Wyniki wyszukiwania dla zapytania: Przychodnia w Piasecznie

WITAMY SERDECZNIE!

Mamy do sprzedania mieszkanie w Piasecznie (KANDRO II).

OPIS:
Mieszkanie 63 m2 w Piasecznie, ul. Nad Perełką, III piętro, 3 pokoje, balkon.

Pięknie wykończone mieszkanie na małym strzeżonym osiedlu wybudowanym przez znanego i cenionego dewelopera Kandro. Świetna lokalizacja: 7 min pieszo do dworca PKP, przystanków MZK, Express Piaseczno, w pobliżu: szkoły,bazarek, przychodnia, kościół. Pokoje: 10 i 14 m oraz salon wraz z kuchnią: 23m, łazienka: 6m,przedpokój: 10m.
Kuchnia komfortowo wyposażona (meble na wymiar+zmywarka Bosch, piekarnik i płyta Whirlpool), w przedpokoju: szafa lustrzana typu Komandor i pawlacz, łazienka kompletnie wykończona. Na podłogach: panele, terakota.
Czynsz miesięczny: 250 zł.
Cena mieszkania: 530.000 zł (do negocjacji).
Istnieje możliwość dokupienia miejsca garażowego na parkingu pod blokiem (15.000 zł).

Zainteresowanych zapraszamy do obejrzenia.
Prosimy o kontakt:
Joanna: 607-131-232
Paweł: 503-120-686


Znalazłam jeszcze to:

Zwoliński- przychodnia Ceran-200zł- Grenadierów 21
Roszkowski(300zł), Turowski(koło 200zł), Garwoliński(koło 200)-Finlandzka 9
Makowski - Piaseczno- www.contenta.pl- 150 zł
Wszyscy godni polecenia

jest nowy dojazd do FH (także odpowiednio oznaczony)
Dojazd do centrum handlowego Fashion-House możliwy będzie tylko od ul. Geodetów. Wykonawca nie uwzględnił w projekcie uwagi złożonej przez gminę Piaseczno aby uruchomić prawoskręt z ul. Puławskiej obok przychodni MEDVIT ułatwiający dojazd do Centrum Fashion House od strony Piaseczna.

Urząd Gminy nie sprawdził tego przed napisaniem błędnej informacji na swojej strony?

Urząd Miasta i Gminy Konstancin - Jeziorna oraz Samodzielny Publiczny Zespół Zakładów Opieki Zdrowotnej SPZZOZ Konstancin Jeziorna zapraszają na akcję bezpłatnych badań w Przewoźnej Przychodni MOBIL-MED (...)

więcej informacji: Przewoźna Przychodnia Mobil-Med


Burmistrz ma to głęboko gdzieś. Widzieli się ostatnio w przychodni, powiedział jej tylko dzień dobry i sobie poszedł. Ani be ani me. A znają się bo wcześniej rozmawiali nie raz o działalności koła i organizowaniu różnych akcji. Dowiedzieliśmy się tylko podziemiem iż oni "gmina "robią to co mówi im pan Pawłowski od kombatantów-który niestety niema zielonego pojęcia o prawnej stronie tej sytuacji za to prawdopodobnie jest nakręcany przez pewną bardzo wysoko postawioną osobę w środowisku medycznym Piaseczna.

Pan Pawłowski wciska cały czas gminie iż do działalności koła jest potrzebna zgoda sanepidu. Tak się składa że nie jest to zgodne z prawdą -bo aby ktoś zmierzył sobie w czyimś towarzystwie poziom cukru zgody sanepidu mieć nie musi to by była paranoja . Owszem musi być zgoda i za każdym razem była -w przypadku organizowania różnych akcji. A to są dwie różne sprawy. W tym momencie już napuściłam szefową na prawników w głównej siedzibie stowarzyszenia aby podali nam sygnaturę przepisu mówiącego iż do działalności koła nie jest potrzebna zgoda sanepidu. A najlepiej aby przesłali mi to na maila. Zobaczymy co załatwi.

Puste żłobki i przedszkola, szpitalne korytarze zapełnione dziećmi i czuwającymi przy nich rodzicami - wiosną zaatakował groźny rotawirus. Recepty nie ma. W polskiej służbie zdrowia brakuje pieniędzy na izolatki dla najmłodszych

W okolicach podwarszawskiego Piaseczna w ciągu ostatnich dwóch tygodni zachorowało kilkadziesiąt dzieci chodzących do żłobków i przedszkoli. - Wypisywałam skierowania do szpitala, ale ten był już tak przepełniony, że dzieci trzeba było wozić do stolicy - mówi jedna z lekarek miejscowej przychodni. Matka 2-letniego Karola: - Synek się obudził i zwymiotował. Przez cały dzień "rzucało nim", potem dostał biegunki, miał gorączkę. Odwodnił się i przez kilka dni był pod kroplówką. (...)

więcej: www.emetro.pl/emetro/1,85651,5075953.html

Szanowni Państwo,

odnośnie obsługi Pacjentów w ramach NFZ - CMP od dnia powstania w 2002 roku świadczy usługi komercyjne. Kontrakt z NFZ został przez nas przejęty wraz z zakupem firmy Cor-Med w Warszawie na ulicy Chmielnej 14 w czerwcu 2008 i uruchomieniem filii CMP Chmielna. Na Chmielnej mieliśmy do czynienia z zorganizowaną juz wcześniej strukturą lekarzy rodzinnych. Doświadczenia z Chmielnej faktycznie wdrożyliśmy na Białołęce, gdzie przychodnia uruchamiana była od podstaw i gdzie od stycznia bieżącego roku istnieje możliwość zapisania się do lekarza rodzinnego w ramach NFZ. Jednak, z uwagi na młody wiek filii CMP Białołęka - nie ma tam jeszcze tak dużego ruchu Pacjentów jak w Piasecznie.

W Piasecznie rozważamy również uruchomienie przyjęć Pacjentów w ramach NFZ, jednak z przyczyn technicznych obecnie uważamy, że wprowadzenie dużego strumienia zupełnie nowych Pacjentów mogłoby niekorzystnie odbić się na jakości obsługi dotychczasowych Pacjentów. Aby temu sprostać nie powodując zatorów w ruchu Chorych, konieczne jest zatrudnienie dodatkowego personelu medycznego i administracyjnego, uruchomienie nowych stanowisk recepcyjnych. Analizy trwają. Z pewnością jak tylko zapadną ostateczne decyzje dotyczące obsługi pacjentów w POZ - niezwłocznie będziemy o tym informować również na forum.

Korzystając jeszcze z okazji, życzymy Państwu Weosłych, radnosnych, zdrowych Świąt Wielkanocnych!

Witam serdecznie,

Jedna z największych w Piasecznie niepublicznych przychodni Centrum Medyczne Puławska zmienia logo na CMP Centrum Medyczne oraz dotychczasową stronę www.cmpulawska.com.pl na www.cmp.med.pl .

Związane jest to z tym, że Centrum Medyczne Puławska powiększyło się o nowe dwie placówki w Warszawie. Jedna z nich to przychodnia COR-MED przy ul. Chmielnej. Przychodnia ta wkrótce zostanie wyremontowana i dostosowana do przyjęcia szerokiej grupy wymagających pacjentów.
Druga przychodnia CMP to nowoczesna placówka na warszawskiej Białołęce, w której od listopada świadczone będą kompleksowe usługi medyczne dla mieszkańców Białołęki i okolic, również w ramach NFZ.

Więcej informacji na www.cmp.med.pl

Grupa osób skupiona wokół strony internetowej www.piasecznobezbarier.republika.pl rozpoczęła batalię o likwidację barier architektonicznych dla osób niepełnosprawnych w Piasecznie. „Chociaż o tym problemie mówi się sporo, to w rzeczywistości nie robi się praktycznie nic, temat jest zaniedbany.

A problem dotyczy nie tylko osób poruszających się o kulach, przy balkonikach czy na wózkach. Trudności ze swobodnym przemieszczaniem mają również matki z dziećmi. Wózek dziecięcy wielokrotnie staje się ogromnym problemem w codziennych zakupach, a także w załatwieniu spraw urzędowych” – piszą organizatorzy akcji.

I wytykają. Do urzędów (skarbowego, ZUS, Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie, gminy) można wjechać tylko na parter. Ośrodek Pomocy Społecznej został przeniesiony do budynku ze schodami. Podobnie niedostępne są: placówki życia kulturalnego, większość szkół i przedszkoli, sklepy (półki rozstawiane są zbyt blisko), banki (nie ma pochylni, a lady są za wysokie), bankomaty oraz sygnalizacja na przejściach dla pieszych (montowane są na zbyt dużej wysokości), a nawet przychodnia przy ul. Fabrycznej (drzwi otwierają się w stronę podjazdu, co utrudnia wjazd, winda to kolejne pasmo problemów). Uczestnicy akcji już zwrócili się o pomoc do burmistrza Józefa Zalewskiego. Czekają też na osoby, które są zainteresowane czynnym udziałem w akcji. Listy i sugestie można wysyłać na internetową skrzynkę Piasecznobezbarier@op.pl

źródło: Nad Wisłą nr 24 (266) 18 grudnia 2008

Ostatnio byłam w przychodni na Czajewicza gabinety są tak wąskie że wózek nie mieści się do środka. TO SKANDAL

Edyta, a czy zgłaszałaś tę informację / uwagę do dyrekcji przychodni? Jak chcesz to mogę Ci dać bezpośredni kontakt do właściciela przychodni na Czajewicza, bo z tego co z nim rozmawiałem, to on jest zainteresowany wszelkimi uwagami na temat swoich placówek oraz usług. Planujecie raport o punktach gastronomicznych, które są przystosowane do osób niepełnosprawnych. Może przydałby się również raport na temat przychodni i punktów opieki zdrowotnej na terenie naszej okolicy, które są przystosowane do osób niepełnosprawnych? To byłaby również cenna informacja, czego mogą się spodziewać takie osoby, odwiedzając wybraną przychodnię w Piasecznie lub okolicach. Porozmawiamy o tym jeszcze dziś na ognisku. Do zobaczenia.

Pozdrawiam

Rozmowy na temat przejęcia piaseczyńskiego szpitala przez spółkę EMC Instytut Medyczny dobiegają końca i jeszcze w tym miesiącu najprawdopodobniej zostanie podpisana stosowna umowa – zdradził „NW” wicestarosta Marek Gieleciński.

Notowana na giełdzie firma prowadzi szpitale m.in. w Ząbkowicach Śląskich, Kamieniu Pomorskim oraz we Wrocławiu (ta ostatnia placówka kilkukrotnie wygrywała rankingi na najlepszą niepubliczna placówkę szpitalną w Polsce). W Piasecznie EMC – po podpisaniu umowy dzierżawy na 25 lat – zamierza wyremontować i znacząco rozbudować szpital m.in. na działce sąsiadującej z istniejącą placówką. W ten sposób powstanie obiekt z około 100 łóżkami, z oddziałami internistycznym, chirurgicznym, ginekologicznym i dziecięcym. Pacjenci będą mogli również korzystać z całkowicie wyremontowanej przyszpitalnej przychodni specjalistycznej. Wartość inwestycji zapowiadanych przez EMC w Piasecznie sięga kilkudziesięciu milionów złotych. Roboty mają ruszyć w przyszłym roku.

Pacjenci z powiatu piaseczyńskiego będą leczeni w szpitalu nieodpłatnie, w ramach kontraktu z NFZ. EMC przejmie personel obecnej placówki i będzie współpracować ze szpitalem przy Wołoskiej, który aktualnie sprawuje opiekę nad mieszkańcami powiatu.

źródło: Nad Wisłą nr 20 (262) - 23 października 2008r

Usłyszłam w poczekalni przychodni, że w Górze Kalwarii ma się otworzyć TESCO. Źródłem informacji był pracownik ochrony innej sieci. Oficjalnie jeszcze nic nie wiadomo ale pewnie wkrótce sprawa się wyjaśni...

Więcej na ten temat: Czy w Górze Kalwarii powstanie market TESCO?

Drodzy Mieszkańcy Jastrzębia,

Aby zapobiec rozmnażaniu niepotrzebnych psów i kotów Gmina Piaseczno jest gotowa sfinansować sterylizację 20 zwierząt. Osoby zainteresowane powinny zadzwonić do przychodni weterynaryjnej ADA w Konstancinie na ul. Długiej 8 pod numer telefonu 022- 754-09-75 w celu ustalenia terminu zabiegu.

Sterylizacja na koszt gminy będzie dokonywana w terminie 1.03 – 30.03. 2009.

Z akcji nieodpłatnej sterylizacji zwierząt mogą skorzystać osoby, które :

a. są zameldowane w Jastrzębiu
b. których dochód na osobę nie przekracza 1000 zł

Wasz Sołtys

"Bezpłatne badania w trakcie pikniku"

W sobotę 2 sierpnia od godz. 11:00 przed przychodnią zdrowia w Górze Kalwarii prowadzona będzie Akcja Bezpłatnych Badań.

Bezpłatne badania:
Mammografia dla wszystkich chętnych po 40 roku życia
Cytologia dla wszystkich
Spirometria dla wszystkich, a w szczególności po 50 roku życia
Densytometria rentgenowska dla wszystkich, a w szczególności po 45 roku życia

Osoby z nieprawidłowymi wynikami badań zostaną zaproszone do Centrum Zdrowia w Piasecznie przy ul. Czajewicza na bezpłatną konsultację lekarską, dalszą diagnostykę czy dobranie aparatu słuchowego lub inną formę wsparcia.
Wśród pacjentów rozlosowane zostaną piękne atlasy medyczne “Mały medyk”.
Badania odbędą się w ramach Pikniku Radia dla Ciebie, który rozpocznie się o godz. 15:45 na skwerze przed ratuszem w Górze Kalwarii.

