novoselic grał w niej na gitarze, a Newman był basistą. W tym czsie Kurtowi bardzo źle się powodziło, czasami spał pod mostem lub we wrakach samochodów. Dzięki jednemu z członków kapeli 'The Melvins' dostał pracę i ustatkował się. W kwietniu 1987 roku NIRVANA zadebiutowała w występie radiowym w składzie: Kurt Cobain - wokal i gitara, Krist Novoselic - gitara basowa, Aaron Burckhard - perkusja. W 1990r perkusistą został Dave Grohl. 24 lutego 1992 roku Kurt poślubił Courthney Love, którą poznał na koncercie w 1989 roku. 18 sierpnia żona urodziła mu córeczkę: Frances Bean Cobain. 5 kwietnia 1994 roku w swoim domu przy 171 Lake Washington Bulevad Kurt popełnił samobójstwo albo został zamordowany... Według ustaleń popełnił samobójstwo, napisał list pożegnalny, wstrzyknął sobie heroinę i strzelił ze strzelby w głowę. Taka jest dotychczasowa oficjalna przyczyna jego śmierci. Ciało znalazł - w szklarni domu muzyka -elektryk , który 8 kwietnia 1994 roku instalował system zabezpieczający przed włamaniami. Do dzisiaj trwają dyskusje i pojawiają się spekulacje na temat przyczyny śmierci Kurta Cobaina. Fanom trudno jest uwierzyć w samobójstwo artysty, zwłaszcza gdy pojawiają się nowe fakty, który rzucają inne światło na tę sprawę...

z serwisu nirvana.bulwaria.info

Dam pracę!

Dam pracę wykształconej gramatycznie osobie, która zechce pisać w którejś z gazet "Culture Corporation". Potrzebujemy właśnie Twojej pomocy!

Kontakt:
GG: 9312997
E-mail: jamnik2001@o2.pl
PW: M. Janiszewski

UPDATE: 17.VII.2006
Jakoś link do strony ośrodka zaginąl: http://www.radkowklodzki.pl/radkow/plik ... /start.php <- i klick na ośrodek wypoczynkowy GCKSiT

UPDATE: 16.VI.2006

Więcej informacji na temat płatności TUTAJ

Tablica obliczeniowa

UPDATE: pierwszy tydzień czerwca
KOSZTY DOMKÓW:

4 dni x 2 osoby = 8 dniosob
14 dni x 23 osoby = 322 dniosob
7 dni x 2 osoby = 14 dniosob

344 dniosob

7840 zl - oplata za domki za calosc
22.80 zl - koszt 1 dniosoby (jednostki uczestnictwa w zjezdzie XD)
319,07 zl - koszt pobytu 2 tygodnie
159,54 zl - koszt pobytu 1 tydzien
91,17 zl - koszt pobytu oba weekendy

UPDATE: 4.VI.2006

UKŁAD DOMKÓW made by Chime , adviced by Dis UPDATE 19.07.2006!

Namiot: ~ (chaos)
1) Lockwood
2) Sammuel Kalkin
3) Usagi
4) Haritsuke

Numer 1: ~ (Główni Magicowcy, Psia Liga, Dynia, Częstochowa)
1) Ryuzoku
2) Zelot_pl
3) ChaosAE
4) Mat
5) Maczer
6) Windukind (1 tydzień)
7) TheBart (1 tydzień)
Jian (1 tydzień)

Numer 2:~ (Zgromadzenie, koleżanki Xellas, Seymour Brigade?)
1) Nitopir
2) Xellas
3) c914-2711
4) Chimeria
5) Faroo
6) REnler (1 tydzień)
7) Dorota
Vertis? (1 tydzień?)
9) Seymour? (skoro Vertis wplacil?)

Numer 3:~ (3miasto, RO, dodatki)
1) Crow
2) Satsuki
3) Irian
4) Raven
5) GvS
6) Ch4os
7) Kerowyn
Akaryuu (1 tydzień)
9) Iza (3 ostatnie dni)

Numer 4:~ (święty spokój, katowice-czewa, wrocław, diabły, nanity, mazoki)
1) Distant (1 tydzień)
2) Roevean
3) Korm
4) Morgana
5) Bokler
6) Aria (1 tydzień)
7) Yuby
Noire

UPDATE: 3.VI.2006

Termin zjazdu: 24.07-6.08
Lokacja zjazdu: Radków
25 99 % 14 dni
2 99 % 7 dni (Windu, Aria pierwszy tydzień, potem dalsze wyjazdy)
2 99 % 4 dni (Renler i The Bart na weekendy bo praca)

Osoby, które nie jadą:
Brujah,Lockwood, Tsuneki, Nergal, Darkstar, Sammuel, Saovine, Caibre, Kerowyn <- praca, egzaminy, kasa whatever

Co nie co o Radkowie:

Lokalizacja: Radków. A w zasadzie odrobinę poza nim.

Większe miasta, z których można dojechać: Kłodzko, Nowa Ruda.

UWAGA -> Radkowa są trzy. Przy zabawie szukacz.pl trzeba wybrać Radków najbardziej wysunięty na zachód, niedaleko Kłodzka.

Domków: 6 sześcioosobowych domków letniskowych z pełnym wyposażeniem: łazienka, kuchenka (mikrofalówka podobno też) itepe.

Obiady / Stołówka: tzw. wyżywienie własne.

Zalety: możliwość zabrania namiotu i zmniejszenia tym samym kosztów pobytu. Od osoby 6 zł. Choć znając życie skończy się jak rok temu. ;3 Dalej, zaraz obok ośrodka jest zalew (woda!) i wypożyczalnia sprzętów wodnych. Pełne zaplecze sanitarne, ośrodek chroniony ect.

Wady: powiedziałabym, że cena. Może jest to tylko reakcja na ceny domków już pozajmowanych...
Wada w zasadzie dla osób z północy: po prostu daleko.

Cena: jeden domek na dobę -> 140 zł, co po podliczeniu dwutygodniowym wynosi 1960 zł. Za jeden domek. Logistyka rozliczeń w tym wypadku, osób jadących połowicznie i na cały okres przewyższa moje lenistwo i zdolności matematyczne, toteż perfidnie zwalę to na kogoś innego.