Sprzedam ładne ,nietypowe mieszkanie o wys.4m.Parter o pow.51,9 + 18,5 na antresolach(nie wliczone w metraż i cenę ,2 sypialnie ,garderoba), + 2pkoje,aneks kuchenny p.Okna z 3 stron :wsch. ,płn i zach(okno w łazience)w oknach rolety zewnętrzne . Duża możliwość aranżacji wnętrza. Mały ogródek ,spiżarka. Blisko do przedszkola, szkoły ,przychodni i autobusu. Bezpieczna i spokojna okolica, nie ma problemu z parkowaniem. Duża zaleta nie ma problemu z suszeniem przy wys.4 m,gratis podgrzewana podłoga w łazience .Lokalizacja Piaseczno ul.Młynarska 5
Cena 360 000 ,00

Owi przyłączam się do lamentowania, bo w długi łykend spędzam w cholernym Piasecznie, sama w chacie, a jedynym mym towarzyszem będą książki, kserówki i notatki, bo na przykład w ten(!!!) piątek mam zaliczenie antropologii, w poniedziałek współczesnych teorii socjologicznych i metod sonażowych, w środę egzamin ze statystyki, w piątek zaliczenie psychologii a to tylko pierwszy tydzień sesji, drugi wygląda ciut lepiej ;(

Jeszcze wkurwia mnie to, że od wczorajszego ataku duszności nie mogę normalnie oddychać. Nie mogę narzekać na swoją panią doktór, bo jak dziś przyszłam do niej to mnie bardzo, bardzo dokładnie przebadała, kazała od razu zrobić mi spirometrie (która wypadła niezbyt dobrze), przypisała zabieg zwany nebulizacją, który na szczęście wykonują w mojej malutkiej przychodnii, na który właśnie się muszę wybrać, dała skierowanie do przychodni pneumonologicznej oraz swój nr tel komórkowego, gdybym w weekend źle się poczuła to ona wtedy przyjedzie z wizytą domową.
Więc lecę i przy okazji wyrzucę śmieci, bo mój chrzestyny oczywiście tego nie zrobił od 2 dni:/

edit: dupa, okazało się, że moje inhalacje są płatne - 3 zł x 10 i że właśnie zajęli mi maszynę, więc poszłam po kasę (zabrałam chrzestnemu, bo zostawił na blacie trochę grosiwa), niby nie dużo ale w momencie gdy się jest -200 zetów w plecy w tym miesiącu to już jest trochę dla studentki - chyba muszę do rodziców zadzwonić po kasę (pierwszy raz podczas moich studiów) i powiedzieć, że nie mam totalnie nic pieniędzy :/

To ja mam na prawdę zajebistą przychodnię w Piasecznie i jak widzę po opisach to jej nie porzucę, chuj, że godzina jazdy od mojego obecnego miejsca zamieszkania (lepsze to niż wielogodzinne kolejki albo wystawanie pod rejestracją z rana). Po pierwsze przychodznia jest na osiedlu gdzie średnia wieku wynosi 30 - 40 lat, więc ewenementy w postaci babć kolejkowych nie występuje. Zapisy na konkrtną godzinę, wywoływanie po nazwisku, ale że mała przychodnia to nigdy nie natknęłam się na więcej niż jedną osobę czekającą, bo akurat jakiś mały poślizg z winy lekarza się zdarzył. Lekarze przyjmują każdego dnia do wieczora, bo w końcu całe osiedle pracuje do późna, więc są do przynajmniej 20 i to na NFZ.

Jak mi się chce spać dzisiaj...


że chodzi o Złotokłos koło Wwy. Założę się że jestem jednym z 2 osób na grupie
która wie gdzie leży Złotokłos. Drugą osobą jesteś Ty :)

| wiem że mury chca z maxa a dach z blachodachówki czy to dobre
| materiały???


Spójrzmy na to tak:
Mury z maxa i blachodachówka to jedne z najtańszych rozwiązań. Czy najtańszy
samochód to dobry samochód? Odpowiedź - zależy do czego, np dla gosposi do
wożenia zakupów z supermarketu idealny.

| mam pytanie znajomy dostał działke w spadku po rodzicach własnie tam i mam
| pytanie czy znacie jakieś dobre składy budowlane w tej okolicy które
mogadac| najwiekszy rabat


Do Złotokłosu dowiozą Ci za darmo wszystkie składy z okolic Puławskiej i
Piaseczna. Rozumiem że chodzi Ci o najniższe ceny na całości materiału z
którego można budować a nie o największy rabat.

Teraz kilka konkretów wg moich doświadczeń (szukałem najtańszych ale nie
beznadziejnej jakości):

Stal: Ilona Niedziółka, tel. 502 300 230 (proś o wycenę całości stali)

Beton: Bosta Beton mieszalnia Piaseczno 716 84 01 lub kom. 609 470 341

Bloczki, styropian, lepik cement na fundamenty - skład budowlany przy
Puławskiej - Marcin Michalec, 501 10 57 77

Drewno budowlane (np. deski za 290 zł m3) (Wiązowna koło Otwocka): tel. 7899888

dalej radź sobie sam :)

A ja mam do Ciebie pytanie: Czy w Złotokłosie jest jakaś szkoła / przychodnia?
Wiem że jeździ tam autobus miejski a to już duży plus, sam zastanawiam się czy
tam nie kupić działki.

pozdrawiam,

Michał Budowniczy

proszę o dorade bo oni za dwa tygodnie chcą zacząć juz

| kopac fundamenty i potrzebuja materiału.okolica piaseczna Złotokłos .
| pozdrawiam
| ps.wiem że mury chca z maxa a dach z blachodachówki czy to dobre
| materiały???


--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl


masz racje

Może nie dostajesz odpowiedzi bo pytanie nie jest precyzyjne? Np nie

że chodzi o Złotokłos koło Wwy. Założę się że jestem jednym z 2 osób na
grupie
która wie gdzie leży Złotokłos. Drugą osobą jesteś Ty :)

| wiem że mury chca z maxa a dach z blachodachówki czy to dobre
| materiały???

Spójrzmy na to tak:
Mury z maxa i blachodachówka to jedne z najtańszych rozwiązań. Czy
najtańszy
samochód to dobry samochód? Odpowiedź - zależy do czego, np dla gosposi do
wożenia zakupów z supermarketu idealny.

| mam pytanie znajomy dostał działke w spadku po rodzicach własnie tam i
mam
| pytanie czy znacie jakieś dobre składy budowlane w tej okolicy które
| mogadac| najwiekszy rabat

Do Złotokłosu dowiozą Ci za darmo wszystkie składy z okolic Puławskiej i
Piaseczna. Rozumiem że chodzi Ci o najniższe ceny na całości materiału z
którego można budować a nie o największy rabat.

Teraz kilka konkretów wg moich doświadczeń (szukałem najtańszych ale nie
beznadziejnej jakości):

Stal: Ilona Niedziółka, tel. 502 300 230 (proś o wycenę całości stali)

Beton: Bosta Beton mieszalnia Piaseczno 716 84 01 lub kom. 609 470 341

Bloczki, styropian, lepik cement na fundamenty - skład budowlany przy
Puławskiej - Marcin Michalec, 501 10 57 77

Drewno budowlane (np. deski za 290 zł m3) (Wiązowna koło Otwocka): tel.
7899888

dalej radź sobie sam :)

A ja mam do Ciebie pytanie: Czy w Złotokłosie jest jakaś szkoła /
przychodnia?
Wiem że jeździ tam autobus miejski a to już duży plus, sam zastanawiam się
czy
tam nie kupić działki.

pozdrawiam,

Michał Budowniczy

proszę o dorade bo oni za dwa tygodnie chcą zacząć juz
| kopac fundamenty i potrzebuja materiału.okolica piaseczna Złotokłos .
| pozdrawiam
| ps.wiem że mury chca z maxa a dach z blachodachówki czy to dobre
| materiały???

--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl



Czyli to kit.

To ta przychodnia koło stacji Piaseczno Miasto ?



Czyli to kit.

To ta przychodnia koło stacji Piaseczno Miasto ?


 Była przychodnia to budynek przy hali (dniówkowej małej)i na przeciwko toru
wyciągowego nr.16.


Przychodnia w Piasecznie zatrudni
fizjoterapeutĘ, atrakacyjne warunki zatrudnienia. Tel.: 0 604 101 560

Proszę zajrzec pod adres: www.przychodnia.lmm.pl
Można też przysłać zapisy cykli do skonsultowania na adres: porady@lmm.pl
lub pocztą: Liga Małżeństwo Małżeństwu, ul. Spokojna 5, 05-502 Piaseczno

Przychodnia rejonowa jest w Piasecznie ul. Fabryczna 1 tel 756-73-73 lub 756-21-11

Wszystkie gazety o tym piszą

Piaseczyński szpital powiatowy na 25 lat wydzierżawiła firma EMC z Wrocławia. Ma go wyremontować i rozbudować. - Szpital pozostanie jednak naszą własnością - podkreślają samorządowcy.

EMC Instytut Medyczny SA ma w Polsce pięć szpitali (w tym cztery powiatowe) i dziewięć przychodni. Firma w 2007 r. otworzyła przychodnię w centrum Dublina dla emigrantów z Polski. Przez dwa ostatnie lata jej wrocławski szpital zajmował drugie miejsce w rankingu najlepszych placówek niepublicznych organizowanym przez "Rzeczpospolitą".

Do tej pory firma obecna była tylko na Dolnym Śląsku. Wczoraj jej przedstawiciele poinformowali, że od stycznia przejmują szpital powiatowy w Piasecznie przy ul. Mickiewicza. Ma być nadal dostępny dla wszystkich mieszkańców i działać na podstawie kontraktu z Narodowym Funduszem Zdrowia.

- Kontrakt z NFZ na 2009 r. będzie dotyczył tych samych świadczeń co dziś. Jednak z czasem rozbudujemy szpital. Dziś ma tylko oddział internistyczny - do 2012 r. powstaną jeszcze pediatryczny, chirurgiczny oraz ginekologiczno-położniczy - zapowiada Marek

Po 2012 r. ma powstać jeszcze stacja dializ i przychodnia rehabilitacyjna. W szpitalu przybędzie też łożek - dziś jest ich 47, ma być 80-100. - Analizujemy, ile jest potrzebnych. Może się okazać, że nawet 120. Będzie nam zależało, żeby kolejka do naszego szpitala była jak najmniejsza, a pacjenci nie wybierali innych lecznic - mówi Kołodziejski.

Piaseczyńska placówka ma współpracować ze szpitalem MSWiA przy Wołoskiej - tu mają być kierowani pacjenci wymagający specjalistycznych zabiegów.

Spółka EMC najpierw utworzy izbę przyjęć, której szpital w Piasecznie dotąd nie miał. Na wszystkie inwestycje firma zamierza wydać kilkadziesiąt milionów złotych.

Stefan Dunin, członek zarządu powiatu piaseczyńskiego, zapewnia, że spółka została dokładnie sprawdzona. - Samorządy, w których EMC działa, wystawiły jej bardzo dobre referencje - podkreśla. - Pojechaliśmy do Ząbkowic Śląskich, gdzie działa szpital, który EMC przejęła, gdy był ruiną. Teraz jest nowoczesny i przyjazny. Takiego chcemy też w Piasecznie.

Do końca 2012 r. EMC będzie płacić 150 tys. zł dzierżawy rocznie, w następnych latach opłata wzrośnie dwukrotnie. - Cena nie była dla nas najważniejsza. Negocjowaliśmy z EMC prawie rok. Zależało nam, żeby zapewnić mieszkańcom opiekę zdrowotną i utrzymać zatrudnienie pracowników - mówi Jan Dąbek, starosta piaseczyński. - Szpital zostanie własnością samorządu. Nie chcemy się go pozbywać. Spłaciliśmy 5 mln jego długów, a w ostatnich latach wydaliśmy 8 mln zł na remonty.

Źródło: Gazeta Wyborcza Stołeczna
http://miasta.gazeta.pl/warszawa/1,95190,5893619,Szpital_w_prywatne_rece.html

Reklama serwisu mieszkańców www.powiat-piaseczynski.info na Mobil-Med

Podczas spotkania przedsiębiorców, które odbyło się 13 maja w Zawrotnicy, poznałem m.in. Adama Muszyńskiego (właściciel Centrum Zdrowia przy Czajewicza w Piasecznie www.czir.pl ), którego klinika na kółkach Mobil-Med jeździ po imprezach i festynach, odbywających się na terenie powiatu piaseczyńskiego. W Mobil-Med mają miejsce bezpłatne badania dla mieszkańców. Zakres bezpłatnych badań obejmuje: mammografia dla wszystkich chętnych (mammografię wykonuje się po 40 roku życia), cytologia dla wszystkich chętnych, densytometria rentgenowska dla wszystkich chętnych, zwyczajowo raczej po ok. 45 roku życia, pakiet kardiologiczny: BMI, cukier we krwi, ciśnienie tętnicze - wszyscy chętni, badania słuchu dla wszystkich chętnych, ale szczególnie osób po 50 roku życia i pracujących w hałasie, spirometria badanie wydolności płuc - dla wszystkich chętnych, ale szczególnie palaczy, pracujących w szkodliwych warunkach, astmatyków, alergików.

Na Przewoźnej Przychodni Mobil-Med pojawiły się reklamy patronów medialnych ich badań i m.in. adres naszego serwisu mieszkańców powiat-piaseczynski.info
Poniżej zamieszczam kilka zdjęć:









Centrum Zdrowia
ul. Czajewicza 5/7
05-500 Piaseczno
www.centrumzdrowia.com

KOMUNIKAT

MISTRZOSTWA POLSKI KICKBOXING Light Contact 2008

03-05.10.2008 PIASECZNO
Urząd Miasta i Gminy Piaseczno
KLUB SPORTOWY PIASECZNO
Gminny Ośrodek Sportu i Rekreacji PIASECZNO
Polski Związek Kickboxingu
Mazowiecki Okręgowy Związek Kick-boxingu
zapraszają na :
MISTRZOSTWA POLSKI W KICKBOXINGU
W FORMULE LIGHT CONTACT

Miejsce: Piaseczno Hala GOSiR ul. Sikorskiego 20
Wstępny program Mistrzostw Polski :
03.10. 2008 15 ºº - 20ºº - przyjazd ekip
17 ºº - 21 ºº - waga, weryfikacja
(waga na hali GOSiR)
21 ³º- konferencja techniczna
04.10. 2008 9 - 13 - otwarcie turnieju, walki eliminacyjne
13 - 14 - przerwa obiadowa
14 - walki eliminacyjne i półfinałowe
17 – planowane zakończenie walk
05.10.2008 11 – oficjalne otwarcie , walki finałowe

Zawody zostaną rozegrane w kat. wag.: mężczyźni -57 , - 63, -69, -74, -79, -84, -89, -94, + 94 kg. Kobiety -50, -55, -60, -65, -70, + 70 kg.

Wszystkie walki eliminacyjne będą trwały 2 rundy po 2 minuty.
Walki finałowe 3 x 2 min.
Opłata startowa : 30 zł
Zasady uczestnictwa:
W Finałach Mistrzostw Polski Light contact mogą uczestniczyć zawodnicy
którzy uzyskali awans ( jedna wygrana ) na zawodach strefowych bądź Pucharze Polski 2008 w formule light contact.
Kobiety bez eliminacji.
Zgłoszenia z podaniem klubu, imienia i nazwiska, kat. wag. zawodników prosimy przesyłać do 02.10. na adres : kickcenter-ursynow@tlen.pl
Warunkiem dopuszczenia do Mistrzostw Polski jest przedłożenie następujących dokumentów:

1. aktualne badania lekarskie ważne 6 miesięcy w książeczce sportowo-lekarskiej z Przychodni Sportowej stwierdzające zdolność do udziału w zawodach Kickboxingu z potwierdzoną przynależnością klubową,
2. potwierdzenie posiadania wymaganego stopnia w Kickboxingu (minimum 5 stopień szkoleniowy).
3. Dowód opłacenia składki członkowskiej PZKB na 2008
4. Licencja na 2008 r.

Rezerwacja miejsc hotelowych we własnym zakresie ( do 02.10.08.) , polecamy hotele:

1. Hotel DeSilva ( Komfortowe warunki , blisko sali ) ul. Puławska 42, 05-500Piaseczno

tel. recepcja: +48 22 703 70 00 tel. rezerwacja: +48 22 703 73 73 fax +48 22 703 70 01
cena na hasło „kickboxing” 150 zł za pokój dwuosobowy. ( www.desilva.pl)
2. Pensjonat "U Joanny" Piaseczno ul. Czajewicza 30 tel.0-22 757 21 06
– 50 miejsc cena 50 zł od osoby.

Dodatkowe informacje:
Biuro PZKB - tel. 0-22 895-10-49 , KS Piaseczno tel – 0-22 757 21 50

no właśnie przychodnia by się przydała...słyszałam od lekarza, że juz w listopadzie na Berensoan11 otwiera się nowa przychodnia - filia przychodni z Piaseczna i będzie mozna z niej korzystać w ramach NFZ

Pooki: dzieki za odpowiedz, ale jeszcze jedno pytanie, jakoze baaaaardzo interesuje sie telewizja i chcialbym tam pracowac w przyszlosci, to takie ciekawe!!! otoz, gdzie tak naprawde znajduje sie ta przychodnia - tzn. czy sa to jakies hale zdjeciowe przy Woronicza czy to jest krecone w prawdziwej przychodni, czy moze jeszcze gdzie indziej?
przegapilem dzis powtorke, a mialem nagrac!!!


Przychodnia jest atrapą, powstała w zaadoptowanej willi w Piasecznie, na parterze, wyjście prowadzi na ogródek .
Mieszkanie studenckie jest w Warszawie i choć też na codzień nie funkcjonuje, telefon jest odcienty to mieści się normalnie w bloku i sceny frontowe są autentyczne.
W przeciewieństwie do domu w Grabinie, które w całości powstało w studio, a akurat najmniej bym go o to podejrzewała. To może nie studio, a hala, obok pomieszczeń grabiny jest wybudowane mieszkanie Marty. Tam najfajniej sie pracowało, a jedzie się na miejsce około 40min. Dokładnie gdzie ona sie znajduje to Ci nie powiem, gdzieś za Piasecznem.
Z tą Grabiną jest śmiesznie bo trzeba uwzględniać pore dnia i pogode za oknem, jaka w danym dniu była. A sceny przed domem to ponoć są kręcone gdzieś w zupełnie innym miejscu na jakiejś zabitej wsi i nikt tego nie lubi. Wtedy też trzeba uważać jak dany aktor wygladał, w co był ubrany, itd. Tak jak gdy sceny z jednego odcinka są kręcone w zupełnie innych terminach. A Ekipy są dwie, które pracują równolegle.
Byłam jeszcze przy scenach w biurze architektonicznym Gośki które są zrobione w budynku telewizji, ale nie na Woronicza, jak wróce to Ci powiem bo teraz nie pamiętam.
Najpierw długo rozwija się sprzęt i dłuuugo przed każdym ujeciem ustawia światła, potem kręci próbę, ujęcie, dubel, albo dwa, portrety (to samo tylko w zbliżeniu na twarze), plus wszystkie powtórki gdy coś nie wyjdzie.
Najgorzej przy dzieciach, które nie pamiętają co mają mówić albo się zasłaniają, czy też z Perepeczko która ma podobnie i reżyser był wówczas naprawdę biedny. Śmiać mi się chciało, jak on to znosił. Ciągle odwracała się od kamery, nie wiedziała gdzie ma stanąć, gdzie nachylić. Tłumaczenia na mało zdawały . Cała ekipa przed nią ostrzegała i faktycznie .
Córeczka Hanki też, źle się czuła i uparła się że nie zagra, a miała jadno zdanie do powiedzenia. Tyle pracy do przygotowania sceny poszło na marne.
No i tak to mniej wiecej wyglada. Nad wszystkim czuwa kierownik planu, który udaje, że jest groźny i który wyłapie każdy najmniejszy szmer i trzeba się go strzec . Nie zazdroszcze, takiego maratonu dzień w dzień, na prawdę ciężka praca.
Jakby coś jeszcze to pytaj .

Moja miłość, choć Konrad jak najbardziej zasługuje i ma w mym sercu swe miejsce to najbardziej jest teraz odczuwalna do cudnego szczeniaka mieszanki chihuahua z latlerkiem którego pokazała mi Gato.
http://www.allegro.pl/show_item.php?item=77430747

Wydatki niewygasające w 2006 budżetu Województwa Mazowieckiego
propozycja Zarządu – 8 powiatów podwarszawskich

Remonty zadaniowe dróg wojewódzkich -13 042 tyś zł, ostateczny termin dokonania
wydatku-30 06 2007
Dokumentacje projektowe na drogach wojewódzkich-325 tyś zł, 30 czerwca 2007
Rozbudowa infrastruktury dostępu do szerokopasmowego Internetu na terenie gminy Osieck-377 tyś ,do 31 08 2007
Droga wojewódzka nr 724 Warszawa -Góra Kalwaria 6500 tyś zł ,do 30 09 2007
Droga Wojewódzka nr 631 Nowy Dwór – Marki 5700 tyś. zł do 30 09 2007
Opracowanie dokumentacji projektowej przebudowy dr. woj. nr 722 w ciągu ulic Stołeczna Pod Bateriami ,pomoc gminy Piaseczno do 30 09 2007
Przebudowa dr. woj. nr 579 Kazuń- Błonie II etap 4500 tyś zł do 30 09 2007

Budowa stacji uzdatniania wody ,Gm. Dąbrówka 1000 tyś zł,
Budowa sieci wodociągowej wraz z przyłączami w Ponurzycy II etap,Gm.Celestynów,150 tyś
Budowa wodociągu Kąck ,Gm. Wiązowna ,38 tyś zł ,
Budowa sieci wodociągowej z przyłączami w miejscowościach Zuzanów i Karczunek ,Gm .Sobienie Jeziory ,150 tyś zł
Wykonanie studni głębinowej we wsi Psucin Gm. Nasielsk ,104 tyś zł ,
Budowa wodociągu w Zakroczmiu ,Gm. Zakroczym ,136 tyś zł ,
Budowa sieci wodociągowej we wsiach Falenty i Falenty Nowe ,Gm. Raszyn ,150 tyś zł,
Rozbudowa sieci wodociągowej w Gm.Kampinos,110 tyś zł ,
Sieć wodociągowa na terenie wsi Rembertów i Kopana Gm.Tarczyn,150 tyś zł
I etap budowy sieci wodociągowej we wsi Cokołówek i Teodorów ,Gm. Dąbrówka 150 tyś zł

Wszystkie zadania z zakresu wodociągowania do 31 12 2007

Wniesienie udziałów do spółki PKP WKD ,3700tyśzł
Realizacja projektu Parkuj i jedz 2 185 tyś zł
Wydatki inwestycyjne na rzecz WKD 6500 tyś zł
Modernizacja infrastruktury PKP WKD 4000tyś zł
Zakup używanego taboru dla kolejowych przewozów regionalnych ,1500 tyś zł
Zakup 11 sztuk pociągów push-pull dla kolejowych przewozów regionalnych ,1000 tyś zł
Wydatki na usługi wsparcia techniczno doradczego 76 tyś zł
Objęcie udziałów w spółce Port Lotniczy Modlin 15 600 tyś zł
Modernizacja i przebudowa budynku biblioteki pedagogicznej w Otwocku,386 tyś zł
Wymiana 6 dźwigów towarowo-osobowych w Centrum Rehabilitacji Stocer w Konstancinie,900 tyś zł
Adaptacja pomieszczeń na potrzeby Centrum Sterylizacji Stocer w Konstancinie350 tyś zł
Modernizacja pomieszczeń na potrzeby apteki ,Stocer w Konstancinie ,330 tyś zł
Dokumentacja projektowa do modernizacji budynku Centrum ,Stocer ,500 tyś zł
Modernizacja 2 oddziałów na Ośrodek Leczenia Splotu Ramiennego u dzieci ,Stocer 500 tyś
Termomodernizacja obiektu szpitala przy Długiej 42 ,Stocer ,550 tyś zł
Modernizacja kotłowni i sieci zewnętrznej przy ul. Długiej 42 ,Stocer ,340 tyś zł
Modernizacja budynku szpitala w Radzyminie ,500 tyś zł
Modernizacja Oddziału Intensywnej terapii, Szpital Powiatowy w Wołominie ,500 tyś zł
Modernizacja Izby Chorych na przychodnię zdrowia w Górze Kalwarii-etap I Iii,793 tyś zł
Zakup aparatury medycznej dla szpitala powiatowego w Pruszkowie
Modernizacje pracowni w wojewódzkim szpitalu psychiatrycznym w Pruszkowie i modernizacje infrastruktury łącznie 2300 tyś zł

Regionalny Program Rozwoju zlewni rzeki Utraty ,Powiat Pruszkowski,100 tyś zł
Matecznik Mazowsze-centrum folklorystyczne ,Państwowy Zespół Pieśni i Tańca Mazowsze ,4000 tyś zł

Janusz Piechociński Radny Sejmiku Województwa Mazowieckiego

WWW.piechocinski.pl ,WWW.Piechocinski.blog.onet.pl , janusz@piechocinski.pl

Remonty zadaniowe dróg wojewódzkich - 13 042 tys. zł, ostateczny termin wykonania - 30.06.2007 r.

Dokumentacje projektowe na drogach wojewódzkich - 325 tys. zł, do 30 czerwca 2007 r.
Rozbudowa infrastruktury dostępu do szerokopasmowego internetu na terenie gminy Osieck - 377 tys. zł, do 31.08.2007 r.
Droga wojewódzka nr 724 Warszawa - Góra Kalwaria - 6 500 tys. zł, do 30.09.2007 r.
Droga wojewódzka nr 631 Nowy Dwór - Marki - 5 700 tys. zł, do 30.09.2007 r.
Opracowanie dokumentacji projektowej przebudowy drogi wojewódzkiej nr 722 w ciągu ulic Stołeczna Pod Bateriami, pomoc gminy Piaseczno, do 30.09.2007 r.
Przebudowa drogi wojewódzkiej nr 579 Kazuń - Błonie II etap - 4 500 tys. zł do 30.09.2007 r.
Zadania z zakresu wodociągowania, ostateczny termin wykonania - 31.12.2007 r.

Budowa stacji uzdatniania wody, gm. Dąbrówka - 1 000 tys. zł,
Budowa sieci wodociągowej wraz z przyłączami w Ponurzycy II etap, gm. Celestynów - 150 tys. zł,
Budowa wodociągu Kąck, gm. Wiązowna - 38 tys. zł,
Budowa sieci wodociągowej z przyłączami w miejscowości Zuzanów i Karczunek, gm. Sobienie Jeziory - 150 tys. zł,
Wykonanie studni głębinowej we wsi Psucin, gm. Nasielsk - 104 tys. zł
Budowa wodociągu w Zakroczymiu, gm. Zakroczym - 136 tys. zł,
Budowa sieci wodociągowej we wsiach Falenty i Falenty Nowe, gm. Raszyn - 150 tys. zł,
Rozbudowa sieci wodociągowej w gm. Kampinos - 110 tys. zł,
Sieć wodociągowa na terenie wsi Rembertów i Kopana, gm. Tarczyn - 150 tys. zł,
I etap budowy sieci wodociągowej we wsi Cokołówek i Teodorów, gm. Dąbrówka - 150 tys. zł,
Dalej:

Wniesienie udziałów do spółki PKP WKD - 3 700 tys. zł,
Realizacja projektu Parkuj i Jedź - 2 185 tys. zł,
Wydatki inwestycyjne na rzecz WKD - 6 500 tys. zł,
Modernizacja infrastruktury PKP WKD - 4 000 tys. zł,
Zakup używanego taboru dla kolejowych przewozów regionalnych - 1 500 tys. zł,
Zakup 11 sztuk pociągów push-pull dla kolejowych przewozów regionalnych - 1 000 tys. zł,
Wydatki na usługi wsparcia techniczno-doradczego - 76 tys. zł,
Objęcie udziałów w spółce Port Lotniczy Modlin - 15 600 tys. zł,
Modernizacja i przebudowa budynku biblioteki pedagogicznej w Otwocku - 386 tys. zł,
Wymiana 6 dźwigów towarowo-osobowych w Centrum Rehabilitacji Stocer w Konstancinie-Jeziorna - 900 tys. zł,
Adaptacja pomoeszczeń na potrzeby Centrum Sterylizacji Stocer w Konstancinie-Jeziorna - 350 tys. zł,
Modernizacja pomieszczeń na potrzeby apteki, Stocer w Konstancinie-Jeziorna - 330 tys. zł,
Dokumentacja projektowa do modernizacji budynku Centrum Stocer w Konstancinie-Jeziorna - 500 tys. zł,
Modernizacja 2 oddziałów na Ośrodek Leczenia Splotu Ramiennego u dzieci, Stocer w Konstancinie-Jeziorna - 500 tys. zł,
Termomodernizacja obiektu szpitala przy ul. Długiej 42, Stocer w Konstancinie-Jeziorna - 550 tys. zł,
Modernizacja kotłowni i sieci zewnętrznej przy ul. Długiej 42, Stocer w Konstancinie-Jeziorna - 340 tys. zł,
Modernizacja budynku szpitala w Radzyminie - 500 tys. zł,
Modernizacja Oddziału Intensywnej Terapii, Szpital Powiatowy w Wołominie - 500 tys. zł,
Modernizacja Izby Chorych na przychodnię zdrowia w Górze Kalwarii, I etap - 793 tys. zł,
Zakup aparatury medycznej dla szpitala powiatowego w Pruszkowie,
Modernizacja pracowni w wojewódzkim szpitalu psychiatrycznym w Pruszkowie i modernizacje infrastruktury łącznie - 2 300 tys. zł,
Regionalny Program Rozwoju zlewni rzeki Utraty, powiat pruszkowski - 100 tys. zł,
Matecznik Mazowsze - Centrum Folklorystyczne, Państwowy Zespół Pieśni i Tańca Mazowsze - 4 000 tys. zł.


Będą nowe mieszkania w Sandomierzu
Małgorzata PŁAZA, plaza@echodnia.eu

Jest szansa na nowe mieszkania w Sandomierzu. 200 lokali zamierza wybudować w prawobrzeżnej części miasta Spółdzielnia Budownictwa Mieszkaniowego "Sandomierz”.

Już wiosną na terenach przy ulicy Baczyńskiego w Sandomierzu ma ruszyć budowa centrum handlowo - usługowego i dwóch bloków.

Spółdzielnia chce postawić na terenach przy ulicy Baczyńskiego 10 dwupiętrowych budynków. W każdym będzie się znajdować od 18 do 30 mieszkań.
- Planowana jest również budowa centrum handlowo - usługowego. Będzie to jednokondygnacyjny, nowoczesny obiekt - informuje Andrzej Bolewski, prezes Spółdzielni Budownictwa Mieszkaniowego "Sandomierz”.

UMOWA PODPISANA

Spółdzielnia wybuduje bloki i centrum wspólnie z firmą deweloperską z Piaseczna. W ubiegłym tygodniu sandomierska spółdzielnia i firma "Prestige” podpisały umowę o utworzeniu spółki. Spółka, z siedzibą w Warszawie, nosi nazwę "Nowy Sandomierz”.