*** WSTĘPNY PLAN PODRÓŻOWANIA, czyli jak jechać, żeby qrwa dojechać *** - by Roe

Jako, że ostatni PKS z Kłodzka do Radkowa odjeżdża o godzinie 18:47, trzeba więc jakoś zgrać przyjazd poszczególnych grup podróżnych, by być wcześniej i nie jechać tym ostatnim autobusem.

Poniżej lista pociągów (o ile internetowy rozkład jazdy PKP jest godny zaufania o_O):

Grupa centralna (Warszawa i okolice) (info z rozkładu).

Warszawa Centralna - Kłodzko Główne (pociąg pospieszny P 16107, osobowy 313)
odjazd 05:50
przyjazd 14:25
czas podróży 8:35
przesiadki 1

Plan podróży:
1. Warszawa Centralna (05:50) - Wrocław Główny (12:02)
P 16107, pospieszny, wagon barowy, przesyłki konduktorskie za opłatą
2. Wrocław Główny (12:42) - Kłodzko Główne (14:25)
Os. 313, osobowy, tylko 2 kl., pociąg z elektrycznych zespołów trakcyjnych (EZT)

Warszawa Centralna - Kłodzko Główne (pociąg pospieszny P 16101, osobowy Os 323)
odjazd 07:45
przyjazd 16:27
czas podróży 8:42
przesiadki 1

Plan podróży:
1. Warszawa Centralna (07:45) - Wrocław Główny (14:20)
P 16101, pospieszny, wagon barowy, przesyłki konduktorskie za opłatą
2. Wrocław Główny (14:20) - Kłodzko Główne (16:27)
Os 323, osobowy, tylko 2 kl., pociąg z elektrycznych zespołów trakcyjnych (EZT)

Grupa północna (Trójmiasto, Słupsk?) (info z rozkładu).

Gdańsk Główny - Kłodzko Główne (pociąg pospieszny P 57100, pociąg pospieszny P 83100, osobowy Os 313)
odjazd 05:16
przyjazd 14:25
czas podróży 9:09
przesiadki 2

Plan podróży:
1. Gdańsk Główny (05:16) - Poznań Główny (09:25)
P 57100, pospieszny, wagon barowy, przesyłki konduktorskie za opłatą
2. Poznań Główny (09:35) - Wrocław Główny (12:00)
P 83100, pospieszny, przewóz rowerów, wagon barowy, przesyłki konduktorskie za opłatą
3. Wrocław Główny (12:42) - Kłodzko Główne (14:25)
Os 313, osobowy, tylko 2 kl., pociąg z elektrycznych zespołów trakcyjnych (EZT)

Gdańsk Główny - Kłodzko Główne (pociąg pospieszny P 54100, pociąg pospieszny P 56104, osobowy Os 323)
odjazd 05:55
przyjazd 16:27
czas podróży 10:32
przesiadki 2

Plan podróży:
1. Gdańsk Główny (05:16) - Toruń Główny (08:56)
P 54100, pospieszny, wagon barowy, przesyłki konduktorskie za opłatą
2. Toruń Główny (09:03) - Wrocław Główny (14:01)
P 56104, pospieszny, wagon barowy, przesyłki konduktorskie za opłatą
3. Wrocław Główny (14:42) - Kłodzko Główne (16:27)
Os 323, osobowy, tylko 2 kl., pociąg z elektrycznych zespołów trakcyjnych (EZT)

Grupa południowa (Częstochowa, Katowice, Kraków i okolice) - tutaj podaję tylko pociągi odjeżdzające z Katowic (info z rozkładu).

Katowice - Kłodzko Główne (TLK 3810, osobowy Os 313)
odjazd 07:23
przyjazd 14:25
czas podróży 5:04
przesiadki 1

Plan podróży:
1. Katowice (07:23) - Wrocław Główny (09:57)
TKL 3810, Tanie Linie Kolejowe, obowiązek dopłaty, przewóz rowerów, obowiązek rezerwacji - pociąg z dopłatą, wagon barowy, przesyłki konduktorskie za opłatą
2. Wrocław Główny (12:42) - Kłodzko Główne (14:25)
Os 313, osobowy, tylko 2 kl., pociąg z elektrycznych zespołów trakcyjnych (EZT)

Oryginalnie w/g informacji zamiast pociągu TKL był IC, więc z racji funduszy od razu go wyeliminowałem. Co prawda wiąże się to z ponad dwugodzinnym koczowaniem na dworcu we Wrocławiu.

Katowice - Kłodzko Główne (pociąg pospieszny P 36101, osobowy Os 323)
odjazd 10:54
przyjazd 16:27
czas podróży 5:33
przesiadki 1

Plan podróży:
1. Katowice (10:54) - Wrocław Główny (13:35)
P 36101, pospieszny, wagon barowy, przesyłki konduktorskie za opłatą
2. Wrocław Główny (14:42) - Kłodzko Główne (16:27)
Os 323, osobowy, tylko 2 kl., pociąg z elektrycznych zespołów trakcyjnych (EZT)

Grupa wrocławska (eeee, Wrocław?)

Wrocław Główny - Kłodzko Główne (osobowy Os 313)
odjazd 12:42
przyjazd 14:25
czas podróży 1:43
przesiadki 0

Plan podróży:
1. Wrocław Główny (12:42) - Kłodzko Główne (14:25)
Os 313, osobowy, tylko 2 kl., pociąg z elektrycznych zespołów trakcyjnych (EZT)

Wrocław Główny - Kłodzko Główne (osobowy Os 323)
odjazd 14:42
przyjazd 16:27
czas podróży 1:45
przesiadki 0

Plan podróży:
1. Wrocław Główny (14:42) - Kłodzko Główne (16:27)
Os 323, osobowy, tylko 2 kl., pociąg z elektrycznych zespołów trakcyjnych (EZT)

PODSUMOWANIE
Jak widać z Wrocławia w pasującym nam popołudniowym terminie odjeżdżają dwa pociągi osobowe do Kłodzka (Os 313 i Os 323), więc w sumie tak czy siak najlepiej byłoby zrobić punkt zborny we Wrocławiu o_O i stamtąd w całości wyruszyć w stronę Kotliny Kłodzkiej. Kwestia jest typu, który z tych dwóch pociągów wybrać.
W przypadku grupy południowej stwierdziłem, że Katowice mogą być punktem zbornym dla podgrup z Częstochowy i Krakowa oraz Katowic i okolic (oczywiście na miarę możliwości finansowych).
Osoby mieszkające na trasie przejazdu (vide Noire w Opolu) mogą się dostosować do czasu przejazdu.