Prezes Bolewski zapewnia, że mimo kryzysu gospodarczego wspólna inwestycja jest pewna. Spółka ma zagwarantowany kredyt bankowy. Na budowę przeznaczona zostanie część zysków ze sprzedaży lokali w centrum handlowo - usługowym.
reklama

BUDOWA RUSZY WIOSNĄ

Zainteresowanie mieszkaniami już jest. W nowych blokach zamieszkają między innymi niektóre rodziny wywłaszczane z rejonu budowy drugiego mostu na Wiśle oraz drogi Lwowska Bis.

Koszt jednego metra kwadratowego powierzchni ustalony został wstępnie na 3,5 tysiąca złotych.

- Chcemy, aby budowa ruszyła późną wiosną. W pierwszej kolejności ma być wybudowany pawilon handlowo - usługowy i dwa bloki. Musimy jeszcze sprawdzić, czy w blokach można zrobić garaże podziemne - mówi Andrzej Bolewski.
- Po zrealizowaniu zaplanowanych inwestycji zmieni się charakter osiedla. Nie będzie ono już tylko sypialnią - dodaje prezes.

Na osiedlu w prawobrzeżnej części miasta trwają już roboty budowlane. Powstaje tam biurowiec jednej ze firm. Budowana jest również nowa siedziba przychodni. Na cele handlowo - usługowe przeznaczony zostanie teren przy ulicy Portowej, po tak zwanych lusterkach. Dawne hale produkcyjne są w trakcie rozbiórki.

TOWARZYSTWO W ZAWIESZENIU

Brak nowych mieszkań to w Sandomierzu spory problem. Sandomierska Spółdzielnia Mieszkaniowa nie buduje bloków ze względu na brak terenów.
W zawieszeniu jest na razie sprawa budowy pierwszego bloku w ramach Sandomierskiego Towarzystwa Budownictwa Społecznego.

Spółka rozważa budowę 30 mieszkań (pierwotnie planowano trzy razy więcej) wspólnie z Towarzystwem Budownictwa Społecznego z Tarnobrzega. Tarnobrzeg miałby podzielić się z Sandomierzem preferencyjnym kredytem z Banku Gospodarstwa Krajowego. Niedawno podpisany został list intencyjny w sprawie współpracy.

źródło: http://www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/article?AID=/20090224/POWIAT0109/35396092

Ładna pogoda skłania do spacerów. Udałem się zatem znanymi mi ścieżkami w kierunku do Żabieńca. Najpierw maszerowałem Dworcową, po minięciu skrzyżowania z ul. Nadarzyńską chodnik gwałtownie skończył się. Dostrzegłem pozostałości po pracy firmy Aquarius, zerwane pyty, rozmazana glina, zniszczony pas niegdysiejszej zieleni, balansując niczym baletnica skakałem pomiędzy kałużami wody i obszarami błota. Walczyłem dzielnie ale niestety ubabrałem się, no cóż brudne po kostki buty to nie problem, mogłem przewidzieć sprawę i założyć kalosze. Gdy już pogodziłem się z błotem spojrzałem na otoczenie. Walające się śmieci, butelki po napojach niekiedy porzucony niebieski worek z podrzuconymi śmieciami. Pięknie pomyślałem, wyszedłem na wiosenny spacer na początku marca, a zupełnie niepostrzeżenie wdepnąłem w ekstremalną turystykę. Skrzyżowanie z uliczką Lotników utwierdziło mnie w tej diagnozie. Widok ludzi idących jezdnią aby nie utonąć w mazi rozjeżdżonej przez maszyny z budowy na ul.Poniatowskiego wielce mnie poruszył.

Ach biedacy ratują buty, a ryzykują utratą życia. W końcu trafią na krewkiego kierowcę, który nie zwolni i potrąci ich. Życie w miejskiej dżungli pełne jest niebezpieczeństw, ale utonięcie w błocie lub potrącenie przez samochód, przyznam że ten wybór zaskoczył mnie zupełnie. Dalej spacer przebiegał standardowo, kolejno dostrzegłem obskurny dworzec PKP, podobno na dniach będzie rewitalizowany, tak kiedyś przeczytałem w wieloletnim planie rewitalizacji okolic PKP, zanieczyszczoną błotem i porozrzucanymi śmieciami ul. Sienkiewicza, by po niedługiej chwili dotrzeć do ul. Świętojańskiej. Żabieniec był już blisko. Piękne łąki, wartki nurt rzeki i widok radośnie pływających kaczek był mi nagrodą za widoki miejskie. Czas szybko mijał, pora wracać do domu. Droga powrotna wiodła ul. Czajewicza na wysokości Przychodni Zdrowia, standardowo, jak w całym Piasecznie, porozbijane szkło, odpadki, pety, psie odchody, jeszcze chwilka i byłem na Wojska Polskiego. Dziury w jezdni dopełniły całości obrazu. Dalej już nie chciałem iść, bałem się tego co zobaczę na Jana Pawła lub w rynku, na Kościuszki. Wsiadłem do samochodu i odjechałem. To nie jest miasto dla ludzi o słabych nerwach chodzących na piesze spacery.

Rozglądałem się w nadziei, że dostrzegę burmistrza Zalewskiego, podobno niedługo nowe przedterminowe wybory, może podpowiedziałbym mu, że najłatwiej byłoby obiecać mieszkańcom posprzątanie miasta w ramach wiosennych porządków, położenie chodników. To tanie działania, a tak wiele by zmieniły, może nawet interesanci nie nanosiliby błota do urzędu.
Niestety, tym razem nie udało się, a może Wy będziecie mieli więcej szczęścia i przy nadarzającej się okazji przedstawicie Wielkiemu Gospodarzowi Miasta małą prośbę, żeby wreszcie ktoś posprzątał Piaseczno. Jak Wam się uda dajcie znać.

Pozdrawiam
johnny

Ktoś ich spytał: - Po co wy chcecie walczyć z progami w Piasecznie? Przecież na ulicach widać tylko dwie osoby niepełnosprawne - was. - Inni po prostu boją się wyjść z domu - odpowiedziały założycielki portalu Piaseczno bez Barier.

Edyta Banasiewicz od dziecka porusza się na wózku. Mieszka w Żabieńcu, 3 km od Piaseczna. Jeżeli jest ładna pogoda, do centrum jeździ swoim wózkiem elektrycznym. W nagłych wypadkach prosi o pomoc siostrę, która ma samochód. Jednak im dalej w miasto, tym więcej przeszkód. - Są miejsca, w których nie mogę jechać po chodniku, bo wiem, że nie będę miała jak z niego zjechać, więc jadę ulicą - mówi. - Przez pasy przejeżdżam na czerwonym świetle, ponieważ nie dosięgam do guzika, który zmienia światło. Nie mogę wjechać do urzędu, bo wózek jest za ciężki i nie da się go wnieść po schodach. Muszę czekać, aż urzędniczka wyjdzie do mnie przed budynek.

Katarzyna Kont z pobliskiego Gołkowa ma podobne doświadczenia. - Wprawdzie rzadko jeżdżę na wózku, bo staram się częściej chodzić przy balkoniku, ale by dostać się do Piaseczna, muszę prosić o pomoc rodzinę - opowiada. - W Warszawie niepełnosprawni mogą zamówić transport, jeżeli chcą dostać się do lekarza czy urzędu, tutaj nie ma takiej możliwości, a autobusy niskopodłogowe jeżdżą tylko w centrum miasta. Osoby mieszkające w okolicznych miejscowościach są praktycznie unieruchomione w domu. A my też chcemy czasem wyjść ze znajomymi do kawiarni, nie chcemy być zdani na łaskę rodzin.

Edyta Banasiewicz i Katarzyna Kont poznały się na warsztatach terapii zajęciowej w Zalesiu. Postanowiły się zorganizować. Wsparła je Piaseczyńska Grupa Obywatelska, która m.in. organizuje debaty mieszkańców z władzami. I tak powstała strona piasecznobezbarier.republika.pl. - Za pierwszy cel postawiłyśmy sobie likwidację wszystkich barier architektonicznych w Piasecznie: w urzędach, bibliotece, przychodniach, ośrodku kultury - wylicza Edyta Banasiewicz. - Priorytetem jest jakikolwiek transport dla osób poruszających się na wózkach. Następnie zamierzamy postarać się, by dla niepełnosprawnych tworzono więcej miejsc pracy, np. w urzędzie gminy, i by w Piasecznie powstało centrum wolontariatu zatrudniające asystentów osób niepełnosprawnych, którzy zapewniliby chętnym opiekę.

Założycielki portalu nie znalazły dokładnych danych, ale szacują, że w gminie mieszka ok. 4 tys. osób niepełnosprawnych. Chcą zachęcać burmistrza, by zatrudnił w urzędzie gminy osobę, która dbałaby o ich interesy. - Teraz wciąż powstają nowe budynki, w których nie ma podjazdów - oburza się Katarzyna Kont. - Tak jest na przykład w największym banku. Za każdym razem muszę stać na ulicy i krzyczeć na ochronę, by mi pomogła.

Wysłały już dwa pisma do burmistrza. - Niestety, odpisał, że w części wymienionych przez nas miejsc, np. w ośrodku kultury, podjazdy są, a wcale ich nie ma! - mówi Banasiewicz. - Teraz chcemy, aby zdeklarował się, co zamierza zrobić dla osób poruszających się na wózkach w roku 2009 i w kolejnych latach.

Chciałyby też zachęcić burmistrza, by sam przejechał się wózkiem po mieście. - Poczekamy tylko, aż będzie ładna pogodna, żeby miał łatwiej - śmieje się Katarzyna Kont.

Wszyscy niepełnosprawni z gminy Piaseczno, którzy chcieliby przyłączyć się do akcji, proszeni są o kontakt pod adresem piasecznobezbarier@op.pl. Założycielki portalu planują zorganizowanie debaty z władzami gminy o potrzebach osób niepełnosprawnych.

Źródło: Gazeta Wyborcza Stołeczna
http://wyborcza.pl/1,94898,6116775,Panie_Burmistrzu__zapraszamy_na_wozek_.html

Szanowny Panie,

Poniżej przedstawiamy Panu listę obiektów niedostosowanych dla potrzeb osób niepełnosprawnych w szczególności poruszających się na wózkach inwalidzkich. Liczymy że jako osoba mająca istotny wpływ na rozwój naszego miasta, zechce Pan przyłączyć się do akcji PIASECZNO BEZ BARIER i pomoże nam w stworzeniu miasta przyjaznego osobie niepełnosprawnej.

OBIEKTY CHONIKI PODJAZ DRZWI WNĘTRZE UWAGI
1. Urząd Miasta I Gminy Piasecznoul. Kościuszki 5, CHODNIKI - RÓWNE TAK - na partejNIE - na piętra Nie dostosowane dla osób z ograniczoną sprawnością rąk Wysoko umieszczone okienka, ciasne pokoje Brak windy na piętra i półpiętra
2. Urząd Stanu CywilnegoPl. Piłsudskiego 1, CHODNIKI - RÓWNEKRAWĘŻNIKI -WYSOKIE NIE Obiekt nie dostępny dla osób niepełnosprawnych
3. PCPRul. Chyliczkowska 14 NIERÓWNE TAK - na partejNIE - na piętra Nie dostosowane dla osób z ograniczoną sprawnością rąk Obiekt nie dostępny dla osób niepełnosprawnych ze względu na brak windy
4. Ośrodek Pomocy społecznej NIERÓWNE NIE Obiekt nie dostępny dla osób niepełnosprawnych oraz matek z dziećmi w wózkach
5. Powiatowy Urząd Pracyul. Szkolna 20 KRAWĘŻNIKI - WYSOKIE TAK Nie dostosowane dla osób z ograniczoną sprawnością rąk Ciasne brak możliwości swobodnego manewrowania wózkiem. Okienka wysokie Wysokie krawężniki uniemożliwiają dostanie się do obiektu
6. Zakład Ubezpieczeń Społecznych ul. Puławska 34 CHODNIKI - NIERÓWNE KRAWĘŻNIKI -WYSOKIE TAK Nie dostosowane dla osób z ograniczoną sprawnością rąk CIASNE KORYTARZE Wysokie krawężniki uniemożliwiają dostanie się do obiektu
7. Urząd Skarbowy W Piasecznie Chodniki - NIERÓWNE zastawione przez zaparkowane samochody NIE Obiekt nie dostępny dla osób niepełnosprawnych oraz matek z dziećmi w wózkach
8. Przychodnia Rejonowa Nr 1ul. Fabryczna 1 CHODNIKI - NIERÓWNE zastawiony przez ławkę i zaparkowane samochody TAK - na parter Winda - na piętro nie dostosowana dla osób z ograniczoną sprawnością rąk oraz osób na wózkach akumulatorowych Nie dostosowane dla osób z ograniczoną sprawnością rąk. Otwierane na str. podjazdu co utrudnia wjazd do przychodni Drzwi do gabinetów za wąskie, gabinety ciasne, rejestracja za wysoko, osoba na wózku i małego wzrostu nie dosięga do okienka Po remoncie rejestracja jest na wysokości nie odpowiedniej dla osoby na wózku oraz osoby niskiego wzrostu
9. Biblioteka Publiczna Miasta I Gminy Piaseczno ul. Kościuszki 49 DOBRE TAK Nie dostosowane dla osób z ograniczoną sprawnością rąk Ciasne, osoba na wózku nie mieści się między półkami
10. Ośrodek KulturyPiasecznoul. Kościuszki 49 DOBRE BRAK WINDY Nie dostosowane dla osób z ograniczoną sprawnością rąk Obiekt nie dostępny dla osób niepełnosprawnych oraz matek z dziećmi w wózkach
WIĘKSZOŚĆ BANKÓW, SZKÓŁ, SPKLEPÓW NA TERENIE PIASECZNA NIE JEST DOSTOSOWANA DO POTRZEB OSÓB NIEPEŁNOSPRAWNYCH ZE WZGLĘDU NA: SZCHODY, BRAK WIND, WYSOKIE STOPNIE PRZY WEJŚCIACH, WĄSKIE DRZWI.

29 kwietnia odbyła się debata obywatelska „Piaseczno Gmina Przyjazna Mieszkańcom”. Na której udzielono nam odpowiedzi na niektóre z postulatów.

Odp. udzielona prze Pana Arkadiusza Czapskiego na postulat 1 – Nowa część budynku UMiG będzie wybudowana w oparciu o obecnie obowiązujące standardy i na podstawie obecnie obowiązujących aktów prawnych, zatem nowy budynek będzie dostosowany do potrzeb osób niepełnosprawnych.

Odp. udzielona przez Panią Barbarę Klukiewicz – Matuszczak na postulat 2 - Budynek, w którym mieści się Ośrodek Pomocy Społecznej jest wynajmowany, a w związku z tym, nie można robić takich inwestycji. Wynajmujący nie wyraził zgody, aby z własnych środków wybudować podjazd dla osób niepełnosprawnych.

Odp. udzielona przez Panią, Dyr. MGOK Ewę Dudek na postulat 3 – Dostęp do Ośrodka Kultury dla osób niepełnosprawnych dzięki wykonanemu podjazdowi, jest możliwy tylko na parter MGOK. Skomplikowane biegi komunikacyjne na I piętrze i kolejnych poziomach uniemożliwiają dostęp na zajęcia prowadzone w ramach edukacji kulturalnej i na imprezy. Aby wypełnić m. In. Potrzeby niepełnosprawnych mieszkańców Piaseczna w budynku po byłej komendzie policji w projekcje przewidziane jest wykonanie windy. Po wybudowaniu tego obiektu powstanie wiele sal, w których prowadzone będą liczne zajęcia w ramach edukacji kulturalnej oraz kameralne imprezy. Nie będzie tam żadnych barier dla osób niepełnosprawnych. Prawdopodobna realizacja inwestycji – koniec 2010 roku

Odp. udzielona przez Pana Zdzisława Lisa Zastępcę Burmistrza na postulat 4 – Winda w przychodni została zamontowana zgodnie z posiadanymi dokumentami i nadzorem konserwatorskim. Montowana była dla osób niepełnosprawnych. Udźwig nominalny – 250 kg. Planowany jest dalszy remont tego budynku i zmiana kierunku otwierania drzwi wejściowych będzie możliwa po opracowaniu projektu wejścia do przychodni i zgodnie z opinią nadzoru budowlanego.

Odp. udzielona przez Panią Barbarę Klukiewicz – Matuszczak na postulat 11 - OPS organizuje usługi opiekuńcze dla osób niepełnosprawnych usługi są odpłatne, ale uchwała Rady Gminy z dn. 15.10.2008 r. ustaliła dla osób niepełnosprawnych korzystną tabelę odpłatności zgodnie, z którą osoby i rodziny, których dochód na osobę nie przekracza 200% ustawowego kryterium dochodowego określonego w art.8 ust. 1 ustawy (osoba samotna –954 zł, osoba w rodzinie 702,00 zł.) są zwolnione z ponoszenia odpłatności całkowicie lub częściowo. Poza tym, istnieje możliwość zwolnienia z odpłatności, mimo niespełnienia kryterium dochodowego, jeżeli osoba znajduje się w szczególnie trudnej sytuacji ze względu na stan zdrowia, a odpłatność stanowiłaby nadmierne obciążenie finansowe.
Brak jest możliwości objęcia całodobową opieką. Zwykle, jeśli osoba wymaga takiej pomocy i jest samotna, wówczas kierowana jest do DPS, jeśli jest rodzina, to opiekunka uzupełnia pomoc rodziny. Przyznanie osobistych asystentów osobą niepełnosprawnym, choć niewątpliwie pożądane, to w obecnych realiach trudne do zrealizowania, (kto to by miał finansować?) Również pozyskanie wolontariuszy do opieki w nocy jest trudne do realizacji ze względu na brak osób chętnych do podjęcia takiej działalności

Odp. prze Pana Arkadiusza Czapskiego na postulat 12 - powołanie przedstawiciela osób niepełnosprawnych w gminie – ustawa o samorządzie gminnym, jak również przepisy szczególne nakładają na gminę określone obowiązki. Cześć z tych obowiązków dotyczy osób niepełnosprawnych. Są to zadania różnego typu począwszy od zadań opisanych np. w ustawie o systemie oświaty, poprzez prawo wyborcze a skończywszy na aktach prawnych dot budownictwa. Powołanie jednej osoby (stanowiska) w strukturze urzędu nie wydaje mi się do końca uzasadnione, natomiast przyjrzeć się należy jak poszczególne zadania nałożone na gminę przez akty prawne – a dotyczące osób niepełnosprawnych – są realizowane przez jednostki organizacyjne. Najważniejsze wynikające uwagi z przedłożonego pisma wg. Mojej opinii dotyczą barier architektonicznych, a tu w ramach inwestycji i remontów możemy wiele.

Pan Marcin Ciechomski z Wydziału Promocji, Kultury i Sportu Starostwa Powiatowego w Piasecznie poinformował mnie w mailu, że 30 lipca 2008 roku (środa), o godz. 15.30 w sali konferencyjnej Starostwa Powiatowego w Piasecznie, odbędzie się XVIII sesja Rady Powiatu Piaseczyńskiego. W programie jest uwzględniony punkt 10) rozpatrzenie projektu uchwały w sprawie wyrażenia zgody na bezprzetargowe wydzierżawienie zabudowanej nieruchomości położonej w Piasecznie, przy ul. Mickiewicza 39,. Tak więc, ta sprawa będzie omawiana na najbliższej sesji powiatu, a uchwała jej dotycząca wraz z uzasadnieniem jest dostępna w BIP'ie powiatu piaseczyńskiego: http://bip.piaseczno.pl/public/?id=79546

kliknij, aby pobrać Projekt uchwały w sprawie wyrażenia zgody na bezprzetargowe wydzierżawienie zabudowanej nieruchomości położonej w Piasecznie, przy ul. Mickiewicza 39.doc

Uzasadnienie z protokołu

Na zabudowanej nieruchomości położonej w Piasecznie przy ul. Mickiewicza 39, stanowiącej własność Powiatu Piaseczyńskiego funkcjonuje publiczny szpital dostępny dla mieszkańców Powiatu Piaseczyńskiego. Przedmiotowa nieruchomość umową z dnia 26 listopada 2004r. została wydzierżawiona Centralnemu Szpitalowi Klinicznemu Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji w Warszawie do dnia 31.12.2015r.

Pismem z dnia 30.06.2008r. Firma EMC Instytut Medyczny SA z/s 54-144 Wrocław, ul. Pilczycka 144-148, zwróciła się do Przewodniczącej Rady Powiatu Piaseczyńskiego i Zarządu Powiatu Piaseczyńskiego z kompleksową ofertą poprawy dostępności do usług medycznych, szpitalnych i ambulatoryjnych dla mieszkańców Powiatu Piaseczyńskiego.
W dniu 22.07.2008r. wpłynęła oferta firmy EMC Instytut Medyczny SA na dzierżawę w/wym. terenu. Spółka EMC Instytut Medyczny SA działa od 2000r. W 2001 roku wybudowała we Wrocławiu od podstaw, pierwszy wielooddziałowy, zgodny z najwyższymi standardami prywatny szpital. Obecnie Oferent prowadzi na terenie Polski cztery wielooddziałowe szpitale typu powiatowego, szpital specjalistyczny oraz 12 przychodni. Spółka ma również 7-letnie doświadczenie w przekształcaniu szpitali powiatowych. Wszystkie prowadzone przez Spółkę placówki przyjmują pacjentów w ramach kontraktów z NFZ, co stanowi ok. 90% przychodów EMC.

Placówki medyczne zarządzane przez Oferenta zapewniają również opiekę medyczną pacjentom posiadającym dodatkowe ubezpieczenie zdrowotne oraz pacjentom sieci medycznych takich jak LUX-MED, LIM i Medicover. Spółka EMC deklaruje prowadzenie szpitala we współpracy z CSK MSWiA w Warszawie oraz z Samorządem Powiatu Piaseczyńskiego. Grupa kapitałowa EMC w ostatnich latach zainwestowała w lecznictwo ponad 100 milionów złotych. Ponadto Spółka deklaruje, iż proces zmian organizacyjnych będzie nieodczuwalny dla pacjentów i nie spowoduje pogorszenia warunków pracy; firma przejmie wszystkich dotychczasowych pracowników szpitala.

Spółka nabyła notarialną umową sprzedaży działkę sąsiadującą z działką nr 70 na której zlokalizowany jest budynek szpitala i przychodni. Zarząd EMC deklaruje rozbudowę szpitala w Piasecznie tj. stworzenie wielooddziałowej placówki, zapewniającej kompleksowe leczenie w zakresie interny, chirurgii, ginekologii i pediatrii (na około 100 łóżek), ponadto firma planuje również utworzenie oddziału gastroenterologii i chirurgii naczyniowej. Oferent planuje uruchomienie przyszpitalnej przychodni z poradniami specjalistycznymi.

Szacowana wartość planowanej inwestycji wynosi kilkadziesiąt milionów złotych a jej zakończenie określane jest na IV kwartał 2009r. Zgodnie z wnioskiem z 22.07.2008r. EMC Instytut Medyczny SA z siedzibą we Wrocławiu, zainteresowany jest wydzierżawieniem przedmiotowej nieruchomości, będącej własnością Powiatu Piaseczyńskiego, na okres 25 lat; zmiana zarządzającego szpitalem miałaby nastąpić z dniem 1 stycznia 2009r.

CSK MSWiA w Warszawie wyraził zgodę na rozwiązanie umowy dzierżawy za porozumieniem stron oraz chęć współpracy ze Spółką EMC m.in. w zakresie zdrowotnych świadczeń wysokospecjalistycznych. Ze względu na rosnącą potrzebę zapewnienia mieszkańcom Powiatu Piaseczyńskiego dostępu dla usług medycznych na najwyższym poziomie, celowym jest przyjęcie przez Radę Powiatu Piaseczyńskiego uchwały w przedmiotowej sprawie.

Uchwała wchodzi w życie z dniem podjęcia.

Spółka EMC Instytut Medyczny wydzierżawi piaseczyński szpital przy ulicy Mickiewicza na okres do 25 lat. Firma ma zamiar zainwestować w placówkę kilkadziesiąt milionów złotych. Zmodernizowany szpital ma zapewnić bezpłatną i kompleksową opiekę medyczną mieszkańcom powiatu.

Podczas ostatniej sesji rady powiatu radni przyjęli uchwałę, na mocy której szpital będzie oddany w dzierżawę na okres do 25 lat. Podupadającą poliklinikę, która dotychczas funkcjonuje w ramach umowy z Centralnym Szpitalem Klinicznym MSWiA w Warszawie przy ul. Wołoskiej, przejmie notowana na giełdzie spółka EMC Instytut Medyczny. Grupa kapitałowa EMC, która w ostatnich latach zainwestowała w lecznictwo ponad 100 milionów złotych, ma duże doświadczenie w działalności medycznej. W 2001 roku od podstaw wybudowała we Wrocławiu pierwszy własny wielooddziałowy szpital specjalistyczny, który spełnia wszystkie normy i uchodzi za jeden z lepiej zarządzanych obiektów w kraju. Spółka kieruje ponadto czterema powiatowymi szpitalami (Szpital św. Antoniego w Ząbkowicach Śląskich, Szpital „Mikulicz” w Świebodzicach, Szpital św. Rocha w Ozimku, Szpital św. Jerzego w Kamieniu Pomorskim) oraz 12 przychodniami na terenie trzech województw.

Podczas dyskusji poprzedzającej głosowanie radni zobowiązali zarząd do starannego sporządzenia umowy ze spółką, tak by jak najlepiej zabezpieczyć interes mieszkańców i starostwa powiatowego. Przed sesją samorządowcy odwiedzili szpitale, które są zarządzane przez spółkę, by na własne oczy przekonać się jak funkcjonują - Nasze wrażenia były bardzo dobre - przyznał radny Jacek Szczytowski z komisji zdrowia i opieki społecznej. - W placówkach powiatowych, w których ta firma świadczy swoje usługi, jest wysoki standard, znacznie poprawiła się dostępność do usług medycznych i zwiększył się ich poziom. Mam nadzieję, że w naszym powiecie powstanie szpital, ponieważ przy Wołoskiej mieszkańcy muszą czekać nawet po 6 godzin na jakąkolwiek pomoc. Jednak uważam, że przed zawarciem umowy powinniśmy się dobrze zabezpieczyć od strony prawnej.

- Zarząd będzie się starał podpisać jak najkorzystniejszą umowę, zabezpieczającą finanse starostwa i gwarantującą mieszkańcom jak najlepszy dostęp do usług medycznych. Jednak nawet największe instytucje upadają i nie możemy zagwarantować w stu procentach, że wszystko się uda - mówił starosta Jan Dąbek. Wszystkie prowadzone przez spółkę placówki przyjmują pacjentów w ramach kontraktów z NFZ-em, zapewniając bezpłatną opiekę medyczną, co stanowi jej główny dochód. Spółka ma kilkuletnie doświadczenie w przekształcaniu szpitali powiatowych i jej kolejnym przedsięwzięciem będzie modernizacja piaseczyńskiej polikliniki.
- Do sześciu samorządów wysłaliśmy zapytanie o referencje spółki, która przejmowała nawet szpitale z kilkudziesięciomilionowym zadłużeniem i z tragiczną sytuacją lokalową - mówił członek zarządu Stefan Dunin. - Z pięciu powiatów dostaliśmy rekomendacje samorządów, które są bardzo zadowolone ze współpracy i potwierdzają, że to wiarygodny partner.

Zgodnie z ofertą, którą spółka pod koniec lipca złożyła zarządowi powiatu, do końca przyszłego roku w Piasecznie ma powstać wielooddziałowa placówka, zapewniająca kompleksowe leczenie w zakresie interny, chirurgii, ginekologii i pediatrii. Firma planuje również utworzenie oddziału gastroenterologii i chirurgii naczyniowej. Rozbudowany szpital ma mieć ok. 100 łóżek, a do dyspozycji pacjentów będzie prawdopodobnie również przyszpitalna przychodnia z poradniami specjalistycznymi. Zamierzenia inwestycyjne spółki, która na modernizację piaseczyńskiej placówki planuje wydać kilkadziesiąt milionów złotych, potwierdza choćby zakup sąsiedniej nieruchomości umożliwiającej powiększenie szpitala.
Samorząd powiatu w 2004 roku wydzierżawił szpital CSK MSWiA w Warszawie, który miał zarządzać obiektem aż do 2015 roku. Umowa ze stołecznym szpitalem uratowała poliklinikę i zapewniła mieszkańcom podstawową opiekę zdrowotną. Jednak taka sytuacja pozostawiała wiele do życzenia i powodowała szereg niedogodności utrudniających pacjentom leczenie. Można wymienić chociażby brak izby przyjęć w poliklinice, co powoduje, że pacjenci przyjmowani na piaseczyński oddział musieli najpierw zgłosić się do... Warszawy. Od wielu lat wiadomo, że tak duży teren potrzebuje własnego szpitala z prawdziwego zdarzenia, a tym oczekiwaniom nie mogła sprostać podupadająca i przestarzała poliklinika. Oferta wrocławskiej spółki być może rozwiąże medyczne problemy powiatu. Szpital MSWiA wyraził zgodę na rozwiązanie umowy dzierżawy za porozumieniem stron oraz zadeklarował chęć współpracy ze spółkę, która będzie zarządzała szpitalem od początku przyszłego roku.
To dopiero początek drogi, którą zarząd musi przebyć, żeby wynegocjować warunki umowy gwarantujące modernizację szpitala. Mieszkańcom pozostaje wierzyć, że spółka rzeczywiście stanie na wysokości zadania i postawi piaseczyński szpital na nogi.

źródło: Kurier Południowy (wydanie nr 256, 2008-08-01)

Na początku roku spółka EMC Instytut Medyczny miała wydzierżawić piaseczyński szpital i rozpocząć jego modernizację, na którą zamierzała wydać nawet kilkadziesiąt milionów złotych. Jednak do przejęcia placówki nie doszło, ponieważ kontrakt podpisany z Narodowym Funduszem Zdrowia na 2009 rok jest zbyt mały, by spółka mogła spełnić swoje zobowiązania wobec pacjentów.