Przydatne linki:
- rozkład PKS,
- rozkład PKP.

UPDATE: 17.V.2006

Termin zjazdu: 24.07-6.08
Lokacja zjazdu: Nadal nieznana

22 99 % 14 dni
1 70 % 14 dni (Nitopir, egzaminy bodajże?)
2 99 % 7 dni (Windu i Usagi,pierwszy tydzień, potem dalsze wyjazdy)
2 99 % 7 dni (Ryu i Aria, drugi tydzień i 90 % na pierwszy tydzień, rożne powody)
2 99 % 4 dni (Renler i The Bart na weekendy bo praca)
1 70 % 0-9 dni? (Raven, przyczyny rożne)

Osoby o których nic nie wiem:
Jian, Darkstar, Brujah, Nergal, Sammuel

Osoby, które nie jadą:
Saovine, Caibre, Kerowyn <- praca, egzaminy, kasa whatever

Skuteczność wywiadu: 0,868... osób ma już sprecyzowane plany na lato.
Przewidywana potrzebna ilość miejsc : 25 - 31 da się już ściskać, rozciągać i kształtować jak drzewko bonsai.

Tanuki zakładają, że zjazd mają od 7 sierpnia więc założyłem, że Irian wybiera się u nas na 2 tygodnie zgodnie z jej wypowiedzią w poście.

Odnośnie lokacji. Dziś mamy 17 maja. Najwyższy czas wybrać coś. Żeby było zabawniej sporo osób ma obrony prac magisterskich (ja, Crow), matury, egzaminy wstępne i inne takie. What's next?

-----------------------------------------------------------------
UPDATE: 15.IV

---------------------------------------------------------------
25.I.2006

Tak wiem to dopiero koniec stycznia, ale bolesne jest się obudzić potem z ręką w nocniku.
Nie wiemy gdzie pojedziemy (Na pewno jest to terytorium Polski).
Nie wiemy kiedy pojedziemy (Na pewno będzie do przedział między początkiem lipca a końcem sierpnia).

Jak wiecie od pierwszego zjazdu "Zjazdu MW 2004" odnotowaliśmy znaczący przyrost uczestników:
Lato 2004 - 11 osób
Lato 2005 - 25 osób
Sylwester 2005 - 34 osoby
Lato 2006 - ??? ( Tak na oko możemy i dobić 40-50 osób więc tymbardziej trzeba się zastanowić nad wszystkim już w styczniu).

Na początek więc co nas interesuje to kto jest gotów poświęcić dwa tygodnie czasu w wakacje na spotkanie z forumowiczami gdzieś w Polsce w przedziale od początku lipca do końca sierpnia. Interesuje nas sam fakt zainteresowania zjazdem.

Co do południa Polski. Śmiem wątpić z racji, że większość nadal jest z północy, wiem, że nie tylko ja gór nie lubie a i sporo osób chce jakiejś wody oraz mamy już pierwszą ofertę aczkolwiek ta zostanie pewnie odrzucona, gdyż mało komu się podoba:
Chłopak Arii oferuje nam załatwienie miejsc w ośrodku jego rodziny nad morzem.
Zaleta: Na pewno będzie tanio.
Wada: Przyczepy kempingowe.

=====

Wstępne podsumowanie:
Count(Osoby): 30...and growing.

Osoby: GvS, Satsuki, Distant, The_Bart, REnler, Xellas, Faroo, Tsuneki, Bokler, Caibre, Mat, Saovine, Nitopir, Lockwood, Chimeria, c914-2711, Ryuzoku, Aria, Zelot, Korm, Raven, Haritsuke, CHAOSaE, Kerowyn, Noire, Windukind, Morgana, Maczer, Sammuel, Ch4os

-----------------------------------

Witam pięknie, jako nowy. [...]

13 marca 2009
Oto lista wszystkich odcinków na teraz:
KODHIHI
Firma.-.Agencja.PR.TVN24.(2008-12-13)
Firma.-.Agencja.reklamowa.TVN24.(2008-02-09)
Firma.-.Agencja.turystyczna.TVN24.(2008-04-06)
Firma.-.Antykwariat.TVN24.(2008-01-26)
Firma.-.Antykwariat.z.antykami.TVN24.(2008-10-25)
Firma.-.Apteka.internetowa.TVN24.(2008-11-22)
Firma.-.Architektura.wnetrz.TVN24.(2007-02-10)
Firma.-.Autoszrot.TVN24.(2006-04-30)
Firma.-.Biuro.turystyczne.TVN24.(2006-04-09)
Firma.-.Biurowiec.TVN24.(2009-01-24)
Firma.-.Broker.samochodowy.TVN24.(2007-12-09)
Firma.-.Browar.restauracyjny.TVN24.(2008-11-08)
Firma.-.Call.center.TVN24.(2009-02-07)
Firma.-.Camping.TVN24.(2006-06-10)
Firma.-.Catering.TVN24.(2006-11-25)
Firma.-.Cementownia.TVN24.(2007-05-20)
Firma.-.Centrum.nurkowe.TVN24.(2006-04-23)
Firma.-.Cukiernia.TVN24.(2007-12-23)
Firma.-.Dom.studencki.TVN24.(2008-11-02)
Firma.-.Dom.weselny.TVN24.(2007-03-10)
Firma.-.Dyskoteka.TVN24.(2007-04-08)
Firma.-.Dzieciece.centrum.rozrywki.TVN24.(2006-07-30)
Firma.-.Ekologiczne.instalacje.energetyczne.TVN24.(2008-10-05)
Firma.-.Firma.brukarska.TVN24.(2008-06-01)
Firma.-.Firma.komorkowa.TVN24.(2006-05-07)
Firma.-.Firma.kurierska.TVN24.(2006-07-09)
Firma.-.Firma.przewozowa.TVN24.(2007-01-06)
Firma.-.Firma.rekrutacyjna.TVN24.(2008-12-20)
Firma.-.Firma.sprzatajaca.TVN24.(2008-04-19)
Firma.-.Firma.transportowa.TVN24.(2007-04-01)
Firma.-.Firma.vendingowa.TVN24.(2006-07-16)
Firma.-.Franczyza.TVN24.(2008-09-21)
Firma.-.Fundacja.TVN24.(2006-12-30)
Firma.-.Gabinet.stomatologiczny.TVN24.(2008-03-02)
Firma.-.Galeria.sztuki.TVN24.(2008-06-08)
Firma.-.Geodezja.TVN24.(2008-10-18)
Firma.-.Hodowla.psow.TVN24.(2008-09-07)
Firma.-.Hosting.TVN24.(2009-02-28)
Firma.-.Jubiler.2.TVN24.(2007-08-25)
Firma.-.Kawiarnia.TVN24.(2006-08-13)
Firma.-.Kiosk.z.prasa.TVN24.(2006-09-24)
Firma.-.Laboratorium.medyczne.TVN24.(2008-05-11)
Firma.-.Lodziarnia.TVN24.(2007-06-16)
Firma.-.Lokalna.gazeta.ogloszeniowa.TVN24.(2006-10-15)
Firma.-.Lowisko.TVN24.(2007-05-13)
Firma.-.Magazyn.do.wynajecia.TVN24.(2009-01-31)
Firma.-.Mala.gastronomia.TVN24.(2006-06-23)
Firma.-.Mala.poligrafia.TVN24.(2009-01-10)
Firma.-.Maly.hotel.TVN24.(2008-05-25)
Firma.-.Market.franczyzowy.TVN24.(2007-06-24)
Firma.-.Meble.luksusowe.TVN24.(2008-06-15)
Firma.-.Miejski.zaklad.autobusowy.TVN24.(2007-04-21)
Firma.-.Myjnia.samochodowa.TVN24.(2006-06-25)
Firma.-.Nadruki.TVN24.(2008-01-19)
Firma.-.Obwozna.gastronomia.TVN24.(2008-09-28)
Firma.-.Organizacja.slubow.TVN24.(2007-09-29)
Firma.-.Organizowanie.rozrywki.TVN24.(2006-09-17)
Firma.-.Outsourcing.IT.TVN24.(2009-09-21)
Firma.-.Paintball.TVN24.(2006-05-14)
Firma.-.Pensjonat.TVN24.(2007-03-24)
Firma.-.Perfumeria.TVN24.(2008-06-22)
Firma.-.Pieniadze.na.start.TVN24.(2006-06-18)
Firma.-.Pomysl.na.firme.TVN24.(2006-09-03)
Firma.-.Posrednictwo.pracy.TVN24.(2007-01-20)
Firma.-.Powietrzna.taksowka.TVN24.(2008-05-18)
Firma.-.Prace.na.wysokosciach.TVN24.(2006-09-10)
Firma.-.Projektowanie.stron.www.TVN24.(2007-02-03)
Firma.-.Provider.Internet.radiowy.TVN24.(2007-03-17)
Firma.-.Przewoz.niepelnosprawnych.TVN24.(2008-10-12)
Firma.-.Przystan.jachtowa.TVN24.(2007-06-10)
Firma.-.Radio.internetowe.TVN24.(2006-11-18)
Firma.-.Renowacja.mebli.TVN24.(2007-01-13)
Firma.-.Restauracja.TVN24.(2006-07-02)
Firma.-.Salon.lazienkowy.TVN24.(2008-02-17)
Firma.-.Salon.motocyklowy.TVN24.(2007-04-29)
Firma.-.Serwis.komputerowy.TVN24.(2006-04-16)
Firma.-.Sklad.budowlany.TVN24(2007-05-06)
Firma.-.Sklad.opalu.TVN24.(2008-09-14)
Firma.-.Sklep.internetowy.2.TVN24.(2007-09-02)
Firma.-.Sklep.miesny.TVN24.(2006-06-17)
Firma.-.Sklep.modelarski.TVN24.(2007-01-27)
Firma.-.Sklep.spozywczy.TVN24.(2006-11-11)
Firma.-.Skup.runa.lesnego.TVN24.(2007-10-07)
Firma.-.Solarium.TVN24.(2006-11-05)
Firma.-.Spedycja.TVN24.(2009-01-17)
Firma.-.Stacja.kontroli.pojazdow.TVN24.(2007-12-29)
Firma.-.Stacja.LPG.TVN24.(2006-12-17)
Firma.-.Stacje.benzynowe.TVN24.(2006-05-27)
Firma.-.Stadnina.koni.TVN24.(2006-08-06)
Firma.-.Strzelnica.sportowa.TVN24.(2008-05-04)
Firma.-.Sushi.bar.TVN24.(2008-01-05)
Firma.-.Szklarz.TVN24.(2007-09-23)
Firma.-.Szkola.jazdy.TVN24.(2006-10-01)
Firma.-.Szkola.jezykowa.TVN24.(2008-11-15)
Firma.-.Szkola.plywania.TVN24.(2008-02-24)
Firma.-.Ubezpieczenia.TVN24.(2006-10-22)
Firma.-.Urzadzanie.ogrodow.TVN24.(2006-05-21)
Firma.-.Uslugi.teletechniczne.TVN24.(2008-12-27)
Firma.-.Warsztat.car.audio.TVN24.(2008-03-29)
Firma.-.Warsztat.samochodowy.TVN24.(2007-02-24)
Firma.-.Wypalarnia.cegiel.TVN24.(2007-05-27)
Firma.-.Wypozyczalnia.jachtow.TVN24.(2007-06-10)
Firma.-.Wypozyczalnia.nart.TVN24.(2006-12-23)
Firma.-.Wypozyczalnia.przyczep.kempingowych.TVN24.(2008-06-29)
Firma.-.Wypozyczalnia.samochodow.luksusowych.TVN24.(2008-04-27)
Firma.-.Wypozyczalnia.samochodow.TVN24.(2006-10-29)
Firma.-.Wypozyczalnia.sprzetu.budowlanego.TVN24.(2007-06-03)
Firma.-.Zaklad.fotograficzny.TVN24.(2008-08-16)
Firma.-.Zaklad.krawiecki.TVN24.(2007-02-17)
Firma.-.Zarzadzanie.flota.samochodow.TVN24.(2008-12-06)
Firma.-.Zarzadzanie.nieruchomosciami.TVN24.(2009-02-14)
Firma.-.Zespol.muzyczny.TVN24.(2007-12-16)
Firma.-.Zlobek.1.TVN24.(2006-10-08)
Firma.-.Zlobek.2.TVN24.(2007-09-08)
Firma.-.Zlobek.3.TVN24.(2007-09-15)
KODHIHIKUNIEC