Tak jak miliony chorych w kolejkach do lekarzy w całym kraju, piaseczyńska poliklinika będzie musiała poczekać na leczenie, którego podjął się zarząd powiatu, chcąc przekazać placówkę spółce medycznej. - Do opóźnienia dzierżawy obiektu doszło z powodu niedostosowania poziomu kontraktu z NFZ na rok 2009 do potrzeb mieszkańców powiatu piaseczyńskiego. W przeliczeniu na osobę powiat piaseczyński ma dziś jeden z najniższych kontraktów na opiekę szpitalną na Mazowszu - wyjaśnia Marek Kubicki dyrektor marketingu spółki EMC Instytut Medyczny.

Prawie rok trwały trójstronne negocjacje powiatu piaseczyńskiego z Centralnym Szpitalem Klinicznym MSWiA w Warszawie i firmą EMC Instytut Medyczny S. A. Rozmowy zakończyły się sukcesem, który zarząd powiatu ogłosił podczas ubiegłorocznej konferencji prasowej. Na początku tego roku podupadającą piaseczyńską poliklinikę, która dotychczas funkcjonuje w ramach umowy z CSK MSWiA przy ul. Wołoskiej, miała przejąć notowana na giełdzie spółka EMC Instytut Medyczny. Spółka mająca duże doświadczenie w zarządzaniu szpitalami, chciała nie tylko podnieść jakość usług medycznych i zapewnić specjalistyczną bezpłatną opiekę dla mieszkańców powiatu, lecz także rozbudować szpital o kolejne oddziały. W pierwszym etapie inwestycji planowano zbudować niezbędną izbę przyjęć. Kolejne oddziały i nowe funkcje szpitala miały powstawać w następnych latach. Zgodnie z umową zawartą z powiatem piaseczyńskim 27 października do 2012 roku w Piasecznie miała być wybudowana stacja dializ oraz nowa czterooddziałowa placówka, zapewniająca kompleksowe leczenie w zakresie interny, pediatrii, chirurgii ogólnej, a także ginekologii z położnictwem. W rozbudowanym szpitalu miało być ok. 100 łóżek dla chorych, a do dyspozycji pacjentów planowano otwarcie przyszpitalnej przychodni z poradniami specjalistycznymi.

Jednak do przekazania placówki nie doszło, ponieważ nie zostały spełnione warunki zawarte w umowie 25-letniej dzierżawy. - Chodzi przede wszystkim o poprawę usług medycznych oraz zabezpieczenie bezpłatnych świadczeń dla mieszkańców Piaseczna. Obecnie negocjowana kwota kontraktu z NFZ nie daje nam takiej możliwości; jest niższa niż w latach ubiegłych - informuje Marek Kubicki ze spółki EMC.

- Tym samym dzierżawa szpitala nastąpi wtedy, gdy z sukcesem zakończymy negocjacje dotyczące kontraktu. Trudno teraz podać dokładną datę.
Czy całe przedsięwzięcie już dawno i trochę przedwcześnie okrzyknięte największym sukcesem powiatu w obecnej kadencji, zakończy się fiaskiem? - Nie planujemy zmieniać umowy ze starostwem ani planów względem Piaseczna - zapewnia Marek Kubicki. - Podkreślamy jedynie, że w interesie mieszkańców jak i naszym jest to, żeby powiat piaseczyński dostał w ramach kontraktu z NFZ przynajmniej taką samą kwotę jak w roku 2008. W innym przypadku musielibyśmy albo wprowadzić częściową odpłatność, albo zmniejszyć ilość świadczeń i dostępność do lekarza, albo też pogorszyć jakość obsługi. Nie chcemy tego robić i dlatego prowadzimy dalsze negocjacje - dodaje dyrektor marketingu.

Piaseczyńska klinika pewnie jeszcze trochę poczeka na planowaną rozbudowę, pacjenci muszą więc uzbroić się w cierpliwość, wierząc, że biurokratyczne trudności nie zniweczą planów zarówno zarządu powiatu jak i spółki EMC Instytut Medyczny.

autor: Grzegorz Traczyk
źródło: Kurier Południowy (wydanie nr 277, 2009-01-16)

W gazecie Nad Wisłą pojawił się wywiad na ten temat:

Powiat piaseczyński. Bliskość Warszawy sprawia, że duży szpital w Piasecznie nie miałby szans na utrzymanie się. Dlatego jego budowa stoi pod znakiem zapytania – uważa STEFAN DUNIN, odpowiedzialny w zarządzie powiatu piaseczyńskiego za opiekę społeczną i służbę zdrowia.

Nad Wisłą: W ubiegłym tygodniu w Warszawie odbyło się spotkanie, z którego wynika, że do 2012 r. stolica wybuduje Szpital Południowy. Czy to oznacza, że będziemy leczyć się na Ursynowie?
Stefan Dunin: – Zgodnie z wizją nowego szpitala, przedstawioną nam przez dyrektor Biura Polityki Zdrowotnej Urzędu Miasta Stołecznego Warszawy Elżbietę Wierzchowską, kompleks przy ul. Płaskowickiej będzie służył półmilionowej populacji południowej Warszawy oraz części powiatu piaseczyńskiego. Będzie to szpital rejonowy, spełniający rolę szpitala powiatowego. Dyrektor Wierzchowska objaśniła, że znajdować się w nim będą oddziały: chirurgiczny, internistyczny ze szpitalnym oddziałem ratunkowym, ginekologiczno-położniczy oraz ortopedyczny lub inny. W wieloletnim planie inwestycyjnym do roku 2012 samorząd Warszawy zarezerwował na tę inwestycję 230 milionów złotych, co według naszych wyliczeń w wystarczający sposób zabezpiecza realizację tego projektu.

Władze powiatu i Piaseczna poprzedniej kadencji miały ambicje budowy dużego szpitala powiatowego. Skoro wiadomo już, że powstanie Szpital Południowy, co czeka piaseczyńską placówkę? Jakie są pomysły na jej rozwój?
Moim zdaniem – i nie tylko moim – w obecnej sytuacji polskiej służby zdrowia duży szpital powiatowy w Piasecznie miałby małe szanse na utrzymanie się. Wpływ na to ma przede wszystkim bliskość Warszawy z ogromną liczbą łóżek szpitalnych, w tym łóżek wysoko specjalistycznych. Gdyby powiat piaseczyński czy samo Piaseczno były oddalone od miasta wojewódzkiego o 60–70 kilometrów, taki szpital miałby szanse powodzenia. Jest to także ocena fachowców, z którymi prowadziliśmy konsultacje.

Co w takim razie pozostaje? Likwidacja albo wieczny niedorozwój piaseczyńskiego szpitala?
Ależ nie. Powiatowi piaseczyńskiemu, tak jak zresztą całej Polsce, potrzeba większej liczby łóżek internistycznych oraz zespołu poradni i przychodni specjalistycznych. Na spotkaniu w Warszawie padło mądre zdanie, chyba z ust pani Wierzchowskiej, że gdyby podstawowa opieka zdrowotna i poradnie specjalistyczne były dobrze rozwinięte, ludzi hospitalizowanych byłoby znacznie mniej. Dlatego jako władze powiatu jesteśmy zdeterminowani, aby w tym roku zrobić projekt i uzyskać pozwolenie na budowę nowej przyszpitalnej przychodni specjalistycznej oraz oddziału internistycznego z pododdziałem ratunkowym, czyli 4–5 łóżkami szybkiego reagowania kardiologicznego. To jest nasz cel numer jeden.

Oczywiście nie zamykamy możliwości dalszej rozbudowy szpitala, obawiamy się jednak, że powstanie w Piasecznie oddziału ginekologiczno-położniczego byłoby chybione. Zwłaszcza w sytuacji, gdy takowy o 40 łóżek powiększyła poliklinika na Wołoskiej, gdy taki ma być w Szpitalu Południowym i gdy placówkę przy Madalińskiego czeka rozbudowa o nowe skrzydło. Nie ma również uzasadnienia budowa kosztownego w utrzymaniu oddziału chirurgicznego, gdyż według statystyk Narodowego Funduszu Zdrowia i Biura Polityki Zdrowotnej Warszawy łóżka chirurgiczne w stolicy są wykorzystane jedynie w 80 procentach.

Rozmawiał Piotr Chmielewski
Nad Wisłą: nr 5 (247) - 6 marca 2008

Niestety muszę skomentować, nie mogę tego tak zostawić

Szanuję wszystkich decyzje o zameldowaniu / niezameldowaniu, tylko chciałem podkreślić niekonsekwencje w myśleniu. Z jednej strony panuje wśród Was opinia, że służby nie reagują obecność bezdomnych, a z drugiej nie przekazujecie miastu należnych podatków. Gdyby więcej osób się meldowało to może Janosiku, nie stało by teraz połowę wozów policyjnych Piaseczna w warsztacie nienaprawionych. Może miasto byłoby stać na zatrudnienie dodatkowych strażników miejskich?
Chodzi mi tylko o konsekwencje naszych czynów.
Nie możemy mieć pretensji do miasta, ze nie wystarczająco reaguje na nasze potrzeby skoro odcinamy finanse miastu.

Co do służby medycznej (przychodnie, szpitale) to Janosiku chyba zgodzisz się ze mną, że inne potrzeby ma miasteczko 15000 mieszkańców, a zupełnie inne potrzeby ma miasto 100000 mieszkańców. Więc nie ma się co dziwić, ze się stoi w bardzo długich kolejkach, czy w pewnym momencie ktoś własnym życiem zapłaci, kiedy karetka nie przyjedzie na czas. Takie mogą być konsekwencje, taka to już jest odwieczna mentalność polaków - prywata - liberum veto.

Nie jestem rzecznikiem prasowym MH, jeślibyś Janosiku wystarczająco długo śledził moje posty, to byś takich głupot nie pisał. Staram się być realistą, a nie bajarzem opowiadającym farmazony odnośnie np. odszkodowań od Mh w stylu "Pójdźcie z pismem odsetkowym do Mh i umową zakupu mieszkania, a wypłacą Wam bezwarunkowo wszystkie należne Wam pieniążki, bo tak im każe Rzecznik Praw Konsumenta"
Co do "odkrywania Ameryki", odnośnie zużycia wody, to nie wszyscy wiedzą dokładnie ile to jest mało, a ile to jest dużo. Niektórzy maja przyzwyczajenia, jeszcze z nieolicznikowanych mieszkań, gdzie zużywało się dziennie 2 x po pełnej wannie i to była kiedyś dla nich norma. A niestety u nas rzeczywistość jest nieubłagana, nie toleruje marnotrawstwa wody.
Z drugiej strony część mieszkańców "próbowało oszukać" administrację zgłaszając tylko jedną osobę, myśląc że to przejdzie i że "na gapę" będzie z wody korzystała druga osoba. Niestety manewr ten się nie powiódł (liczniki nie kłamią), stąd w wielu przypadkach spore niedopłaty.

I mając na uwadze powyższe przypadki starałem się pomóc.

Co do ubezpieczenia w PTU, jak pisałem powyżej mam cały pakiet włącznie z ubezpieczeniem mieszkania

Pozdrawiam i proszę o nieagresywne reagowanie na moje posty Staram się ze swoje strony nie używać agresii wobec Was

Zależy kto jak do sprawy podchodzi . Dlaczego ta afera i setki mniejszych zawsze dotyczą szpitali Państwowych ?
Szpitali prywatnych jest odgroma ilość np. centrum Damiana w Warszawie i tam nawet mowy nie ma o jakichkolwiek łapówkach załatwianiach a ci sami lekarze co w szpitalu cie olewają tam z otwartywi rękoma i uśmiechem od uszu do uszu ciebie witają .
Kiedyś dostałem ataku z powodu kamienia (jeszcze wtedy nie wiedziałem co się dzieje) że bolało jak cholera pojechałem do najblizszej przychodni w podwarszawskim Piasecznie . Tam mnie przyjęto po półgodziny zjawiła się lekarka (był środek nocy i chyba dopiero co wstała) . Popatrzyła dotkneła mnie tam gdzie mnie bolało i oznajmiła że mam wrzody i że napewno piłem dzisiaj (co było absurdalną tezą bo cały dzień byłem w trasie i wieczorem wróciłem padnięty i poszedłem spać) . Z 10 razy mnie się pytała czy piwa sobie nie walnełem bo to by tłumaczyło dlaczego mnie boli . Z racji tego że zamiast mi pomóc (a ból był tak niemiłosierny że myślałem że zaraz zejde z tego świata) to się lekko wku... i powiedziałem że jak chce może mnie alkomatem przebadać i niech mi przestanie wkółko zadawać jedno pytanie tylko mi poda jakieś środki przeciwbólowe czy cokolwiek . A ta dalej coś cmoka , wyraznie zakłuciłem jej ciszę nocną i była nie w sosie , w końcu z racji tego że przez kolejne 15-20 min nie zrobiła nic opórcz spytania mnie się z 20 razy czy nie piłem bo to by wytłumaczyło że mnie boli (bo te wrzody) , wyszedłem i z bratem pojechałem do centrum damiana oddalonego o chyba 7 czy 8 km (w Warszawie już) .
Dopiero tam lekarze zachowali się jak powinni podpieli mnie pod kroplowke zrobili prześwietlenie zdjagnozowali przepisali specjalne leki i umówiłem się na zabieg . I co najważniejsze lekarz na mnie czekał a nie ja na lekarza i jak do niego mówiłem to nie był wkurw... że o 3 nad ranem mu dupe zawracam tylko słuchał wybadał mnie i określił rzeczywisty problem . Wszystko od ręki bez problemów z miłą obsługa że nie czujesz się jak petent tylko jak klient . Najważniejsze że wyszedłem kilka godzin pozniej kosztowalo mnie to chyba 150 zl ale gdybym mial abonament (chyba coś koło 150 czy 200 zł na miesiąc) to nie zapłaciłbym nic . A teraz składka na NFZ wynosi około 8% dochodów brutto (czyli licząc średnią krajową to wchodzi właśnie około 200 zł i co w zamian otrzymujesz ? Taką obsługę ? Jest taka różnica że na tym pogotowiu każdy na mnie lał bo nie było konkurencji (socjalizm) a w prywatnej klinice pacjent to klient i liczy się on . Dlatego prywatne kliniki przypominają bardziej szpitale z USA czy zachodniej Europy a państwowe molochy przypominają (straszą) komunizmem .
To jest właśnie podstowowa różnica państwowe szpitale tworzą patologie są źle zarządzane i przeciętnego pacjenta mają głęboko w d... a przedewszystkim jak mi powiedział znajomy lekarz to jest gówno (soorry) prawda że lecznictwo musi być dla wszystkich darmowe . Ten system ubumiera lekarze i pielęgniarki masowo uciekają z kraju (tak jak jemu nie dawno po studiach ze specjalizacją zaproponowano prace za ... 600 zł w szpitalu państowym oczywiscie) i niedługo będą nas Ukraincy tylko leczyć.

http://www.pomorska.pl/ap...ORT03/860802409

Bez Oliwiera Szyttenholma koszykarze Kujawsko -Pomorskiej Szkoły Wyższej Astoria Bydgoszcz rozpoczną przygotowania do nowego sezonu. Prawdopodobnie z grupy A II ligi ubędzie im najgroźniejszy rywal.