Wszystkie wyżej wymienione odcinki znajdują się tu:
http://www.sendspace.com/folder/ihe5ii

Dodatkowo kilka odcinków ma duplikaty na rapidshare:
http://rapidshare.com/files/137950785/Firma.-.Dyskoteka.TVN24._2007-04-08_.TVRiP-Piorkowski.avi.html
http://rapidshare.com/files/137998211/Firma.-.Zlobek.TVN24._2006-10-08_.TVRiP-Piorkowski.avi.html
http://rapidshare.com/files/138101744/Firma.-.Lokalna.gazeta.ogloszeniowa.TVN24._2006-10-15_.TVRiP-Piorkowski.avi.html

To wrzucałem ja, prócz tego są kopie wrzucane przez innych.

Wakacje w zeszłym roku wypadły tym razem we wrześniu. Miesiąc wcześniej kupiliśmy w miejsce skradzionego Forda naszego "nowego" kampera - Volkswagena LT-35 z zabudową Hehn. Dwudziestoletni staruszek przeszedł pomyślnie wszystkie badania techniczne w stacji kontroli pojazdów. Zaprzyjaźniony mechanik pozaglądał tu i ówdzie, podłubał, pogrzebał i nie stwierdził żadnych poważnych usterek. Zalecił jednak umiar w podróżowaniu biorąc pod uwagę wiek i duże prawdopodobieństwo ujawnienia się ukrytych mechanicznych wad samochodu.
"Pojedziemy w Góry Świętokrzyskie, zwiedzimy Szlak Orlich Gniazd i powłóczymy się trochę po centralnej Polsce a jeśli samochód okaże się całkowicie sprawny i bezpieczny- na Mazury"- stwierdziliśmy. Pokonanie kilkuset kilometrów ze Szczawnicy, w której mieszkamy do Suwałk czy Augustowa będzie najlepszym testem dla nas i kamperka. Zaplanowane wyjazdy nigdy jednak nie wychodziły nam na dobre. Zawsze wracaliśmy po nich do domu z poczuciem niespełnionych podróżniczych marzeń.
Kilka kilometrów za Warszawą , kompletnie nieprzygotowani geograficznie i historycznie (a szkoda!)
- ja, moja żona Basia i nasza suczka Zuzia jednogłośnie zdecydowaliśmy, że (niech się dzieje wola Nieba!) następnym przystankiem będzie....

Litwa

Granicę przekroczyliśmy w Ogrodnikach, wcześniej w Sejnach wymieniliśmy 200 zł na tamtejszą walutę czyli lity (ok.200 litów).Proste przeliczenie walut to dobry znak na początek- pomyśleliśmy! Pierwsze "kroki" skierowaliśmy do Druskiennik (żona spełnia zawsze rolę "nawigacji satelitarnej", z mapą i przewodnikiem na desce rozdzielczej decyduje o kierunku zwiedzania i wybiera odpowiednie drogi. Nigdy nie mamy z góry zaplanowanych tras, nie rezerwujemy wcześniej kempingów ani niczego co mogłoby nas w jakiś sposób ograniczać czasowo lub finansowo- jak przygoda, to przygoda!). Z lekkim biciem serca pokonujemy pierwsze kilometry litewskim drogami (znajomi, wcześniej poinformowani przez nasz telefonicznie, odradzali nam pobyt na Litwie- a co dopiero na Łotwie! Estonia to już gwóźdź to trumny! -Tam "z pewnością przerobią was kochani na pasztet!" -ostrzegali!).
W przepięknych lasach, na wrzosowiskach mieniących się wszystkimi kolorami tęczy widać było na wyciagnięcie ręki wspaniałe, ogromne prawdziwki i kozaki. Przy leśnych drogach ludzie handlujący jagodami, grzybami i miodem. Co kilka kilometrów parkingi ze stolikami, ławeczkami i koszami na śmieci zapraszały do odpoczynku. Większość z nich rozlokowana była nad pięknymi leśnymi jeziorami. W Druskiennikach szukamy kempingu, pytamy o drogę taksówkarza (starsi ludzie mówią po rosyjsku a młodzi już tylko po angielsku), który skierował nas na ogromny, nowo wybudowany Campingas (litewski na pierwszy rzut oka to prosty język! Wystarczy dodać do naszego końcówkę -"as" i już wiadomo o co chodzi!. Tak więc w recepcji Campingas przyjął nas pan...Robertas!). Nocleg kosztował 50 litów ale za to w jakich warunkach! Na miejscu wypożyczalnia rowerów, restauracja i bar ze świetlicą, w łazienkach czyściutko i pachnąco. Każde miejsce pod namiot, przyczepę czy kampera z dostępem do prądu i wody (w cenie pobytu), wszystko otoczone żywopłotem, trawka skoszona, alejki wybetonowane- cisza i spokój. W sąsiedztwie Holendrów urządzamy sobie pierwszy solidny odpoczynek. Na obrzeżach rozległego parku zdrojowego, mocząc nogi w Niemnie postanowiliśmy, że (nie taki diabeł straszny... ) jedziemy dalej tak daleko, jak tylko czas i portfel pozwoli.
Przez Wilno, Troki (tu zwiedzamy jedyny w Europie Wschodniej zamek na wodzie) i Kowno dotarliśmy bocznymi drogami do Kłajpedy. Można było tam dojechać drogą szybkiego ruchu ale lepiej naszym zdaniem unikać tego dobrodziejstwa. Po pierwsze-taniej (paliwo! ) a po wtóre nic ciekawego na takich drogach nie ma do oglądania, gdyż omijają one z reguły ciekawe i atrakcyjne turystycznie miejsca. Jechaliśmy więc wśród biedniutkich wiosek, gdzie domy w większości drewniane kryte były głównie eternitem ale za to przed każdym- Audi lub BMW (głównie starsze roczniki). Im bliżej większych miast tam domy bogatsze a w samych granicach prawdziwe pałacyki nowobogackich. Nikt nas nie zaczepiał, nikt nie przeganiał nikt też nie dawał do zrozumienia że my Polacy jesteśmy tam źle widziani. Noclegi w trasie wybieraliśmy często na nowoczesnych stacjach benzynowych gdzie cały teren był pod okiem kamer video. Obsługa zawsze przyjmowała nas serdecznie i po przyjacielsku. W Kłajpedzie natknęliśmy się na pierwszą egzotyczną drogową przygodę. W mieście nie ma żadnych znaków kierunkowych- żadnych!! Pozostawało więc jechać na kompas i tak po kilku godzinach kluczenia po osiedlach mieszkaniowych, parkach i cmentarzach wydostaliśmy się w końcu na drogę w kierunku północy. Odechciało nam się zwiedzać więc port i starówkę- mało brakowało a zginęlibyśmy tam jak "ciotka w Czechach". W miejscowości Palanga znaleźliśmy prywatny camping nad samym morzem- ale to już nie to co Druskienniki! Sanitariaty, to drewniana budka z dwoma cegłami pod stopy a wszystkie krzaczki w promieniu 50 metrów przyozdobione brązowymi grzybkami z papierkiem na czubku. Za to uczynny właściciel campingu proponował nam a to podłączenie się do gniazdka z prądem a to czystą wodę. Dumny był ze swojego campingu, obiecywał że w przyszłym roku zainwestuje w teren więcej pieniędzy, gdyż coraz częściej przyjmuje u siebie Polaków a nawet Niemców czy Holendrów. Pogoda była wspaniała, zachęcała do byczenia się na słońcu, pływania i spacerowania. Po 2 godzinach leżenia na piasku stwierdziliśmy jednogłośnie, że szkoda czasu na takie marnowanie życia...jedziemy dalej...przed nami Łotwa. Do granicy kilkadziesiąt kilometrów a tam...kto wie co nas czeka? Może to tam "przerobią nas na pasztet?" Im wcześniej tym lepiej! Pięć kilometrów przed granicą wstąpiliśmy na obiad do leśnej restauracji. Wtrąciliśmy kartacze w rosole na pierwsze danie i cepeliny na drugie. Wszystko podane szybko, czysto i solidnie. Nad głowami skrzeczała nam ogromna papuga a po obiadku, kto chciał, mógł sobie wskoczyć sobie do basenu obok...tak! Do basenu! Kelnerzy w ludowych strojach zachęcali również do krótkiego spacerku wśród strumyczków i jeziorek restauracyjnego mini parku.
Tak! Taka jest Litwa...czasem biedniutka a czasem przesadnie bogata.

Łotwa

Przekroczenie granicy litewsko-łotewskiej odbyło się szybko i sprawnie. Litewski urzędnik rzucił okiem w nasze dowody osobiste a łotewski nawet nie wyszedł ze swojej budki. Obiecujemy sobie, że gdy dojedziemy tylko do przylądku Kolka to...zarządzimy odwrót. Drogi gorsze, połatane ale nie dziurawe. Co ciekawe- na Łotwie są tylko drogi jednopasmowe, autostrad nie ma wcale a boczne (czasem łączące wsie i małe miasteczka....szutrowe!). Zastanawialiśmy się, dlaczego samochody "tubylców" były zawsze brudne, oklejone białym błotem? Odpowiedzi doświadczyliśmy na własnej skórze już niebawem. Może oglądaliście czasem relacje telewizyjne z rajdów samochodowych po szutrowych drogach? Tumany białego kurzu ciągnące się jak welon za rajdowymi autami dodawały grozy imprezie, a tu na Łotwie to normalka- już na horyzoncie widać było, że ktoś "rajduje"! Przez Liepaję (Lipawa) docieramy do Ventspils (Windawa) piękną nadmorską drogą wśród lasów i piaszczystych wydm. Samochód sprawuje się super, humory dopisują, żar leje się z nieba niemiłosiernie (szkoda, że nie mamy klimatyzacji), nasza suczka Zuzia szuka cienia i odpoczynku od upału pod stolikiem z tyłu samochodu. Obliczyliśmy, że jak do tej pory pokonujemy dziennie jakieś 300 kilometrów, pies nie musiał liczyć...Skrzyżowanie, do przylądku Kolka -35 km- jedziemy!..., droga zaczyna przechodzić w szuter. Dziury i szuter, szuter i dziury-wszystkie garnki pospadały nam na podłogę, stolik "wyjechał" na środek samochodu a mleczko do kawy w lodówce ubiło się na śmietanę. Jeszcze 5 kilometrów- uff!- jak dalej tak pójdzie, to rozkraczy nam się na tej pralce nasz 20 letni kamperek i co wtedy? Dojechaliśmy- przylądek Kolka- morze z trzech stron, wiatr wieje, w uszach aż szumi, ogromne fale przynoszą zapach zepsutych ryb. Zdejmujemy buty i na bosaka włazimy do wody. Pięknie tu, tylko...gór brakuje. Ech!, gdyby tak choć jakiś kamień wystawał z wody, choć...kamyczek, łezka kreci się w oku...”Góralu czy ci nie żal?..."- pięknie tu, ale już zaczynamy tęsknić za naszymi górami i halami. Wracamy- tak było uzgodnione i basta! Ale.. ale do Estonii tylko "parę kroków"- Nie! ...nie, nie może tak być...jedziemy dalej! Do Rygi tylko kilkanaście kilometrów a do granicy estońskiej niewiele dalej. Wstyd wracać! Szukamy kempingu. Późnym wieczorem docieramy na nadmorski prywatny kemping w okolicach miejscowości Roja. Cena przystępna (coś ok..20 złotych). Zostajemy! Cena za camping obejmuje podłączenie do prądu. Sanitariaty w drewnianych domkach, gorącej wody pod dostatkiem, obok sklepik z podstawowymi artykułami spożywczymi, wypożyczalnia rowerów, wszystko urządzone z gustem i ze smakiem. Nawet na drzewach zaczepione są lampiony dające wieczorem kolorowe światło. Jesteśmy sami w miejscu przeznaczonym dla kamperów i przyczep. Obok, w drewnianych domkach kempingowych mieszkają Rosjanie. Wieczorem rozpalają ogniska i cichutko dyskutują o swoich problemach. Jak w bajce...lampiony świecą na drzewach, ogniska płoną przed domkami, tylko gitary brak i śpiewów do rana. Po porannej kąpieli w morzu i pysznym śniadaniu wsiadamy do naszego domu na kółkach... i jazda! Po drodze Jurmała - miasteczko w stylu zachodnich kurortów. Na rogatkach bramki (wjazd jest płatny), na ulicach patrole policyjne. Super. Czy za bezpieczeństwo tu się dodatkowo płaci? Nie czujemy się dobrze wśród okazałych majątków, kempingów z miasteczkami wodnymi, restauracji na każdym rogu, tłoku na ulicach i placach. Ech.. ludzie...czy to warto? Nie lepiej rozbić namiot gdzieś na uboczu wśród tych pięknych drzew z dala od szpanu i zgiełku wielkiego kurortu? My w każdym razie jedziemy dalej, nie zostajemy tu ani chwili (tym bardziej, że tak do końca nie wiemy za co konkretnie płaci się to myto. Z policją na rogatkach lepiej nie dyskutować a informacja na bileciku z automatu jest dla nas całkowicie niezrozumiała). Kilka kilometrów przed Rygą znajdujemy całkiem fajną stację benzynową na darmowy nocleg. Prysznic, WC, mała restauracyjka z przyzwoitą kawą- zostajemy!.
Ryga, ech, Ryga...całkiem jak Kłajpeda. Tym razem pokonanie miasta zajmuje nam kilka godzin. Kręcimy się w kółko. Pozostaje stary dobry kompas i żona z mapą w ręku. Mamy serdecznie dosyć zwiedzania Rygi, znamy chyba każdą ulicę w tym mieście- wystarczy! Dosyć! Jesteśmy zmęczeni i zestresowani. Gdy tylko wydostaniemy się z miasta- wracamy do kraju. Ale...do granicy Estońskiej...niecałe kilkadziesiąt kilometrów. Być w Rzymie i nie widzieć Papieża? A co z pasztetem? Jedziemy..., tym bardziej że Via Baltica na szczęście jest asfaltowa i ciągnie się jak okiem sięgnąć wśród wydm i pięknych nadmorskich lasów. Po drodze spotykamy kampery na duńskich, niemieckich i holenderskich rejestracjach a Hiszpanie dodali nam odwagi i wiatru w żagle. Ech.. życie jest piękne. Nocleg na stacji benzynowej skąd 50 metrów do morza. Auto bezpieczne, pies wykąpany, kolacja smakowała jak nigdy. Pełni entuzjazmu, zadowoleni z siebie i bez najmniejszych obaw...postanawiamy, że...jutro rano jedziemy do Estonii, i ani kroku w tył!
Rano okazało się, że owszem- wyjechaliśmy z Rygi ale nie na północ lecz na południe! Granica estońska jest więc dalej niż myśleliśmy. Nie ma rady. Musimy jechać tym razem cały dzień bez zatrzymywania.