Oficjalny początek przygotowań to poniedziałek. - Rozpoczniemy badaniami w przychodni na Rejtana. Musimy od tego zacząć, by mieć pewność, że wszyscy zawodnicy są zdrowi - mówi Jacek Borkowski, prezes klubu.

Po południu zespół spotka się już w hali na "Królówce” i od tego czasu aż do ligi, która rozpoczyna się w sobotę, 3 października, będzie trenował w niej i grał w turniejach. - Nie jedziemy na obóz, bo budżet skromny, a na własnych obiektach - we współpracy z Zawiszą - mamy wszystko, czego potrzebujemy. Będziemy mogli korzystać ze stadionu na Gdańskiej i odnowy biologicznej - dodaje.

Niestety, w zespole nie zobaczymy Oliwiera Szyttenholma, który zasili Harmattana.
- "Oliś” przed moim wyjazdem na urlop potwierdził, że zgadza się na warunki, które mu zaproponowałem. Potem jednak zmienił plany, o czym poinformował mnie SMS-em. Nie będziemy nikogo szukać na siłę. Gliszczyński z Robakiem poprowadzą grę, Szopiński z Gierszewskim i Baliński zagrają na dwójce. Wiem, że to ryzykowne, lecz ciężar gry ma się przenieść pod kosz, a jak to nie wypali, będzie czas na wzmocnienie do końca stycznia - wyjaśnia prezes.

"Asta” ma już zaplanowane gry kontrolne. Pod koniec sierpnia podejmie Harmattana, 12 i 13 września zagra w Olsztynie z miejscowym AZS, Norgipsem Piaseczno i UKS Łęczyce. Z kolei na 18-20 września klub zamierza zorganizować turniej na 10-lecie KPSW. I to w silnej obsadzie, bo udział potwierdziły pierwszoligowe ŁKS Łódź i Spójnia Stargard, a Borkowski czeka tylko na ostateczną odpowiedź Zastalu Zielona Góra.

- Zostają zatem dwa terminy - 5 i 27 września. Załatwiamy jeszcze jakiś turniej oraz rywali na sparingi, żeby zespół nie miał przesytu koszykówki - wyjaśnia.

"Rosa” chce uciec

W piątek wyjaśni się kwestia podziału zespołów II ligi na 3 grupy. Wiele wskazuje na to, że KPSW Astorii odpadnie jednak groźny rywal - Rosasport. Radomianie robią wszystko, by znów znaleźć się w grupie C. Na radomsport.pl napisano, że z przecieków z PZKosz. wynika, iż taka decyzja jest przesądzona. - To możliwe, bo do naszej grupy trafią Ósemka Skierniewice i Korsarz Gdańsk, a PZKosz. chce, aby liczba drużyn z grupach była w miarę równa. Zobaczymy. Ważne natomiast, że wprowadzono turniej barażowy dla przegranych finalistów. To duża szansa awansu, zwłaszcza dla zespołu z naszej grupy, chyba najsilniejszej - dodaje Jacek Borkowski.

W ekipie trenera Macieja Borkowskiego są - rozgrywający: Artur Gliszczyński (28, 178), Adam Szopiński (20, 190), Piotr Robak (18, 192); rzucający obrońcy: Przemysław Gierszewski (39, 184), Tristan Baliński (21, 182); niscy skrzydłowi: Sebastian Laydych (22, 203), Łukasz Kopkowski (19, 200), Filip Czyżnielewski (18, 195); silni skrzydłowi: Dorian Szyttenholm (26, 193) i Patryk Rąpalski (17, 196); środkowi: Rafał Urbaniak (27, 201), Łukasz Kuczyński (24, 196). Pożegnali się: Kamecki (Kraków), Lewandowski (AZS Radom), T. Szopiński, Poliwka, Kubacki (?), Małkowski (koniec kariery) oraz O. Szyttenholm (Harmattan).


Szansa, że Astoria wywalczy awans na zaplecze ekstraligi się zwiększa - RosaSport już na 99 % nie będzie rywalizowała w gr. A

Niby groszki mają trudną sytuację a zwinęli Aście jednego z Szyttenholmów - ciekawe

Dawno moja osoba nie pisała relacji z jakiejś wycieczki, więc czynie
to teraz [jest godzina 4.21 - niedawno przyjechałem. Ha! Nawet nie
wiedziałem, że już jest sobota :)].

Jak zapowiadałem, wybrałem się do Czeremchy. Na moje ogłoszenie na
grupie pozytywnie zareagowały tylko dwie osoby: KMR i Leon. Dnia 7.
lutego br. zakupiłem bilet do Cisówki, podając jako stacje pośrednie:
Kędzierzyn, Kraków Gł., Piaseczno oraz zmianę rodzaju pociąga w Wawie
Wschodniej. Łącznie 864 km. BTW - polecam kasę w głównym przejściu:
kobieta wstukuje wszystko co się jej powie i nawet nie sprawdza co
wychodzi na bilecie :) Z Wrocławia wyjechałem 83200 o 5.35. W Krakowie
planowo. Idę kupić bilet T/P do Tarnowa (no, szopę też trzeba
odwiedzić :)). Dostaje bilet, wsiadam do kibla i jadę, ale tylko do
Bieżanowa, bo tu jest Prokocim, tzn. szopa Prokocim :) Aha - jak
wyjeżdżałem z Krakowa Gł., to w peronach pojawił się _pociąg_:
SM03+Eaos sztuk jeden!!!!!!!!! Światła pociągowe zapalone itp. Śmiech
na sali :)))))) Ale wracając do szopy: szybki rzut oka na tabor i już
wiem, że za chwile będzie mi brakowało tylko jednego sputnika na
zdjęciach :) Przed halą stał sobie ET21-57 i 98. Były też obie EM10 i
jakieś tam angole, byki i coś tam jeszcze. Jako, że chciałem załatwić
to legalnie, poszedłem do dyspozytora. Dyspozytor odesłał mnie do
"Naczelnika Sekcji" w postaci pana Terczyńskiego. Ciekawostka -
wejście do 'biurowca' szopy jest oznakowane tablicą "Przychodnia
Kolejowa" (czy jakoś tak). No ale naczelnika nie było, więc ludki
które tam siedziały zezwoliły na zdjęcia, jednak pod nadzorem jakiegoś
pracownika szopy. I znowu do dyspozytora, który stwierdził, że nie ma
na razie mistrza, więc nikogo mi nie przydzieli. Kurde, chciałem
zrobić dwa zdjęcia, a ci jakieś szopki odstawiają... :( Powiedziałem
mu to i dodałem, że zaraz spadam. W końcu dostałem zgodę :) Potem
poszedłem jeszcze na myjkę, bo tam stała EU07 po buziaczku z czymś tam
i kilka ET21. Po tym wszystkim wsiadłem do kibelka do Tarnowa, gdzie
przyszedł kanar i chciał sprawdzać bilety. No w sumie jest to normalne
zachowanie :) Wyjmuje bilet i co widzę? Kraków - Katowice T/P. No
ku^&&% mać! Kanar wypisał bilet (bez dopłaty) i tak dojechałem do
Tarnowa. Tu szybka szopka  po uprzednim zgłoszeniu się u naczelnika i
zareklamowaniu w tym miejscu serwera kolej.pl jakiemuś człowiekowi
spragnionemu symulatorów :) A co na szopie? Np. ET41-035 z jednym
członem z listwami a drugim z paskami (inteligentne, nie?), B_R_A_K
ET21-424, mnóstwo trupów pozostałych ET21 (innych braków na razie nie
wyczaiłem, ale podaje to co stało: 188, 587, 389, 187, 228, 337, 270,
445, 107, 580, 447. Jak czegoś jeszcze brakuje, to dajcie znać). Po
szopce poszedłem na dworzec [zdawka ze Szczucina z SM31-149; wjazd o
godzinie 14.16] i wróciłem do Krakowa. Chciałem zwrócić bilet do
Katowic, ale niestety był on ważny w godzinach 6.00-12.00, a ja
przyszedłem o 17. No to kupa :( Później poszedłem do Rynku (w końcu
:)), do McSyfa coś zjeść. O 22. Z hakiem miałem 38208 do Wawy.
Zaczekałem na niego na Płaszowie, w miedzyczasie robiąc nocne zdjecia
ET21-261 z roboczym stojącym obok peronów. W Wawie Zachodniej
wylądowałem o czasie, tj. 2.13. Tu czekał już Leon z którym pojechałem
kibelkiem do Siedlec (huuraa! Na plastikach da się nawet spać :)). W
Siedlcach przesiadka na osobowego do Czeremchy z fiatem na czele. W
Czeremsze kolejna przesiadka (ha! Jedziemy dalej!) na pociąg od
Hajnówki. Tam poznajemy się z KMRem machającym kamizelką :) i
wyruszamy pudłem o nazwie SN81-004 do Cisówki. Gdzieś tam pod rodze
(na jakiejś stacji) stoi sobie 5 gaagrów z Czeremchy i chyba 3 tamary.
Z gagarów był na pewno 1077. W Cisówce mechanik z kierpociem pocinają
sobie w karty w kabienie, dzięki czemu wyjeżdżamy z tamtad kilka minut
po planie :) W Hajnówce dwie godziny przerwy sporzytkowane na obejście
stacji i zjedzenieu hamburgerów za... 1,50 + ważywa za 0,50 gr. :)
Później osobowym do Czeremchy, gdzie pada już dosyć mocno :( Po drodze
na szope odkrywamy człon czegoś tam z SKM (Leon, powiedz co to było).
Na szopie łuuugie czekanie na naczelnika (super gość, bez problemu
zezwala) i cykamy: ST44-1082, 798, 547 (to wszystko jest prawie na
pewno sprawne i nawet urzywane), 1038, 007, 160 (NG w 1989 roku :)),
151. Za chwile z Białegostoku przyjeżdża ST44-793 z towarem, którego

stoi SU42-121 z datą rewizji 13.06.2001 (hm, a może 2000?) i z
kompletnymi sprzęgami do grzania. Lakier jak nowy, nic nie pobrudzony
itp. Była też druga - SU42-255, ale już z rewizją w 1998. Chodzi mi o
to, kiedy zlikwidowano stare SU42? Na szopie był też EW90-28s z
oryginalnymi oznaczeniami i malowaniem! Były też inne, mniej ważne
serie :) Z Czeremchy ulatniamy się osobowym do Białegostoku. KMR
jednak woli łapac stopa i jechac w ten sposób do Hajnówki :Aha -
linia do Białegostoku jest FATALNA! Cały czas (78 km!) jedzie się z
oszałamiającą prędkością 20 km/h... Takie coś potrafi zmeczyć totalnie
człowieka... :( W Białymstoku szybka kawa w McSyfie (co okazało się
później bardzo dobym posunięciem, ale o tym później :) i przesiadka na
pospieszny do Wawy. Na Wschodniej wysiadamy. Leon jedzie do domu czymś
tam (w końcu, po kilkudniowej nieobecności :)), a ja pakuje się do
16007, czyli "Drezna" z mega-super wypasnymi wagonikami z zamykanymi
pneumatycznie drzwiami, zamszem na siedzeniach i  w ogóle super
wyglądem :)) Do Centrala jade sam w przedziale (nie to, że śmierdze,
czy coś, tylko jest mało ludzi ;)). Tam wsiada do mojego przedziału
jakiś koleś i jakaś dziewczyna. Ja z początku myślałem, że oni sa
razem, ale jak ona zaczęła coś tam do mnie nawijać to zmieniłem
zdannie :) I u przydała się kawa - nie mogłem zasnąć aż do Wrocławia,
dzięki czemu wiem, że ona studiuje w Wawie jakąś psychologię, czy coś,
mieszka we Wrocławiu, na Gaju konkretnie, nosi szkła kontaktowe (! :))
i... no i jeszcze naprawdę wieeelu żeczy ;P Najlepsze jest to, że
przedstawiliśmy się sobie dopiero wysiadająć z Wagonu we Wrocławiu Gł.
:)))) Ja ze swej strony pokazałem jej jak się obsługuje cegłę i
służbowy RJ - tak dla kontrastu :)

No, a teraz siedze jak głupi przy kompie i klepie te wypociny o
godzinie 5.06. Nawet nie chce mi się spać :)

PS.
Bym zapomnial: Kto nie był, niech żałuje!
:)))


Za:
http://miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34887,5578817,Hektary_w_Bialolece_...

(przepraszam za połamany link)

Hektary w Białołęce dla poznańskich zakonnic

Na ogromnych polach przy ul. Wyszkowskiej w Białołęce miały powstać szkoły,
przedszkola i boiska. Jednak komisja ds. zwrotów mienia Kościoła oddała
teren zakonnicom poznańskim, ośmiokrotnie zaniżając jego wartość

Dziś Białołęka to jedna z najszybciej rozwijających się dzielnic Warszawy.
Ma prawie 100 tys. mieszkańców. Każdego roku powstają tu nowe osiedla,
wprowadza się tu kilka tysięcy ludzi. Dzielnica od kilku lat zmaga się więc
z brakiem przedszkoli, szkół, przychodni, boisk.

Władze dzielnicy miały nadzieję, że tego typu inwestycje powstaną na
47-hektarowym działce przy Wyszkowskiej, na peryferiach Białołęki. Grunt
przy ul. Wyszkowskiej dotąd należał do skarbu państwa. Zarządzała nim
Agencja Nieruchomości Rolnych w Warszawie, która wydzierżawiła na kilka lat
działkę rolnikowi (uprawia tam zboże). Plany legły w gruzach, bo ziemię
komisja ds. zwrotu mienia Kościoła katolickiego i innych związków
wyznaniowych przy MSWiA przyznała Zgromadzeniu Sióstr św. Elżbiety -
Prowincji Poznańskiej w Poznaniu. Ma to być rekompensata za stracone po
wojnie ziemie zakonu w stolicy Wielkopolski. Według wyceny zleconej przez
komisję grunt jest wart 30 mln zł - zaledwie 65 zł za m kw. Średnio grunt w
tej części Białołęki kosztuje 400-600 zł za metr kwadratowy.

Nie jesteśmy na wsi

Według ekspertów ANR grunt wart jest nie 30 mln zł, lecz... 240 mln zł. -
Ten teren jest niezwykle cenny. Będziemy walczyć o jego odzyskanie -
zapewnia Jacek Malicki, wiceszef Agencji Nieruchomości Rolnych.

Komisja przy MSWiA przekazała działkę elżbietankom bez konsultacji z
Agencją. Po fakcie dowiedziały się też władze Białołęki.

Niska wycena to skutek przyjętego przez ekspertów komisji ds. zwrotu
założenia - oszacowali jego wartość tak, jak byłby rolny, a nie
inwestycyjny.

- Nie jesteśmy przecież na wsi, tylko w stolicy. Mamy tragiczną sytuację z
działkami. Brakuje nam szkół, hal sportowych. Jak mam tu skutecznie
gospodarzyć, skoro odbiera się nam niezbędny dla nas teren - alarmuje Jacek
Kaznowski (PO), burmistrz Białołęki.

Burmistrz i radni dzielnicy zaalarmowali już prokuraturę. - Musieliśmy
zareagować - twierdzi Paweł Tyburc (PO), szef rady Białołęki. "Powyższy
sposób postępowania uzasadnia domniemanie skutecznej próby wyłudzenia
nieruchomości znacznej wartości i stanowi oczywistą przesłankę do wszczęcia
działań zapewniających ochronę prawną interesów Skarbu Państwa" - czytamy w
piśmie do prokuratury. Z pewnych, ale nieoficjalnych źródeł dowiedzieliśmy
się, że zakon może szykować się do sprzedaży działki.

I znów zapłacą warszawiacy

To kolejna kontrowersyjna decyzja komisji ds. zwrotów. Rok temu opisaliśmy,
jak ponad 10 hektarów dawnej zajezdni trolejbusowej w Piasecznie trafiło w
ręce bonifratrów i dominikanek. Oba zakony dostały w ramach rekompensaty
działkę wycenioną wówczas na 40 mln zł. Pół roku później wystawiły grunt na
sprzedaż za 115 mln zł. Kupiła go tajemnicza spółka Provo Investment
założona przez jedną z dużych firm deweloperskich.

Komisję ds. zwrotu powołały w 1991 r. rząd i Episkopat. Zajmuje się ona
orzekaniem i rozwiązywaniem sporów wokół nieruchomości zabranych Kościołowi
z naruszeniem prawa. Prawo mówi jasno - od decyzji komisji nie ma
odwołania.

Szef komisji ds. zwrotów Zbigniew Filipkowski nie chciał z nami rozmawiać.
Dzisiaj po raz kolejny komisja będzie debatować na temat działki przy ul.
Wyszkowskiej. Jej członkowie mają pochylić się nad nową wyceną gruntu.
Jeśli dzisiejsza rozprawa komisji zakończy się dla ANR fiaskiem, władze
Warszawy będą starać się odkupić grunt od zakonu, ale za nie więcej niż 30
mln zł.

- To fatalne rozwiązanie. Chciałem przeznaczyć ten teren na cele edukacyjne
i sportowe. Wtedy miasto mogłoby go dostać od państwa za darmo. I znów za
wszystko będą musieli zapłacić warszawiacy - żali się burmistrz Kaznowski.

----------

Od siebie dodam, że o sprawie tej i innych podobnego pokroju wielokrotnie
alarmowało "NIE" oraz "Fakty i mity" - gazety o, podobno, zerowej
wiarygodności. Teraz te sprawy stały się faktem i nic już nie można zrobić.
Na pocieszenie powiem, że Warszawa nie ucierpiała jako jedyna - Kraków
również "wyzbył się" za pośrednictwem w/w komisji atrakcyjnych działek
m.in. na Kazimierzu.

Co do działki na Białołęce to siostrzyczki szykowały ją do sprzedaży za
grube pieniądze już wcześniej. W dniu kiedy komisja oficjalnie miała im
przekazać ów teren zakonnice były bliskie podpisania aktu notarialnego dot.
umowy przedwstępnej.

W komisji pozostało nadal ponad 250 wniosków do rozpatrzenia.
I dziwnym trafem dekrety Bieruta i PRL nigdy nic nie zabrały Żydom czy
innym grupom wyznaniowym - bo im sie nie zwraca (a jak oddajemy wszystkim,
to powinniśmy bez wyjątku). Beneficjentem działań ministerialnej komisji
jest praktycznie w 100% kościół rzymskokatolicki.



No cóż, dam się wciągnąć w tą licytację.

To stary tekst, ale tu go nie było:

Kilk, klak. [...]


Znam ten ból. Byłem kiedyś właścicielem podrasowanego WSK i nikt z
czterokołowców mi nie podskoczył...
Ale potem wypuścili fiata z silnikiem 650 i dupa...

Teraz sobie przypominam....Dawno, dawno temu przytrafiła mi się podobna
historia. Byłem młody i nie miałem pomysłu na życie, więc zatrudniłem się w
charakterze kierowcy w  Stołecznej Kolumnie Transportu Sanitarnego.
Był taki zwyczaj, że za różne przewinienia dostawało się do jazdy dwa
maluchy, które służyły lekarzom do wizyt domowych...

Zdarzyło się więc raz, że popiliśmy z moim przyjacielem, Zbyszkiem mocno i
prosto z lokalu pojechaliśmy do pracy. Niestety, taksiarz który nas wiózł
nie darzył nas i naszej firmy zbytnią estymą (nic dziwnego, byliśmy wszak
ich największą konkurencją na postojach), nie dał się przekupić i wlókł
niemiłosiernie, w efekcie dotarliśmy na miejsce nieco po czasie. Werdykt
kierownika po tym jak nas zobaczył i poczuł, mógł być tylko jeden.
Dostaliśmy przydział na te toczydełka (większość chłopaków nazywała je
"skrzynkami
na narzędzia") i obsługę przychodni na peryferiach. Nie oponowaliśmy, bo
zachował się i tak przyzwoicie. Mógł nas nie dopuścić do pracy, albo wysłać
na warsztat. Wiedzieliśmy, że zrobił to dla naszego dobra. Na oddalonej od
miasta placówce odsapniemy, prześpimy się i pozbędziemy  z organizmu  kilku
zbędnych już promili przed kolejnym, wieczornym balem.

Z naszych kart drogowych wynikało że będziemy dyżurować w przychodni w
Pyrach. Ruszyliśmy niespiesznie, wczuwając się w zdezelowane maszyny.
Minęliśmy Ursynów i wyjechaliśmy na nowo oddany odcinek wylotówki wiodącej
do Piaseczna. Pusta, trzypasmowa droga z brakiem sygnalizacji świetlnej
wydawała się wtedy nieomal autostradą. Tym bardziej, że benzyna była na
kartki, a jedyne większe pojazdy - trolejbusy - jeździły rzadko i ze
względów konstrukcyjnych trzymały się zawsze prawego pasa. Błysnąłem
światłami na Zbyszka i zjechaliśmy na pobocze. Podszedłem do jego wozu,
oparłem delikatnie o  przerdzewiały dach i zapytałem

 - Panie Kolego, czy pan przypadkiem nie nabawił się dzisiejszej nocy tej
dziwnej i uciążliwej choroby objawiającej się pomrocznością, drżeniem rąk i
dziwną - o ile mnie pamięć nie myli, niczym nie sprowokowaną - suchością w
ustach? Proponuję znaleźć jakąś hm...aptekę i zażyć LEKARSTWO, albo i dwa.

-  To ty też masz te mroczki przed oczami? No dobrze, zgoda. Ale może
najpierw pojedziemy do przychodni, niech nam konowały wypiszą receptę?

-  Obudź się!  Kto ci baranie wypisze receptę na piwo?

-  Doktor  Ali, ten algierczyk. On wypisuje na wszystko o co go poprosisz...

-  Może i wypisze, ale gdzie taki papier  zrealizujesz? W aptece nie ma
piwa, a w monopolu nie honorują recept. Podjedziemy pod najbliższy sklep i
postawisz po piwku.

-  Ja?! Wiesz ile wczoraj wydałem? Do końca miesiąca będę ssał łapę i
chodził po prośbie... Ty postaw!

            -  Zostało mi tylko trochę drobnych na bilet do domu i suchą
bułkę na obiad.

            -  W takim razie zróbmy tak: kto przyjedzie na placówkę jako
drugi, stawia piwo!

Zgodziłem się. Jego auto wyglądało, przynajmniej zewnętrznie, na starsze i
bardziej zdezelowane. Wskoczyliśmy do maszyn i uruchomiliśmy silniki.
Zbyszek musiał w tym celu  uchylić klapę silnika i patykiem docisnąć
dzwignię rozrusznika. Po chwili okolicę przeszył ryk dwóch potężnych
silników o łącznej pojemności 1200cm2.  Na sygnał klaksonu obaj puściliśmy
sprzęgła i wgniotło nas w fotele. Zbyszkowi udało się nawet zapiszczeć
oponami. Jak burza wpadliśmy na dwa równoległe pasy ruchu i nie puszczając
gazu, jedynie wciskając sprzęgło, zmienialiśmy z rzadka biegi, wyjąc
silnikami obciążonymi maksymalnie wysokimi obrotami. KLLLLIK, KLAAAAK
jęczały przeciągle wciskane z przeokrutnym zgrzytem biegi. Teoretycznie, po
około trzydziestu sekundach powinniśmy swoimi bolidami przekroczyć magiczną
barierę prędkości stu kilometrów na  godzinę, w praktyce okazało się to
niesprawdzalne, bo strzałkowe prędkościomierze, od ciągłego podkręcania,
dostawały takiej drżawki, że  pokazywały naprzemiennie 0 i szczytową wartość
na liczniku, czyli 140. Nigdy nie słyszałem żeby jakiś samochód tej klasy
rozwinął taką zawrotną prędkość, nawet z góry i z wiatrem w bagażnik
(przepraszam - w tylna klapę silnika). Poza tym konstruktorzy sami przyznali
w instrukcji obsługi, że liczniki tych aut mają bezwładność w granicach 20
km i to rosnącą w miarę nabierania pędu. To by tłumaczyło opowieści
niektórych motoryzacyjnych maniaków o rekordach prędkości, jakie pobili
samochodami tej marki.

Gnaliśmy prędzej od wiatru, ale żaden z nas nie mógł uzyskać znaczącej
przewagi. Za nami ciągnęły się dwie smugi białego dymu, jak ślady
kondensacji za wysoko lecącymi samolotami. Raz Zbyszek wysuwał się nieco do
przodu, raz ja. W końcu wpadłem na pomysł jak wyjść na prowadzenie. Mój
rywal prowadził auto zgięty w pałąk, leżąc na kierownicy jak rowerzysta. Nie
miało to większego znaczenia, bo na mecie nie było przecież fotokomórki.
Szybko przeanalizowałem budowę tego cudu techniki, które dane nam było
prowadzić i doszedłem do wniosku, że robi błąd. Maluch miał napęd na tylną
oś i dociążenie jej mogło mnie wyprowadzić  na prowadzenie. Odsunąłem więc
maksymalnie fotel (klink-klank)  i rozparłem się w nim wygodnie. Niestety
Zbyszek szybko zorientował się co jest powodem mojego przyśpieszenia i
zastosował metodę bardzo radykalną - po prostu otwierając drzwi pasażera
pozbył się prawego fotela. Jego auto stało się lżejsze i teraz o on
odzyskiwał cenne milimetry. Zrobił bym to samo, ale coś się zacięło na
prowadnicach. Zakląłem szpetnie i próbowałem zastosować inny trick: aby
dociążyć auto zacząłem podskakiwać na fotelu, ale to tylko pogorszyło moje
położenie i znów straciłem ułamki sekund, bo okazało się, że miałem zepsute
amortyzatory  i  koła albo tarły o zakola, albo traciły kontakt z szosą. Mój
rywal też miał jeden, ale za to znaczący problem. Nie domykała mu się boczna
szyba. Był to czynnik który na kilkukilometrowej trasie, poprzez zwiększenie
(i tak olbrzymiego) oporu powietrza, mógł przesądzić o jego porażce.
Zauważyłem jak trzymając kierownicę kolanami, podtrzymuje obiema rękami
szybę, a trzymany w ustach śrubokręt wpycha pomiędzy uszczelki. Zakląłem
szpetnie, bo pewne zwycięstwo zaczęło mi się z wolna wymykać.

-  Poczekaj, no ty! - krzyknąłem i otworzyłem okno. Od razu zacząłem tracić
centymetry przewagi. Nie było to jednak działanie pozbawione sensu.
Wychyliłem się maksymalnie i wyrwanym rękawem koszuli, na który
bezceremonialnie naplułem, przetarłem przedni pas, maskę i szybę, po
zakręceniu której  opór powietrza zmalał i znowu wysunąłem się na
prowadzenie. Kiedy już musiałem odwracać głowę żeby zadrwić z mojego rywala,
ujrzałem jak młotkiem pozbawia się obu bocznych lusterek. Od razu wystrzelił
jak strzała do przodu i znowu zrównał się że mną. Już dawno minęliśmy Pyry i
przychodnię w której mieliśmy się zameldować. Teraz nie miało to już żadnego
znaczenia. W oddali dostrzegłem zieloną tablicę z nazwą miejscowości.
Spojrzałem na Zbyszka. W jego oczach dostrzegłem coś niepokojącego.
Zrozumiałem o co chodzi. W Piasecznie droga zwęża się i któryś z nas musi
przegrać. Momentalnie skręciłem kierownicą i burty naszych aut zwarły się w
piekielnym huku. Przez następny kwadrans próbowaliśmy się zepchnąć z drogi.
Bezskutecznie. Kiedy znowu spojrzałem na tablicę, mogłem już odczytać napis:
PIASECZNO. Organizm zaserwował mi nową porcję adrenaliny.  Zostało już tylko
kilka minut do rozstrzygnięcia, który z nas jest lepszy. I wtedy mój rywal
zastosował nieczysty chwyt. Zjechał na prawy pas i ustawił się za babcią
która obwieszona tobołami i bańkami pedałowała  na starym składaku. Ciąg
powietrza jaki wytwarzała za sobą porwał go i pozwolił na wyprzedzenie mnie.
Zrozpaczony patrzyłem jak oboje wysuwają się na prowadzenie. Podłoga
trzeszczała pod naporem mojej nogi. Wiedziałem że głębiej pedału gazu już
nie wcisnę. W bezsilnej złości  rozejrzałem się po kabinie. Oprócz
bezużytecznego prędkościomierza i wyłącznika świateł, cały zestaw wskaźników
składał się tylko z kontrolek:  rezerwy paliwa, kierunkowskazu i ciśnienia
oleju. Ta ostatnia paliła się już od dłuższego czasu jasnym, rubinowym
światłem. Nie namyślając się długo rozbiłem pięścią pleksi i wydłubałem
żaróweczkę. Uwolniona w ten sposób energia zasiliła układ zapłonowy i  znowu
począłem odzyskiwać stracony dystans. Niestety zbyt późno. Tablica i
zwężenie było tuż, tuż. Mimo wszystko nie poddałem się. Złapałem kierownicę
w zęby a rękami macałem otoczenie w poszukiwaniu czegoś (sam nie wiedziałem
czego) co pozwoliło by mi wygrać. Może miałem nadzieję natrafić na
pozostawiony przez jakiegoś łepka, ręczny granatnik, albo wyrzutnię
rakietową? Sam nie wiem. Szansa na znalezienie broni była mała, bo wtedy nie
śniło się nawet nikomu o  konflikcie w Czeczenii, wojnie na Bałkanach, a
Palestyńczycy  byli naszymi sojusznikami. Za tylnym fotelem  znalazłem tylko
szczotką na długim drzewcu. Momentalnie w mojej głowie zakiełkował plan.
Uwolniłem szarpnięciem zatrzask bagażnika i znowu wychylając się z kabiny,
podparłem go szczotką ustawioną na sztorc. Straciłem w ten sposób niemal
całkowicie widoczność do przodu, zyskałem za to idealny spojler, który
gwarantował mi opływowość i w konsekwencji ...

więcej »