Estonia, Łotwa i Litwa

Na nocleg już w Estonii zatrzymaliśmy się kilka kilometrów przed Parnu na sympatycznym kempingu w otoczeniu starych kutrów i łodzi. Spotkaliśmy tu grupę kolorowo ubranych rowerzystów z Warszawy, którzy po udanym pobycie w Tallinie wracali do Polski. Na kempingu Duńczycy i Belgowie dwoma kamperami . Od Parnu zostawiamy morze daleko na zachodzie. Via Baltica co kilka kilometrów rozkopana, czasem trzeba postać w korku gdyż ruch odbywa się raz jednym pasem, raz drugim. Jakoś zmęczyliśmy ten odcinek wśród smrodu TIR-ów i niezbyt ciekawej okolicy. Krajobraz jest tu inny niż na Litwie czy Łotwie. Od czasu do czasu pojawiają się duże głazy narzutowe, które zaczynają nareszcie cieszyć nasze góralskie oczy. Największe kamienie są tu pomnikami przyrody. Wioski i miasteczka jakby trochę bogatsze, na drogach dużo terenówek z "najwyższej półki". Najbiedniejsze nawet chatki przyozdobione pięknie kwiatami, w ogródkach porządek, przed domami też. Pachnie tu Zachodem. Do Tallina wjechaliśmy dwupasmową promenadą, która po pewnym czasie przechodziła w jednopasmową, ta z kolei w jednokierunkową i...znów jesteśmy psia kość na jakimś cmentarzu. Nigdzie nie skręcałem, ciągle jechałem prosto (tradycyjnie-żadnego znaku) nie mogłem pomylić ulic...a jednak...zaczęła się znana już zabawa w ciuciubabkę. Wróciliśmy inną drogą (ta była jednokierunkowa) jak zwykle na kompas. Jest! Jest znak - do portu - jedziemy!. Tym razem udało się trafić bez problemu. Port jest ogromny. Promy przypływają i odpływają jak gondole w Wenecji. Wpadłem na pomysł powrotu do kraju promem. Za mojego kampera +dwie osoby +pies- 1500 euro i to najbliżej do Rostocku w Niemczech. Odpada. Za drogo i nie po drodze. Nocleg zaliczamy w najdalej na północ wysuniętej części Estonii na kempingu prowadzonym przez Norwega (!). Podziwiamy brzeg morski, który jest tu całkiem inny. Porośnięty szuwarami, bagnisty i niedostępny. Co ciekawe? Na kemping prowadzą dwie drogi- jedna od strony lądu a druga ...od morza. W nocy Norweg rozpalił na sztucznej wysepce drewno w metalowej beczce a drogę do kempingu oznaczył płonącymi świeczkami. Pierwszy raz widzieliśmy kemping, który zapraszał do siebie nie tylko jeżdżących ale też pływających. Po krótkiej naradzie postanawiamy wracać częścią centralną .Przez Paide i Tartu (żegnamy Estonię) do Valmiery (Łotwa), w okolicach której ma być jakiś ciekawy Park Narodowy. Nawigacja satelitarna włączona, mapa i przewodnik poszły w ruch. W okręgu Valmiera-Sigulda ( jeden z najczęściej odwiedzanych ośrodków turystycznych Łotwy, centrum sportów zimowych) natrafiamy na osobliwości przyrodnicze w postaci ogromnych dębów liczących w obwodzie ponad 7 metrów, rosnących w tu w dolinach rzeki Gauja Czas nieubłaganie ucieka- na całą wyprawę mamy tylko 14 dni urlopu a tu jeszcze trzeba przeciąć pół Łotwy, całą Litwę i Polskę. Zaczepiamy jeszcze na Łotwie o Szwajcarię Kurlandzką, którą tworzy 80-cio kilometrowy odcinek rzeki Abavy. U wrót doliny w miejscowości Sabile mamy kłopoty z noclegiem. Kemping, o którym mowa w przewodniku już dawno nie istnieje. Jest godzina 20.00, miasteczko malutkie, bez stacji benzynowej na nocleg. O spaniu na parkingu nie ma nawet mowy. Może jest jakieś pole namiotowe nie ujęte w przewodniku? Pukam do drzwi pierwszego lepszego domu. Otwiera młody człowiek świetnie mówiący po angielsku. Tak- jest pole namiotowe przy starym dworze na końcu miasteczka ale trudno tam trafić- lecz..."no problem" - zaraz odpali swój samochód i nas tam podprowadzi. I tak się też stało. Jakoś nikt nas nie okradł, nie pobił ani nie opluł a wręcz przeciwnie- poświęcił swój cenny czas, zaprowadził na miejsce, przedstawił w recepcji i na koniec prosił by pozdrowić Polskę ! Rano zwiedziliśmy miejscowy park krajobrazowy: „Wodospady na rzece Abava”. Trochę śmieszne..., żartujemy, że u nas w czasie deszczu woda przelewająca się przez krawężnik tworzy potężniejsze ale...to i tak piękny widok, kraj wszak nizinny. Następnego dnia żegnamy też Łotwę, kraj, w którym w lasach stoją opuszczone, zdewastowane byłe ośrodki wypoczynkowe z powybijanymi szybami, okradzione, smutne i kurortami typu Jurmała gdzie bogaci Łotysze odpoczywają w swych wygodnych majątkach.
Na Litwie kierujemy swe kroki do Szawli (Śiauliai), gdzie w małe wzniesienie powbijane są tysiące krzyży. Góra Krzyży- miejsce pielgrzymek i modłów milionów ludzi z całego Świata. Są malutkie krzyże sklecone na chybcika z kawałków drewna i ogromne kilkumetrowe często metalowe osadzone w betonowych stopach. Tysiące różańców, świętych obrazków i fotografii, figur i figurek sprawia przygnębiający widok ogromnego cmentarza. Z Szawli łapiemy azymut na Kowno. Po drodze kilkakrotnie mijamy drogowskazy z napisem Kedainiai- ta nazwa nie daje nam spokoju! Czyżby...Kiejdany? Skręcamy. Warto było. Faktycznie to Kiejdany. W biurze informacji turystycznej otrzymujemy przewodniki po polsku. Zwiedzamy odnowioną starówkę, zaglądamy w historycznie znane miejsca. Czujemy się już prawie jak w Polsce, nazwy ulic i placów takie swojskie! Tylko patrzeć jak zza rogu wyskoczy konno książę Janusz Radziwiłł! Przewodnik polecał regionalną restaurację na skraju miasta gdzie serwuje się narodowe litewskie dania. To coś dla nas smakoszy. Zajmujemy stolik na świeżym powietrzu w otoczeniu drzew owocowych i krzewów. Sielanka! Psa przywiązujemy smyczą do nogi od stołu a sami zasiadamy do chłodnika po litewsku. Nagle na teren restauracji wbiega wilczur z kawałkiem łańcucha na szyi i...wbija swe potężne kły w kark naszej biednej małej Zuzi. Krzyk, kwik, krew i szamotanina. Zuzia wyskakuje na stół, łapą trafia w talerz (już po obiedzie!), wilczur nie dając za wygraną wściekle szarpie ją za ucho, z pysków toczy się piana. Okładam na oślep obcego psa pięściami, rozdaję kopniaki na prawo i lewo, odpiętą smyczą wymierzam ciosy. Uciekł, dał za wygraną. Pewnie oberwał za wszystkie czasy. Usiadłem zmęczony. Na szczęście ani ja ani żona nie jesteśmy pogryzieni. To dobrze, gdyż (o zgrozo!) nie pomyśleliśmy przed wyjazdem o ubezpieczeniu, nie wiemy też nic o miejscowej służbie zdrowia.
Na zwiedzanie Kowna brakło niestety czasu. Wygodną obwodnicą omijamy miasto i przez Marijampol docieramy do granicy z Polską. Żegnamy się i z Litwą, która zawsze stanowiła dla nas tajemnicę, którą teraz poznaliśmy i zachęcamy wszystkich do jej odwiedzin. Nikt nas nie "przerobił na pasztet", nie pobił nie okradł i niczego od nas nie wyłudził. Z bankami, bankomatami, zakupami kartą płatniczą, paliwem, policją, dogadywaniem się, noclegami na kempingach, stacjach benzynowych i w szczerym polu nie było żadnych problemów. Cztery i pół tysiąca kilometrów w 14 dni. Kartaczy, blinów, cepelinów i sękaczy się pojadło a i słynny likier Vana Tallin też po drodze się wypiło!

Tydzień po powrocie, w trakcie manewrowania na placu przed garażem- pękła rura łącząca chłodnicę z silnikiem.

Pozdrowienia dla campermana Jurka Kulińskiego z Gdańska (żyj wiecznie!), któremu znajomi w obawie przed bandytyzmem, złodziejstwem, wandalizmem oraz powszechną niechęcią Litwinów w stosunku do Polaków również odradzali wyprawę w te strony.